BEZ PEWNOŚCI, ŻE KTOS NAS ZŁAPIE

A co jeśli miłość….taka która się nie zdarza, która bez słów przepływa myślami z głowy do głowy, kładzie spać z niecierpliwością i czeka tylko na nowy dzień, aby móc poznawać ją na nową…. z niekończącą się fascynacją. Ta, dla której czas się zatrzymał – i sam już nie wiesz czy zatrzymał dlatego, że przestał płynąć, czy dlatego, że jest go tak mało… Która potrafi rozmawiać o wszystkim i o niczym i masz pewność – nawet jeśli powiesz coś nie tak, że choćby ukradkiem nie wyszydzi z twojej niewiedzy… Tylko ona to potrafi, że dwoje obcych sobie ludzi już po chwili stają się sobie bliscy bardziej niż niekiedy ludzie znający się od lat…. Która łapie nić porozumienia gdy pozornie nie ma na to miejsca. Ta która dodaje sił, która dodaje skrzydeł, która wierzy w niemożliwe i która na przekór przeciwnościom losu nie łamie się a czerpie siłę do działania…. Daje spełnienie, rumieńce na twarzy rozchylające usta do uśmiechu… Piękno wyłania, nawet to głęboko skryte, może nigdy wcześniej nieodkryte. A to, które widoczne chowa wyłaniając z serca tylko jej znane… Uśmiecha się gdy druga płacze – po to  tylko by pokazać, że jest wyjście, że porażka jest jedynie drogą do szczęścia. Płacze, gdy druga się śmieje, by uczyć pokory… Przychodzi z szachami i psem gdy źle- bo wie co pomaga na zapomnienie. Daje wiarę, w to co inni dawno porzucili… daje wiarę, że warto…WIERZYĆ, bo się spełnia!!!!
A co jeśli miłość…..
“Gdy się miało szczęście, które się nie trafia
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia
to- to jest bardzo mało…”
A co gdy dwoje bliskich sobie ludzi oddala się i gubi… co gdy traci jasność myślenia, gdy nie wie już co jest najważniejsze. Co gdy napotkany drogowskaz wskazuje nie tą drogę. Gdy w zacietrzewieniu, szukaniu dziury w całym, wypominaniu błędów, udowadnianiu nieswojej winy, złości, odbijaniu piłeczki – w czym staje się mistrzem, złych myślach, przekleństwach…  przekreśla Tą najważniejszą… czy ma jeszcze szansę na bycie priorytetem …
Czy w zwątpieniu nie powiem – nie wierzę…. wymysł pisarzy – by mieli inspirację do wierszy… czy nie zbuntuję się i przestanę dawać wiarę w to co się stało zaklinając rzeczywistość, że to tylko moja wybujała wyobraźnia. Bo gdy to co było sensem, nagle przestało być ważne, nie było na tyle silne by przetrwać… I nawet jeśli powiem, że nie dość pielęgnowałam ją…żadne wytłumaczenie… bo gdy najważniejsze…. powinno być NAJWAŻNIEJSZE.
Więc dlaczego kończy się z pierścionkiem na palcu z wygrawerowaną datą poznania… 18.II.2009. Tak krótko…a tak dużo… tak emocjonalnie… tak dużo zawdzięczam, tak dużo była w stanie mnie nauczyć, tak wypielęgnowała coś, co może w życiu nie było dane mi poznać – w domu niepokazywanej miłośći… ale  czy nie boli bardziej gdy raz zasmakujesz i wiesz, że można, że istnieje, że z pomocą osoby, której  bezwarunkowo zaufasz jest w stanie się spełnić niemożliwe, że warto, że jesteś coś wart….. czy strach nie jest silniejszy, gdy stoisz nad przepaścią… z decyzją… uciec czy skoczyć…. bo nie masz pewności, że jeszcze będzie ktoś kto cię złapie..

