W PRZYJAŹNI Z UBOGIMI

Poniedziałek 18 listopada 2024

У ДРУЖБІ З БІДНИМИ

Понеділок 18 листопада 2024 року

Chyba pierwszy raz w tym roku jestem całkowicie trzeźwy – chwalił się pan Jurek – a już na pewno pierwszy raz od dwudziestu lat byłem w kościele.

Pan Jurek był jednym z blisko 230 uczestników Dnia Ubogich, jaki wczoraj świętowaliśmy w Lublinie. Nie używaliśmy alkomatu, ale nie zauważyliśmy, aby ktokolwiek był pod wpływem alkoholu. Ja miałem ciekawego ministranta, poprzedniego dnia upadł zamroczony alkoholem w naszej jadłodajni, a dzisiaj przypomniał sobie, że przez 8 lat służył przy ołtarzu. Bezbłędnie poradził sobie z ampułkami, korporałem i lavabo.

Świętowaliśmy najpierw w trzech kościołach, a następnie w trzech restauracjach, w jednej nawet towarzyszyła nam kapela z pobliskiej gminy. Co najważniejsze, były rozmowy, zwierzenia, poczucie wspólnoty i namacalne braterstwo. Tak, jak Chrystus w Ewangelii, modliliśmy się i spożywaliśmy dobry obiad z ubogimi, bezdomnymi, chorymi, starszymi i samotnymi.

Wielkie podziękowanie i serdeczne Bóg zapłać dla wszystkich z Was, którzy staliście się współgospodarzami tego Święta przez wsparcie finansowe i inne.

Z bardziej smutnych faktów wspomnę ten, że z roku na rok, a ostatnio z miesiąca na miesiąc, przybywa osób, które przychodzą do nas głodne, w kompletnie zniszczonych ubraniach i nie mający nikogo przy sobie. Przygarniamy ich, bo kto staje się przyjacielem ubogich, zaprzyjaźnia się z samym Panem Bogiem.

«Думаю, що цього року я вперше був абсолютно тверезим, – похвалився пан Юрек, – і, безумовно, вперше за двадцять років я був у церкві».

Пан Юрек був одним з майже 230 учасників Дня бідних, який ми відзначали вчора в Любліні. Ми не використовували алкотестер, але не помітили, щоб хтось був під впливом алкоголю. Цікавим був вівтарник, який напередодні впав у стані алкогольного сп’яніння в нашій їдальні, а сьогодні згадав, що вже вісім років служить у вівтарі. Він бездоганно впорався з ампулами, кадилом і лавабо.

Ми святкували спочатку в трьох церквах, а потім у трьох ресторанах, в одному з них нас навіть акомпанував гурт із сусідньої громади. Найголовніше, що були розмови, довіри, відчуття спільноти і відчутного братерства. Подібно до Христа в Євангелії, ми молилися і добре повечеряли з бідними, бездомними, хворими, літніми і самотніми.

Велике спасибі і сердечна Божа подяка всім вам, хто став співгосподарем цього свята через фінансову та іншу підтримку.

На сумній ноті хотілося б згадати той факт, що з року в рік, а останнім часом і з місяця в місяць, все більше і більше людей приходять до нас голодними, в повністю знищеному одязі і ні з ким не маючи нікого поруч. Ми приймаємо їх, бо хто стає другом бідних, той стає другом самого Господа Бога.

Itinerarium

O KOŃCU ŚWIATA

Kazanie na niedzielę 17 listopada 2024

ПРО КІНЕЦЬ СВІТУ

Проповідь на неділю 17 листопада 2024 року

Dziś, zgodnie z Ewangelią, o końcu świata. Chrystus nie mówi, że to On spowoduje koniec świata. Być może to my sami albo następne pokolenia, dokonają samodestrukcji. Naprawdę są na ziemi ludzie, którzy chętnie oglądaliby jak kończy się życie na naszej planecie a może i w kosmosie. Dla szaleńców nie ma granic.

Czy powinniśmy się bać? Ja wciąż ufam, że istnieje szansa na odwrócenie złych procesów, że możliwa jest koalicja ludzi dobrych i mądrych. Przeczuwam, że nadchodzi czas na budowę nowej cywilizacji, przyjaznej dla wszystkich.

