SZUKAJĄC RODZINY

kazanie na Święto Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa niedziela 28 grudnia 2008 Wczoraj do Brukseli wyjechało z naszego „Ducha” blisko 200 młodych ludzi na tzw. Europejskie Spotkanie Młodych, tradycyjne już noworoczne spotkanie połączone z modlitwą, śpiewem, refleksją i rozmową. Młodzi wciąż – tak sobie pomyślałem – poszukują swojej rodziny, najbliższych. Nie znajdują ich być może najbliżej, w swoich rodzinach. Jadą tysiące kilometrów, aby znaleźć coś – i kogoś – wyjątkowego, bliskiego, swojego. Potrzebujemy być może Świętych Rodzin, aby poczuć się dobrze na tym świecie. LITURGIA SŁOWA Syr 3,2-6.12-14) Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawa matki nad synami utwierdził. Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził. Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci, a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany. Kto szanuje ojca, długo żyć będzie, a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce: Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie. (Ps 128,1-5) Błogosławiony, kto się boi Pana Błogosławiony każdy, kto się boi Pana, kto chodzi Jego drogami. Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie. Małżonka twoja jak płodny szczep winny we wnętrzu twojego domu. Synowie twoi jak sadzonki oliwki dokoła twojego stołu. Oto takie błogosławieństwo dla męża, który boi się Pana. Niechaj cię Pan błogosławi z Syjonu, oglądaj pomyślność Jeruzalem przez całe swe życie. (Kol 3,12-21) Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko /przyobleczcie/ miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! Słowo Chrystusa niech w was przebywa z /całym swym/ bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego. Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha. (Kol 3,15-16) Sercami waszymi niech rządzi Chrystusowy pokój, Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem. (Łk 2,22-40) Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Itinerarium , , , , , , , ,

Życzenia noworoczne

Na szczęście jest bardzo, bardzo wielu ludzi, dzięki którym nie czuję się beznadziejny. Dzięki którym bez wielkiego obrzydzenia mogę patrzeć w lustro. Którzy nieustannie mi przypominają, że nie jestem taki najgorszy.

Nie wymienię nazwisk, bo jest ich zbyt wielu. Są codziennie w niektórych mediach, niektórych partiach, zawsze można ich spotkać w kościołach i na uroczystościach patriotycznych. Kochają prawdę, prawo i sprawiedliwość. Są bezkompromisowi. Bezbłędnie odróżniają dobro od zła.

Życzę im wszystkim wszystkiego najlepszego. I oby nigdy się nie zmienili.

Gdyby na świecie były same Marty, Renie, Księża Mietki, Adamy i inne pokręcone dziwolągi, niechybnie popadłbym w ciężką depresję na tle niedowartościowania.

Wszystkiego dobrego w AD 2009!

Spoza kruchty , , , , , , , , ,

TYLKO DZIECKO SIĘ RODZI?

kazanie na święto Św. Jana Apostola
sobota 27 grudnia 2008

Liturgia Bożego Narodzenia jest jedną z najmniej uroczystych w Kościele, w zasadzie nie daje możliwości wejścia poprzez znaki w tajemnicę Wcielenia, początków naszego zbawienia.

Boże Narodzenie nie jest prawie obchodzone np. w Ameryce Łacińskiej, w przeciwieństwie do wielodniowych uroczystości Wielkiej Nocy. Słuchałem ongiś wyjaśnień jednego z Latynosów w tej kwestii. Cóż tu fantastycznego? Cóż nadzwyczajnego i wyjątkowego? Ot, rodzi się dziecko, jak tysiące codziennie. Co innego Wielkanoc, Człowiek zostaje ukrzyżowany, umiera w męce, to jest wysiłek, heroizm, wielka sprawa. W niektórych krajach upodabnianie się do konającego Jezusa poprzez krzyżowanie (łącznie z wyścigami, kto dłużej wytrzyma na krzyżu), jest ważniejsze niż wszystko inne – modlitwa, pokuta czy jałmużna. Cierpieć, wytrzymać ból, dokazać, że jestem herosem, to jest coś. Krzyżowania trwają tam już od Niedzieli Palmowej, aż po Wielki Piątek.