Gabriela, lat 26, aplikująca, pracująca, zagubiona…

 

NAJWAŻNIEJSZA , , , , , , , , , , , , ,

GUZIK PRZYSZYĆ

Tak sobie przypomniałam, że miałam coś napisać na temat ” czy miłość jest dziś najważniejsza”. To moje przemyślenia.
Miłość jest ponadczasowa, nie można jej ograniczyć ani pod względem głębokości, ani długości jej trwania. Szukać Miłości należy nie tylko w relacjach między zakochanymi lub w wielkich i wspaniałych dziełach poświęcenia się jednych osób względem drugich. Ona jest obecna w każdym nawet najdrobniejszym i okrytym codzienną rutyną geście: zrobienia komuś kanapki, zaparzenia herbaty ot tak, przyszyciu guzika, pozmywaniu naczyń czy pomocy dziecku przy odrobieniu pracy domowej. Jeżeli miłość nie jest na pierwszym miejscu, jeśli ona nie kieruje naszym działaniem, tam wkracza wyzysk, pogarda, manipulacja, egoizm, a nawet śmierć. Jak życie byłoby brutalne, szare, pełne rozpaczy i smutku gdyby nie  miłość. Ludzie, którzy żyją miłością są po prostu “piękni”, nie są samotni. Jeżeli nawet dostrzegamy przejawy egoizmu, wzgardy człowiekiem, to trzeba pamiętać, że miłość zaczyna się ode mnie, od postawy jaką przyjmiemy. Miłość trzeba pielęgnować, czasami w trudzie i zmaganiu się z własną pychą lub egoizmem.

 

Sylwia, wychowawca

NAJWAŻNIEJSZA , , , , , , , ,

ALTERNATYWA ŚWIĄTECZNA

Czwartek 14 kwietnia 2011

Po dwóch tysiącach lat od wydarzeń w Palestynie, kiedy Jezus z Nazaretu ogłosił, że jest Synem Boga i ma władzę nad życiem i śmiercią, patrzymy na krzyże z Jego figurą, obrazy z domniemanymi podobiznami i wypowiadamy przeróżne modlitwy do Niego. Nie mamy takich emocji, jak „Żydzi” (uczeni w Pismach, faryzeusze), dla których rzeczą absolutnie niedorzeczną było uzurpowanie sobie boskiej natury przez jakiegoś (nawet nadzwyczajnego) człowieka.

Postać Jezusa jest dziś dość szczelnie przykryta przez dwa tysiące lat religii i „kultury chrześcijańskiej”. Mamy gotowe wzorce przekonań (Credo), moralności (przykazania z Dekalogu, kościelne) i praktyk religijnych (od przyniesienia dziecka do chrztu po ceremoniał pogrzebowy). W zasadzie pytanie – i odpowiedź – o boskość Jezusa nawet nie musi się pojawić. Powinniśmy zrobić to i tamto, od początku do końca wiadomo co.

Kilkanaście dni przed ogłaszaniem Jego zmartwychwstania (i nieśmiałego przebąkiwania o naszym) stoimy przed alternatywą – albo „przeżyć święta” (da się jakoś) albo rozpoznać do końca Jezusa. Zapewne poświętujemy tylko.

 

LITURGIA SŁOWA

(Rdz 17,3-9)
Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie. Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem. Potem Bóg rzekł do Abrahama: Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną.

(Ps 105,4-9)
REFREN: Pan Bóg pamięta w przymierzu swoim

Rozważajcie o Panu i Jego potędze,
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
Synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem,
Jego wyroki obejmują świat cały.

Na wieki On pamięta o swoim przymierzu,
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
o przymierzu, które zawarł z Abrahamem,
przysiędze danej Izaakowi.

(Ps 95, 8)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc Waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego

(J 8,51-59)
Jezus powiedział do Żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli do Niego Żydzi: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy – kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał /go/ i ucieszył się. Na to rzekli do Niego Żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

 

Itinerarium , , , , , , , ,

MIŁOŚĆ jest najważniejsza bo:

MIŁOŚĆ jest najważniejsza bo:
bez MIŁOŚCI życie jest bez sensu, nie ma po co i dla kogo żyć,
bez MIŁOŚCI nic nie jest piękne i wartościowe,
bez MIŁOŚCI jest tylko samotność, pustka i beznadzieja
Kiedy nie wiem czy umiem kochać, kiedy nie wiem czy jestem kochana to czuję się bardzo źle.
Czuję, że jestem do niczego

Anna, pedagog

 

NAJWAŻNIEJSZA , , , , , ,

SZADRAK I INNI

Środa 13 kwietnia 2011

 

Szadrak, Meszak, Abed – Nego. O coś im chodziło i to o coś ważnego, bo zaryzykowali życie. Jezusowi także chodziło o coś ważnego, skoro wiedział, że może zostać zabity, a mimo to do końca stał przy swoim.