A co możemy robić? Przygarniać ludzi, na nowo ich ukochać, wzmacniać więzi, uwierzyć marzeniom i rozgłaszać nadzieję.

Ewangelia:

Сьогодні, згідно з Євангелієм, про кінець світу. Христос не говорить, що Він спричинить кінець світу. Можливо, це ми самі, або наступні покоління самознищимось. На землі справді є люди, які хотіли б побачити кінець життя на нашій планеті, а можливо, і в космосі. Для божевільних немає кордонів.

Чи варто нам боятися? Я, наприклад, все ще вірю, що є шанс переломити погані процеси, що можлива коаліція добрих і мудрих людей. Я відчуваю, що настає час будувати нову цивілізацію, дружню до всіх.

І що ми можемо зробити? Приймати людей, любити їх заново, зміцнювати стосунки, вірити в мрії і поширювати надію.

Проповідувати Євангеліє:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte.

Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

Itinerarium

TA CO W OSTREJ BRAMIE I TA UKRADZIONA

Sobota 16 listopada 2024

ТОЙ, ЩО В ГОСТРІЙ БРАМІ, І ТОЙ, ЩО ВКРАДЕНИЙ

Субота 16 листопада 2024 року

Wracam dziś do tekstu, który napisałem kilkanaście lat temu, za sprawą Tej, co w Ostrej świeci Bramie, bo dziś jest Jej wspomnienie. Do Matki Bożej w Ostrej Bramie wypada iść na kolanach, w wileńskiej kaplicy. Matka Boża Miłosierdzia, dla Polaków i Litwinów, w „Ostrej świeci Bramie” od roku 1655. Warto tam kiedyś pojechać, kto nie był jeszcze,  zmówić modlitwę za siebie i za Polskę.

Matka Boża Jazłowiecka, w dużym posągu, też najpierw na Kresach, w Jazłowcu, w macierzystym gnieździe niepokalanek, uciekała przed sowietami w 1946 r. i dziś pokłonić się jej można w Szymanowie. Matka Boża Tartakowska Uzdrowicielka Chorych z kresowego Tartakowa (nad Bugiem, całkiem blisko od granicy z Ukrainą) przez lata niosła zdrowie modlącym się do niej, potem w 1944 r. zbiegła do Polski, ale powróciła (w kopii) w strony ojczyste. Jej sąsiadka (jakieś 20 km), Matka Boża Sokalska powędrowała po wojnie przez Kraków do bernardynów w Hrubieszowie, gdzie mieszka do dzisiaj. Matkę Bożą z Rudek (koło Sambora, Ukraina, tam gdzie spoczywa Aleksander Fredro) spotkał gorszy los. Potajemnie wywieziona do przemyskiego seminarium, potem rezydowała w Jasieniu, aż w wolnej Polsce (1992) ktoś obraz ukradł, i tak Matka Boża teraz u złodzieja się tuła.

Losy tych obrazów podobne są nieco do losów Polaków, jedni zostali w dawnej Polsce, inni zbiegli do tej nowej powojennej. W ogóle losy Polski zapisane są jakoś w wizerunkach maryjnych, najbardziej pewnie w tym jasnogórskim. Królowo Polski, „Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie”, módl się za nami.

Сьогодні я повертаюся до тексту, який написав десяток років тому, про Ту, що сяє в брамі світанку, бо сьогодні Її пам’ять. До Божої Матері з Брами Світанку у каплиці у Вільнюсі треба йти навколішки. Божа Матір Милосердя для поляків і литовців сяє у Брамі Світанку з 1655 р. Варто колись піти туди, якщо ви ще не були, щоб помолитися за себе і за Польщу.

Язловецька Божа Матір у великій статуї, також родом з прикордоння, з Язловця, материнського гнізда Непорочних Дівиць, втекла від радянської влади в 1946 році, і сьогодні ви можете вклонитися їй у Шиманові. Тартаківська Божа Матір, Цілителька хворих, з прикордонного містечка Тартаків (на річці Буг, зовсім недалеко від українського кордону), роками приносила здоров’я тим, хто до неї молився, а потім втекла до Польщі в 1944 році, але повернулася (в копії) на батьківщину. Її сусідка (близько 20 км), Сокальська Богородиця, після війни виїхала через Краків до бернардинів у Грубешові, де живе донині. Гірша доля спіткала Рудківську Богоматір (поблизу Самбора, Україна, де похований Олександр Фредро). Таємно вивезена до Перемишльської семінарії, вона перебувала в Ясені, аж поки хтось не вкрав картину у вільній Польщі (1992 р.), і тепер Богоматір перебуває у злодія.