Liturgia Bożego Narodzenia jest uboga (myślę, że jednak z winy leniwych liturgistów), w zasadzie mamy tylko jeden znak – przyklęknięcie w Pasterkę i pierwszy dzień świąt podczas odmawiania Wierzę (na słowa „i przyjął ciało z Marii Dziewicy”). W bardziej tradycyjnych regionach Polski można spotkać 26 grudnia („na Szczepana”) poświęcenie owsa i sypanie tymże (aluzja do kamienowania Szczepana), na pomyślność, choć związek z sensem Bożego Narodzenia jest tu raczej żaden. Z kolei 27 grudnia, w dniu Świętego Jana Apostoła, większość kościołów zachowuje tradycję podawania wina do degustacji wiernym – „Pij wino św. Jana”, z wezwaniem do życia w miłości i pokoju. Tu jeszcze doszukać się można personalnego odniesienia do św. Jana, piewcy Słowa, które ciałem się stało.

W zasadzie centrum minionych świąt jest Wigilia i msza w nocy („Pasterka”) z kolędami. Dziś już mało kto zagląda do kościoła, choć akurat wspólne picie wina – z aluzją do pierwszej mszy, czyli nota bene Ostatniej Wieczerzy – mogłoby stać się Znakiem Braterstwa, znakiem, którego brak w naszej liturgii. Dalej, nie bez sensu byłby Znak Świętości Ziemi. Liturgię tego znaku praktykował Jan Paweł II ilekroć nawiedzał kolejne kraje. Ziemia stała się święta, ponieważ zstąpił na nią sam Bóg, dotknął jej, uświęcił (wszędzie gdzie Bóg, tam i świętość) i uczynił dobrą, po raz wtóry – pierwszy raz w akcie stworzenia. Ten znak moglibyśmy celebrować właśnie poprzez ucałowanie ziemi, w głębokim pokłonie. Skoro jesteśmy przy ucałowaniach, polecałbym Znak Wielkości Człowieka. Człowiek stał się Wielki przez to, że stał się nim Bóg. I zewnętrznym znakiem mógłby być Pocałunek najbliższych, nawet w czasie liturgii, albo dłuższy uścisk dłoni ze słowami „Dobrze, że jesteś”. Znak Świętości Ludzkiej Rodziny celebrujemy poza liturgią, w trakcie wieczerzy Wigilijnej, choć nie zawadziłoby wprowadzić jakieś gesty w trakcie mszy. Szukałbym także Znaku Życia, z akcentem albo na kwiaty albo zwierzęta. Czemu by nie dowartościować jakoś pierwszych świadków Bożej obecności na ziemi, wszystkich osłów, kóz, owiec, krów, wołów, w naszej rzeczywistości kotów, psów, papug , kanarków i akwariowych rybek?

Nawet jak nie mamy tych znaków w naszej skostniałej liturgii, możecie je praktykować poza liturgią, w swojej Liturgii Życia. Polecam.

LITURGIA SŁOWA

(1 J 1,1-4)
To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione – oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem. Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna.

(Ps 97,1-2.5-6.11-12)
REFREN: Niech sprawiedliwi weselą się w Panu

Pan króluje, wesel się, ziemio,
radujcie się, liczne wyspy
Obłok i ciemność wokół Niego,
prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu.

Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
przed obliczem władcy całej ziemi.
Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa,
a wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Światło wschodzi dla sprawiedliwego
i radość dla ludzi prawego serca.
Radujcie się w Panu, sprawiedliwi,
i sławcie Jego święte imię.

Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie Panie, wysławiamy, Ciebie wychwala przesławny chór Apostołów.

(J 20,2-8)
Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

KAŻDA GRANICA

kazanie na Święto Św. Szczepan Męczennika
piątek 26 grudnia AD 2008

Szczepan, patron dzisiejszego dnia, nie bał się przekroczyć z pozoru najstraszniejszej granicy ludzkiej, jaką jest śmierć. Może dlatego, że widział Tego, który już tę granicę – szczęśliwie – przekroczył?