Takie bywały czasy, że ludziom o coś ważnego chodziło, tak ważnego, że dużo ryzykowali i umierali za swoją (ważną) sprawę. Przypuszczam, że Bóg jest tam, gdzie są nasze ważne sprawy, te najważniejsze. Oczywiście, wygodniej jest umieścić Boga w kościele i tam Go łatwo odnaleźć. Jeżeli jednak Bóg jest tam, gdzie nasze ważne sprawy, próżno chadzamy do kościołów.

 

LITURGIA SŁOWA

 

(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi – w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych – upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.

(Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

 

Itinerarium , , , , ,

NA PIĘĆ MIESIĘCY PRZED ŚLUBEM

Miłość jest najważniejsza bez dwóch zdań. Ale trzeba sobie o niej codziennie przypominać. Pamiętać, że gdy się jest cierpliwym, łaskawym, kiedy się komuś wybacza, wierzy i ufa to właśnie przez nią. No i pamiętać, że nigdy się nie kończy.

 

Marysia, 24 lata, archeolog, pięć miesięcy przed ślubem

 

NAJWAŻNIEJSZA , , , , , ,

SZEMRANIE

Wtorek 12 kwietnia 2011

 

Wędrującym przez pustynię Żydom uprzykrzyły się przepiórki i manna. Przypomnieli sobie, że w Egipcie zajadali ogórki i cebulę. Ogórki i cebula były w niewoli, siermiężna manna i siedem razy na tydzień przepiórki na trudnej wolności.

Szemranie. Taka diabla podpowiedź, żeby wiecznie być niezadowolonym. Z życia, ludzi, Boga. Póki jesteśmy najważniejsi sami dla siebie, mamy wieczność na swoją miarę. Szemramy i żyjemy bez sensu.

A przecież byli – i są – tacy, którzy uwierzyli.

 

LITURGIA SŁOWA

 

(Lb 21,4-9)
Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

(Ps 102,2-3.16-21)
REFREN: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania

Panie, Wysłuchaj modlitwę moją,
a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza
w dniu mego utrapienia.
Nakłoń ku mnie Twego ucha,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech ujrzy chwałę Pana,
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus; każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki

(J 8,21-30)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

 

 

Itinerarium , , , , ,

Wiosenne święto zmarłych

Dokładnie tydzień temu obchodzone było w Chinach i w wielu krajach Azji 清明节 [Qingming jie] “Święto przodków”. I może dziś głównie o tym właśnie. Jako, że z tej okazji były dni wolne od pracy i studiów, postanowiliśmy wybrać się na cmentarz. Cmentarz 八宝山 [Babaoshan] to bodaj największy cmentarz w Pekinie. Historyczne miejsce w którym spoczywają szczątki wielu ważnych dla historii kraju ludzi. Zarówno sprzed czasów rewolucji i rządów komunistycznych, jak i już z obecnego obozu politycznego, spoczywa wielu artystów i ludzi sztuki. I może zabrzmi dzisiejszy wpis jak zapiski obcokrajowca, który myśli że odkrył Amerykę udając się w miejsce różniące się od europejskich odpowiedników, a potem opisuje to co zobaczył, ale tym razem czułem się trochę jak taki “zielony” w Chinach. Miejsce i czas nadzwyczaj specjalny. Wyobrazić sobie polski cmentarz w okresie Wszystkich Świętych nie jest trudno. Nie jest trudno zrozumieć wszelkie zwyczaje, które temu dniu towarzyszą (a towarzyszy nie aż tak wiele). Natomiast tutejszy cmentarz w oczach obcokrajowca (piszę w swoim imieniu), wywarł dość mocne wrażenie. Niech zamiast słów przemówią zdjęcia, będące tego zadziwienia egzemplifikacją. Jedynym komentarzem niech będzie krótki opis zwyczajów.