Доля цих картин чимось схожа на долю поляків – одні залишилися в старій Польщі, інші втекли до нової післявоєнної Польщі. Взагалі, доля Польщі якимось чином прописана в марійних образах, найімовірніше, в тому, що з Ясної Гори. Королево Польщі, «Богородице Діво, що захищає Ченстохову і світить у Брамі Світанку», молися за нас.

Itinerarium

HOJNIE OBDAROWANI

Piątek 15 listopada 2024

ЩЕДРО ПОЖЕРТВУВАНІ

П’ятниця 15 листопада 2024 року

Zwykle rozpędzeni i zapędzeni, nie zauważamy jak bardzo jesteśmy obdarowani.
Darem jest dzisiejszy dzień, choć akurat na wschodzie Polski dżdżysty, chłodny i mglisty. Ale to przecież absolutnie niepowtarzalny piątek.

Darem jest każdy spotkany człowiek, dobra rozmowa, jakaś wspólnota celów, choćby spaceru.

I darem jest, że mamy chleb, kawę, ser i ogórki.

Rzadko śpiewamy hymn, który codziennie mógłby płynąć z naszych serc:

Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
     Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie:
     I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.
Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,
     Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.
Wdzięcznym Cię tedy sercem. Panie, wyznawamy,
     Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.

Зазвичай, коли ми відволікаємося і поспішаємо, ми не помічаємо, наскільки ми обдаровані.

Подарунок є сьогодні, хоча на сході Польщі дощить, холодно і туманно. Але це абсолютно унікальна п’ятниця.

Даром є кожна людина, яку ми зустрічаємо, гарна розмова, спільнота мети, хоча б на прогулянці.

А ще подарунком є те, що у нас є хліб, кава, сир і солоні огірки.

Рідко коли ми співаємо гімн, який міг би линути з наших сердець щодня:

«Чого ти хочеш від нас, Господи, за твої щедрі дари?

Що за благословення, яким Ти не маєш міри?

Церква не обійме Тебе, Ти є всюди:

І в безоднях, і в морі, і на землі, і на небі.

І золота, знаю, не жадаєте, бо воно все ваше,

Чим би в цьому світі людина не міряла своє.

З вдячними серцями дякуємо Тобі. Господи, ми сповідуємо,

бо немає в нас кращої жертви.

Itinerarium

ŹRÓDŁO WEWNĘTRZNYCH MOCY

Czwartek 14 2024

ДЖЕРЕЛО ВНУТРІШНЬОЇ СИЛИ

Четвер 14 2024

Często słyszę skargi – Nie daję już rady! To ponad moje siły! Nie podołam temu! Rozumiem takie nastroje, sam miewam podobne.

Radę mam jedną – Wejdź w siebie! Naszego zmęczenia i osłabienia nie rozwiążą energetyki i najbardziej wyrafinowane wojaże, określane jako „ładowanie akumulatorów”.

Dlaczego zachęcam (i praktykuję) wchodzenie w siebie samego? Najwięcej mocy, energii, radości, spokoju i nadziei mamy w swojej głębi. Coś na podobieństwo gorących wód geotermalnych, zgromadzonych daleko pod ziemią.

Praktycznie chodzi o to, aby dać sobie przynajmniej kwadrans dziennie, na spokojne przebywanie ze sobą samym. Naprawdę tam odkryjemy źródła wewnętrznych mocy.

A dla wierzących przypominam biblijne przesłanie – Czyż nie wiecie, że Jezus Chrystus w was jest? W was, w najgłębszej części naszego serca.

Я часто чую скарги – я більше не можу впоратися! Це вище моїх сил! Я не можу впоратися! Я розумію такі настрої, у мене самого були подібні.