Cała tajemnica Bożego Narodzenia zawiera się także w przekraczaniu granic. Wpierw Bóg przekracza granicę dzielącą Go od świata i człowieka, granicę zdawałoby się absolutnie niepokonalną. Przekracza ją właśnie po to, aby człowiek i świat odnalazł drogę do przekraczania swoich granic i ograniczeń. W tym też granicę najstraszniejszą – śmierć. Jezus sam musiał pokazać, że śmierć nie jest granicą ludzkiego losu.

Boże Narodzenie jest wezwaniem do przekroczenia wszelkich twoich granic. Masz granice nałogów, kompleksów, uprzedzeń, lęków, słabości, grzechów i porażek.

Każdą granicę możesz bezpiecznie przekroczyć.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 6,8-10;7,54-60)
Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał. Gdy usłyszeli to, co mówił zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu. Po tych słowach skonał.

(Ps 31,3-4.6.8.16-17)
REFREN: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz Panie, Boże.
Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem,
boś wejrzał na moją nędzę.

W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:
wybaw mnie w swym miłosierdziu.

(Ps 118,26-27)
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie! Pan jest Bogiem i daje nam, światło.

(Mt 10,17-22)
Jezus powiedział do swoich Apostołów: Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Itinerarium , , , , , ,

BEZ LĘKU

kazanie na Boże Narodzenie 2008
czwartek 25 grudnia

Nie martw się! Nie peniaj, nie pękaj! Nie bój żaby! Spoko, gościu! Wrzuć na luz!

Na różne sposoby staramy się wzajemnie pokrzepiać w obliczu zła, nieszczęścia, strachu, zgrozy, nieoczekiwanych dramatów i trwogi. I takie słowa krzepienia, wzmocnienia, współczucia i wsparcia są ogromnie ważne. Mają korzeń w ludzkiej solidarności, życzliwości i zrozumieniu.

Słuchaj, co mówi Bóg w pierwszych swoich słowach po przyjściu na ziemię – słowa anioła są bez wątpienia słowami samego Boga. „Nie bójcie się!” – to są pierwsze słowa Boga na ziemi. Nie jakieś wesołkowate – „Cześć ziemianie, jak leci? Przybywam tu z super newsem…” (wersja spikera z TV), albo nadęte „Ukochani bracia i siostry! Chrystus Pan przynosi wam dobrą nowinę…” (wersja proboszcza z tekstem czytanym z kartki), albo administracyjne „Szanowni zebrani, panie pasterki, panowie pasterze, wraz z osobami towarzyszącymi…” (wersja dla prezydenta).

Nie bójcie się – to są pierwsze słowa Boga na ziemi. Bez etykiet w stylu, „Witam..”, „Serdecznie witam”, etc. Bóg od razu strzela, trafia w sedno ludzkich pragnień. Przecież niczego tak nie pragniemy, jak poczucia pewności – swojego istnienia i jego sensu, istnienia Boga, wartości miłości, bezcenności każdej chwili życia.

Przede wszystkim w tym „Nie bójcie się!”, zawiera się pewność, żeby nie bać się Boga. Pewnie bałbym się Go, gdyby pozostał w Swoim Bycie i wydawał rozkazy Stamtąd. Ale to mówi Bóg, który jest już pośród nas. On jest tutaj, dlatego przyjmuję Go bez lęku, On jest już w moim domu, jakim jest ziemia i mój świat.

Druga rzecz, gdyby Bóg wypowiedział to swoje „Nie bójcie się”, z rozwartych niebios, Stamtąd, mógłbym to zaliczyć do jednej z kolejnych ideologii („mówi, bo mówi”). On jest Tam, więc może mówić wszystko, ale ja jestem tutaj, a to zupełnie inna historia. Ponieważ jednak mówi to Bóg, który dotknął ziemi, zjednoczył się z człowiekiem, przyjął na siebie dramat ludzkiego losu wraz ze śmiercią, to ma to znaczenie rozstrzygające. To mówi ktoś, kto doświadcza tego, co ja, kto przeżywa te same lęki i trwogi, co ja. Dlatego tym słowom – „Nie bójcie się!” – wierzę.