Na część zmarłych przynosi się im na cmentarz ich ulubione potrawy i picie. Na wielu grobach można zobaczyć ciastka, upieczone kurczaki, parówki, wędlinę, cukierki, wódkę, piwo i wszelkie inne możliwe jedzenie za jakim dany zmarły przepadał.

Oprócz tych smakołyków, które pozostawione przez rodzinę, będą sprzątnięte przez służby cmentarza w przeciągu kilku dni, można zobaczyć falsyfikaty banknotów zarówno waluty Chińskiej, jak i Euro, Dolarów, Dolarów HK i innych. Wszystko po to aby zmarłemu powodziło się lepiej i nadal opiekował się tymi, którzy jeszcze pozostali na Ziemi. Nieraz te banknoty się spala, nieraz po prostu pozostawia na grobie. Trochę przypomina to (przynajmniej z zewnątrz) mitologicznego Obola, którego dawano jako zapłatę Charonowi.

Ciekawostką, która przychodzi wraz z rozwojem technologii i nastaniem nowych trendów jest możliwość zakupu papierowego laptopa, ipoda, telefonu i wielu innych gadżetów, które również możemy pozostawić na grobie zmarłego, albo spalić. Kiedyś wysterczało jedzenie i falsyfikaty pieniędzy, teraz można dorzucić na przykład papierowego laptopa czy ipada. Oczywiście jeśli zmarły był fanem gadżetów technologicznych.

To co jakoś najbardziej zadziwiło to fakt, że w ogóle nie używa się tutaj zniczy…


Z zapisków pekińskich,
jakub

Pekińskie zapiski , , , , , , ,

CZĘSTO ZWYCIĘŻA WE MNIE GNIEW

Miłość jest najważniejsza. Tylko czy można miłością nazwać uczucie, które nie zgadza się w większości z tymi przymiotami, o których mówił św. Paweł? Nie wiem. Osobiście nazywam tak to uczucie. Choć często zwycięża mnie i gniew i złość, nie mówiąc już o zazdrości i braku cierpliwości. Ktoś by mógł powiedzieć „ to co to za miłość?”. Hmm… chyba moja, w której nad wszystkimi gniewami  góruje jednak „wiara we wszystko”, pokładanie nadziei w drugim człowieku i przekonanie, że uczucie to będzie wiecznie trwało.

 

Paulina, 20 lat, studentka filologii polskiej UMCS

 

 

NAJWAŻNIEJSZA , , , , ,

NAPISZ KOMENTARZ

Poniedziałek 11 kwietnia 2011

 

Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy napisze komentarz w Internecie, na portalu. Oczywiście pod anonimowym nickiem. Na przykład „Antek Emigrant”, albo „Niezależny”.

Kamienie wyszły z mody. No ale zabić można inaczej. Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy napisze komentarz. Albo włączy mikrofon lub kamerę. Kamienie wyszły z mody. Ludzie giną codziennie.

 

LITURGIA SŁOWA

(Dn 13,41-62)
Na wygnaniu w Babilonie zgromadzenie Izraela skazało na śmierć Zuzannę, fałszywie oskarżoną przez dwóch starców. Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mię ci złośliwie obwiniają. A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: Jestem czysty od jej krwi! Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś? On zaś powstawszy wśród nich powiedział: Czy tak bardzo jesteście nierozumni, synowie Izraela, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili. Cały lud powrócił śpiesznie. Starsi zaś powiedzieli: Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa. Daniel powiedział do nich: Oddzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a osądzę ich. Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego. Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniałeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego. Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod lentyszkiem. Daniel odrzekł: Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje. Odesławszy go rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: Potomku kananejski a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś bojąc się obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod dębem. Wtedy Daniel powiedział do niego: Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić. Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła, wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według Prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono krew niewinną.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie

(J 8,1-11)
Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

 

 

Itinerarium , , , , ,