Маю одну пораду – заглибитися в себе! Нашу втому і слабкість не вирішать енергетики і найскладніші поїздки, описані як «перезарядка батарейок».

Чому я заохочую (і практикую) заглиблення в себе? Ми маємо найбільше сили, енергії, радості, миру і надії в наших глибинах. Щось на кшталт гарячих геотермальних вод, що зберігаються глибоко під землею.

Практично, ідея полягає в тому, щоб приділяти собі хоча б чверть години на день, щоб тихо побути наодинці з собою. Саме там ми дійсно відкриємо для себе джерела внутрішньої сили.

А для віруючих нагадую біблійне послання: «Хіба ви не знаєте, що Ісус Христос всередині вас? Усередині вас, у найглибшій частині нашого серця.

Itinerarium

TAK TAK ALBO NIE NIE

Środa 13 listopada 2024

ТАК ТАК АБО НІ НІ НІ

Середа 13 листопада 2024 року

Codziennie spotykam się i rozmawiam z ludźmi prostymi, często niewykształconymi, żyjącymi na ulicy, po wyrokach sądowych i więzieniach. Często przeklinają, bywają nietrzeźwi, słówko „wolontariat” jest dla nich arcytrudne. Mówią jednak prosto z mostu – „Psze księdza, nawaliłem się …” „Ma ksiądz coś na padaczkę?” (zwykle mam), „Dostanę czyste skarpetki?”

Z powodu tych znajomości bywam też w ważnych urzędach (ministerialnych także), bogatych firmach i szacownych instytucjach. Muszę przecież skądś wziąć środki na skarpetki i depakinę (przeciw padaczce). Bardzo często słyszę wtedy – „Zastanowimy się… Pochylimy się nad tą prośbą … Przeanalizujemy nasze możliwości … Oddzwonimy za jakiś czas …”

I przychodzi mi wtedy Ewangelia – „Niech Wasza mowa będzie tak/tak lub nie/nie. A  co nadto jest, od Złego pochodzi…”

Bardzo dziękuję wszystkim z Was, którzy już wsparliście obiad dla ubogich w najbliższą niedzielę, kilkuset naszych sióstr i braci. Jeśli jeszcze możecie wspomóc to dzieło, to informacje są poniżej. Bóg zapłać.

Raz w roku, już od ośmiu lat, zapraszamy naszych ubogich, samotnych i bezdomnych do restauracji. Na obiad, z dwoma daniami i deserem, do tego kawa lub herbata. To jedyny raz w roku, kiedy zasiadają przy stołach, pięknie nakrytych, ze sztućcami i przy białych talerzach. Dla tych ludzi jest to wielkie święto, uczestnicy wcześniej  dbają o swoje fryzury i ubrania.

Moja prośba jest prosta, będziemy wdzięczni jeśli zechcecie ufundować jeden lub więcej takich obiadów. Koszt jednego to 50 zł, dwóch 100 zł i tak dalej.

Zapraszamy kilkaset osób, do trzech restauracji. Przed obiadem spotykamy się na wspólnej Mszy Świętej w trzech kościołach – św. Teresy, św. Michała i Królowej Polski.

W sumie włączając się w to dzieło, będziecie współgospodarzami naszego Dnia Ubogich. Bardzo Was proszę o to wsparcie naszych sióstr i braci, ubogich, bezdomnych i samotnych.

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu w Lublinie

ul. Gospodarcza 2

20- 217  Lublin

Bank PKO S.A. V oddział w Lublinie

nr konta: 64 1240 1503 1111 0000 1753 2101

Tytuł przelewu: Dzień Ubogich

Щодня я зустрічаюся і спілкуюся з простими людьми, часто неосвіченими, які живуть на вулиці, після вироків судів і в’язниць. Вони часто лаються, іноді перебувають у стані алкогольного сп’яніння, слово «волонтерство» для них надзвичайно складне. Проте вони говорять просто: «Отче, я напився…». «У вас є щось від епілепсії?». (Зазвичай є), «Можна чисті шкарпетки?».

Завдяки цим знайомствам я також часто буваю у важливих кабінетах (міністерських також), багатих компаніях і поважних установах. Зрештою, я маю звідкись брати гроші на шкарпетки і депакін (проти епілепсії). Дуже часто чую тоді – «Ми подумаємо… Ми розглянемо це прохання… Ми проаналізуємо наші можливості… Ми передзвонимо вам через деякий час…».