Czego się nie bać, prócz Boga? Nie boję się życia, bez względu na to, co ono przyniesie, nie wiedząc jak będzie dalej. Chcę każdego dnia, każdej nocy, każdego poranka i zmierzchu, każdej chwili w deszczu i każdej w słońcu. Każdy dzień witam z radością („Nie bójcie się! Zwiastuje wam radość wielką…”), chłonę każdą chwilę, pozwalam się przeniknąć każdemu impulsowi życia.

Nie boję się ludzi, mimo, że spotkałem na swojej drodze ludzi bardzo złych, okrutnych, cynicznych i głupich w stopniu maksymalnym. Czyż takich nie spotkał Jezus? Ale spotkałem także wielu ludzi, którzy są piękniejsi od aniołów, lepsi od archaniołów, mądrzejsi od Mędrców. Spotkałem Przyjaciół i setki wierzących w sens miłości. Ci źli hartują moją wiarę w to, że Bóg „zsyła deszcz na dobrych i złych”, ci fantastyczni dowodzą, że trzeba bezgranicznie ludziom ufać. Ufam im.

Jest Boże Narodzenie, jest dziś Święto wyzwolenia z lęków, przed życiem, Bogiem, ludźmi, niepewną przyszłością i śmiercią. Bardzo pragnę, aby każdy z nas był świątynią nadziei a nie hurtownią strachu i grozy. Pragnę, aby każda rodzina tętniła pewnością i pogodą ducha. Pragnę, aby nasza Ojczyzna była wspólnotą nadziei i życzliwości, aby świat owładnęła święta solidarność serc.

Nie bój się, Bóg jest tutaj. Zwyciężymy.

PS. Dla chętnych polecam także Przystanek Betlejem z Itinerarium ubiegłorocznego.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 9,1-3.5-6)
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy jak w dniu porażki Madianitów. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona.

(Ps 96,1-3.10-13)
REFREN: Dziś się narodził Chrystus Pan, Zbawiciel

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach
wykrzykują z radości

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by sądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według prawdy.

(Tt 2,11-14)
Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

(Łk 2,10-11)
Zwiastuję wam radość wielką, dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus.

(Łk 2,1-14)
W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

ILE MOŻE KAŻDY Z NAS

Z wysoka Wschodzące Słońce zapowiadane mamy dzisiaj. Słońce, to na niebie, faktycznie zwiększa swoją obecność, dzień po dniu, zwycięskie słońce. I nie przejmujcie się ciemnościami, które wydają się wciąż królować. Naprawdę rozpoczął się zwycięski pochód Słońca.

My, chrześcijanie, jesteśmy strażnikami poranka, ufamy, że Jezus Chrystus zwycięży. Dlatego czcimy dziś Jego Narodzenie, początek zwycięstwa nad śmiercią i wszelkim złem. To jest także dzień naszego zwycięstwa, początek naszej nieśmiertelności.

Pokonujemy wszystko, słabości, grzech, zło, pustkę, niewiarę, smutek i śmierć. Dziś widzimy, ile może człowiek. Jeden człowiek, Jezus Chrystus. W nim widzimy, ile może każdy z nas.

LITURGIA SŁOWA

(2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16)
Gdy król zamieszkał w swoim domu, a Pan poskromił wokoło wszystkich jego wrogów, rzekł król do proroka Natana: Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie. Natan powiedział do króla: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą. Lecz tej samej nocy Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej, a ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.

(Ps 89,2-5.27.29)
REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana

Na wieki będę sławił łaski Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:

„Na wieki ugruntowana jest łaska,”
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:

Utrwalę twoje potomstwo na wieki,
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę,
i trwałe będzie moje z nim przymierze.

Wschodzie, blasku światła wiecznego i słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w ciemnościach i mroku śmierci.

(Łk 1,67-79)
Zachariasza ojciec Jana został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izrael, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że miłosierdzie okaże ojcom naszym i wspomni na swoje święte Przymierze na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi, że nam użyczy tego, iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani bez lęku służyć Mu będziemy w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze. A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie [co się dokona] przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, o w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.

