TYLKO DZIECKO SIĘ RODZI?

kazanie na święto Św. Jana Apostola
sobota 27 grudnia 2008

Liturgia Bożego Narodzenia jest jedną z najmniej uroczystych w Kościele, w zasadzie nie daje możliwości wejścia poprzez znaki w tajemnicę Wcielenia, początków naszego zbawienia.

Boże Narodzenie nie jest prawie obchodzone np. w Ameryce Łacińskiej, w przeciwieństwie do wielodniowych uroczystości Wielkiej Nocy. Słuchałem ongiś wyjaśnień jednego z Latynosów w tej kwestii. Cóż tu fantastycznego? Cóż nadzwyczajnego i wyjątkowego? Ot, rodzi się dziecko, jak tysiące codziennie. Co innego Wielkanoc, Człowiek zostaje ukrzyżowany, umiera w męce, to jest wysiłek, heroizm, wielka sprawa. W niektórych krajach upodabnianie się do konającego Jezusa poprzez krzyżowanie (łącznie z wyścigami, kto dłużej wytrzyma na krzyżu), jest ważniejsze niż wszystko inne – modlitwa, pokuta czy jałmużna. Cierpieć, wytrzymać ból, dokazać, że jestem herosem, to jest coś. Krzyżowania trwają tam już od Niedzieli Palmowej, aż po Wielki Piątek.

Liturgia Bożego Narodzenia jest uboga (myślę, że jednak z winy leniwych liturgistów), w zasadzie mamy tylko jeden znak – przyklęknięcie w Pasterkę i pierwszy dzień świąt podczas odmawiania Wierzę (na słowa „i przyjął ciało z Marii Dziewicy”). W bardziej tradycyjnych regionach Polski można spotkać 26 grudnia („na Szczepana”) poświęcenie owsa i sypanie tymże (aluzja do kamienowania Szczepana), na pomyślność, choć związek z sensem Bożego Narodzenia jest tu raczej żaden. Z kolei 27 grudnia, w dniu Świętego Jana Apostoła, większość kościołów zachowuje tradycję podawania wina do degustacji wiernym – „Pij wino św. Jana”, z wezwaniem do życia w miłości i pokoju. Tu jeszcze doszukać się można personalnego odniesienia do św. Jana, piewcy Słowa, które ciałem się stało.

W zasadzie centrum minionych świąt jest Wigilia i msza w nocy („Pasterka”) z kolędami. Dziś już mało kto zagląda do kościoła, choć akurat wspólne picie wina – z aluzją do pierwszej mszy, czyli nota bene Ostatniej Wieczerzy – mogłoby stać się Znakiem Braterstwa, znakiem, którego brak w naszej liturgii. Dalej, nie bez sensu byłby Znak Świętości Ziemi. Liturgię tego znaku praktykował Jan Paweł II ilekroć nawiedzał kolejne kraje. Ziemia stała się święta, ponieważ zstąpił na nią sam Bóg, dotknął jej, uświęcił (wszędzie gdzie Bóg, tam i świętość) i uczynił dobrą, po raz wtóry – pierwszy raz w akcie stworzenia. Ten znak moglibyśmy celebrować właśnie poprzez ucałowanie ziemi, w głębokim pokłonie. Skoro jesteśmy przy ucałowaniach, polecałbym Znak Wielkości Człowieka. Człowiek stał się Wielki przez to, że stał się nim Bóg. I zewnętrznym znakiem mógłby być Pocałunek najbliższych, nawet w czasie liturgii, albo dłuższy uścisk dłoni ze słowami „Dobrze, że jesteś”. Znak Świętości Ludzkiej Rodziny celebrujemy poza liturgią, w trakcie wieczerzy Wigilijnej, choć nie zawadziłoby wprowadzić jakieś gesty w trakcie mszy. Szukałbym także Znaku Życia, z akcentem albo na kwiaty albo zwierzęta. Czemu by nie dowartościować jakoś pierwszych świadków Bożej obecności na ziemi, wszystkich osłów, kóz, owiec, krów, wołów, w naszej rzeczywistości kotów, psów, papug , kanarków i akwariowych rybek?

Nawet jak nie mamy tych znaków w naszej skostniałej liturgii, możecie je praktykować poza liturgią, w swojej Liturgii Życia. Polecam.

LITURGIA SŁOWA

(1 J 1,1-4)
To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione – oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem. Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna.

(Ps 97,1-2.5-6.11-12)
REFREN: Niech sprawiedliwi weselą się w Panu

Pan króluje, wesel się, ziemio,
radujcie się, liczne wyspy
Obłok i ciemność wokół Niego,
prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu.

Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
przed obliczem władcy całej ziemi.
Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa,
a wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Światło wschodzi dla sprawiedliwego
i radość dla ludzi prawego serca.
Radujcie się w Panu, sprawiedliwi,
i sławcie Jego święte imię.

Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie Panie, wysławiamy, Ciebie wychwala przesławny chór Apostołów.

(J 20,2-8)
Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.