Itinerarium , , , , , , , ,

MAŁE DECYDUJĄCE SŁOWO

Znacie takie chwile w swoim życiu, kiedy od czegoś ważnego dzieli nas tylko krok. Podobnie jest w Ewangeliach czytanych przed uroczystością Narodzenia Boga. Maria jest już w ciąży, na świat przychodzi niezwykłe dziecię, Jan, nazwany potem Chrzcicielem. Za chwilę będą się działy rzeczy wielkie, dziwne, ale ważne.

To Bóg jest blisko. Wszystko, co możliwe z Jego strony, zostało uczynione, zbliżył się jak mógł. Oczywiście On nie naruszy tej granicy, którą może przekroczyć tylko człowiek.

Zagadką Bożego Narodzenia jest małe słówko „TAK”. Wsłuchując się w Ewangelię, wiemy, że to jest słowo klucz, otwierające epokę Bożej bliskości. Bez „tak” Elżbiety i Zachariasza, nie byłoby Jana Chrzciciela, bez „tak” Marii i Józefa, nie byłoby Jezusa.

Bez twojego „tak” nie będzie Boga w twoim życiu. Bóg zatrzymuje się na granicy naszej decyzji, nie przekroczy bramy najświętszego ogrodu naszej wolności. Owszem, tam się próbują włamać dyktatorzy, szarlatani, czasem nierozważni spowiednicy, przewrażliwieni rodzice, zazdrośni małżonkowie. Stąd wiele dramatów i tragedii. Ale Bóg staje zawsze bezradny wobec naszej wolności – którą w szalonym zamyśle złożył w nasze ręce – i czeka, co zdecydujemy.

W naszych domach już stoją, albo zaraz staną, choinki. Znak Drzewa z Raju, drzewa, przy którym rozległo się głośne człowiecze „nie”, akt niewiary i odrzucenia Bożej bliskości i miłości. My dziś stawiamy je i stroimy po to, aby cicho i zdecydowanie powiedzieć „tak”.

LITURGIA SŁOWA

(Ml 3,1-4.23-24)
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem.

(Ps 25,4-5.8-10.14)
REFREN: Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
i objawia im swoje przymierze.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,57-66)
Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

GDZIEKOLWIEK JESTEŚ ZAUFAJ ŚWIATŁU

Dzisiejszy dzień jest pierwszym dłuższym o kilka dziesiętnych sekundy od najkrótszego w roku. Dnia zacznie teraz przybywać, rozpoczyna się droga ku światłu. Zima, którą mamy od wczoraj, przysparzać będzie nam codziennie kilku sekund światła. W grze o zwycięstwo, dzień i światło biorą górę nad nocą i ciemnością.

Ta gra między światłem i ciemnością rozgrywa się także w każdym z nas, być może ktoś konsekwentnie idący drogą adwentowej przemiany doświadcza także w sobie nadchodzącego zwycięstwa. Chwile trudne – to, co nazywamy metaforycznie ciemnością – przychodzą na każdego z nas. Wtedy, gdy załamują się nasze plany, kiedy tracimy grunt pod nogami poprzez chorobę, bankructwo, odejście drugiej osoby, ogarniają nas ciemności. To doświadczenie jest zawsze udziałem każdego z nas. Bóg nie uchroni nas od ciemności.

Pozostają nam jednak zawsze dwie drogi. Jedna, droga rezygnacji i pogrążania się w ciemności. Zapić, zaćpać, ubolewać, narzekać, wyć z rozpaczy, kląć, wrzeszczeć, ranić innych (bo skoro mnie się dostało, to i inni niech oberwą), dźgać jak popadnie.

Druga, to głębokie nabranie oddechu, tak jest źle, wali się wszystko, jest bardzo ciężko. Ale jest światło, niewielkie, maleńkie, nikłe, nieznaczne, chybotliwe, ale światło. Wierzę w jego moc i idę ku niemu, zwyciężę. Wówczas rosną siły ducha i ciała, odkrywamy w sobie pokłady mocy i energii dotąd nieznane.

Gdziekolwiek jesteś dziś, na początku nowej pory roku, na początku tego nowego tygodnia, zaufaj światłu, zaufaj jego nawet bladej mocy. Jutrzenką tego światła wewnętrznego jest Maria. Jutrzenka, jeszcze nie pełne światło, nie jasny dzień, ale już blisko, zapowiedź, nadzieja.

LITURGIA SŁOWA

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

O WIARĘ CHODZI

kazanie na IV Niedzielę Adwentu
21 grudnia AD 2008

Kiedy mamy odwagę naprawdę na nowo zacząć swoje życie? W młodości zwykle mamy na to jeszcze dużo czasu, można takie decyzje odłożyć, poczekać. Z drugiej strony, radykalnie decydując się na zmiany w młodości, najmniej tracimy.

Później, im więcej lat, tym trudniej, bo zbyt wiele to kosztuje. Aż pewnie w końcu rezygnujemy, godząc się na życie jakie jest. Chyba, że okoliczności losowe wymogą na nas, nolens volens, zmiany, jakich unikaliśmy.

Kończy się powoli kolejny Adwent naszego życia, o ile oczywiście odmierzamy jeszcze czas rytmem liturgii. Rok temu, dwa lata temu, trzy i cztery… Kiedy myślałeś, że czas rozpocząć nowe życie? Właściwie nie ma żadnych lepszych argumentów za odnową życia, niż rok temu czy nawet pięć.

Nawet się nie wysilam, żeby cię przekonać. Chcę tylko przypomnieć, że jest taka szansa. Zapewne Józef i Maria i im współcześni, także borykali się z dylematem zmiany czy odnowienia swojego życia. I wcale – wierzcie mi – nie pomogły im w tym żadne anioły. Nawet ten, o którym dziś czytamy.

Zdecydowało zupełnie coś innego. Uwierzyli, że dialogują z aniołem, uwierzyli, że nowe życie jest możliwe. Uwierzyli.

To jak, kończąc kazanie, wierzysz, że to nowe życie jest możliwe? Od dzisiaj?

LITURGIA SŁOWA

(2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16)
Gdy król Dawid zamieszkał w swoim domu, a Pan poskromił wokoło wszystkich jego wrogów, rzekł król do proroka Natana: Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie. Natan powiedział do króla: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą. Lecz tej samej nocy Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? A teraz przemówisz do sługi mojego, Dawida: To mówi Pan Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej, a ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, a jeżeli zawini, będę go karcił rózgą ludzi i ciosami synów ludzkich. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki.

(Ps 89, 2-5.27.29)
Na wieki będę sławił łaski Pana

Na wieki będę sławił łaski Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe będzie moje z nim przymierze.

(Rz 16,25-27)
Temu, który ma moc utwierdzić was
zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem
Jezusa Chrystusa,
zgodnie z objawioną tajemnicą,
dla dawnych wieków ukrytą,
teraz jednak ujawnioną,
a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga
wszystkim narodom obwieszczoną,
dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze,
Bogu, który jedynie jest mądry,
przez Jezusa Chrystusa,
niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.

(Łk 1, 38)
Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.

(Łk 1,26-38)
W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

Boże Narodzenie

Pewnie każdy zna słynne zdanie kończące „Traktat logiczno-filozoficzny” Wittgensteina: „O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”. Zdanie mocno nadużywane, a co gorsza – zazwyczaj całkowicie opacznie rozumiane.

Zwykle interpretuje się je tak: Sens mają tylko fakty i logika. I tylko one się liczą. Reszta to mętna metafizyka.

Ale to błędna interpretacja. Wittgenstein uważał bowiem, że fakty i logika są mało ważne dla naszego życia. I że wyrazić słowami można tylko to, co błahe i nieistotne. Tego, co naprawdę ważne, wypowiedzieć się nie da.

Bardzo lubię Wittgensteina, choć bardziej za jego życiorys, niż filozofię. Ale to ostatnie zdanie „Traktatu” jest genialne. O ile się je właściwie rozumie.

I dlatego nie będę pisał o Bożym Narodzeniu.

Spoza kruchty , , , , , , , , ,