І тут до мене приходить Євангеліє – «Нехай ваша мова буде так/так або ні/ні. А що понад те – від лукавого…»

Щиро дякуємо всім, хто вже підтримав обід для бідних цієї неділі, а це кілька сотень наших сестер і братів. Якщо ви ще можете підтримати цю справу, інформація нижче. Нехай благословить вас Господь.

Раз на рік, вже протягом восьми років, ми запрошуємо наших бідних, самотніх і бездомних до ресторану. На обід, з двома стравами і десертом, що супроводжується кавою або чаєм. Це єдиний час в році, коли вони сидять за столами, красиво сервірованими, зі столовими приборами і білими тарілками. Для цих людей це велике свято, учасники заздалегідь дбають про свої зачіски та одяг.

Моє прохання просте: ми були б вдячні, якби ви профінансували одну або кілька таких вечерь. Вартість однієї – 50 фунтів, двох – 100 фунтів і так далі.

Ми запрошуємо кілька сотень людей у три ресторани. Перед обідом ми зустрічаємося на спільній месі в трьох церквах – Святої Терези, Святого Михайла та Королеви Польщі.

Загалом, долучившись до цієї роботи, ви станете одним з організаторів нашого Дня Бідних. Я дуже прошу вас про цю підтримку наших сестер і братів, бідних, бездомних і самотніх.

Itinerarium

CO ROBIĄ LUDZIE POKOJU

Wtorek 12 listopada 2024

ЩО РОБЛЯТЬ ЛЮДИ МИРУ

Вівторок 12 листопада 2024 року

Coraz częściej słyszę głosy, że Wielki Konflikt zbliża się nieuchronnie, bo Putin, bo Trump, bo Chiny, bo Iran i Izrael, itd. Świat dojrzał do Wielkiego Zderzenia, z niewiadomym skutkiem. Tworzą się swoiste loże kibiców, sympatyzujące z różnymi aktorami, przygotowującymi się do zwarcia.

Większość z nas, mam nadzieję, zalicza się jednak do Ludzi Pokoju. Co robią Ludzie Pokoju? Przestają plotkować, przebaczają i proszą o przebaczenie, zaprzestają kłótni i sporów. Idą do sąsiadów i pytają w czym mogą pomóc. Rozsyłają dobre wiadomości w esemesach. Zapraszają bliskich na kawę czy herbatę i słuchają ich opowieści.

To tylko drobne przykłady. Wobec fali walki i niszczenia potrzebny jest wysiłek zwykłych ludzi, potrzebne są proste gesty życzliwości. Jesteśmy Ludźmi Pokoju, możemy zrobić bardzo dużo, od zaraz, od dzisiaj.

Я все частіше чую, що Великий Конфлікт неминучий – через Путіна, через Трампа, через Китай, через Іран та Ізраїль тощо. Світ дозрів до Великого Зіткнення з невідомим результатом. Формується своєрідна фан-ложа, яка симпатизує різним акторам, що готуються до короткого замикання.

Однак більшість з нас, я сподіваюся, зараховує себе до «Людей миру». Що роблять Люди Миру? Вони перестають пліткувати, вони прощають і просять пробачення, вони перестають сваритися і сперечатися. Вони йдуть до сусідів і питають, чим вони можуть допомогти. Розсилають добрі новини в смс-повідомленнях. Запрошують близьких на каву або чай і слухають їхні історії.

Це лише маленькі приклади. Перед обличчям хвилі бойових дій і руйнувань потрібні зусилля звичайних людей, потрібні прості жести доброти. Ми – Люди Миру, ми можемо зробити багато, прямо зараз, починаючи з сьогоднішнього дня.

Itinerarium

I DLA POLSKI I DLA UKRAINY

Poniedziałek Dzień Niepodległości 11 listopada 2024

І ДЛЯ ПОЛЬЩІ, І ДЛЯ УКРАЇНИ

Понеділок День Незалежності 11 листопада 2024 року

Wczoraj, w przeddzień Dnia Niepodległości, miałem przywilej pomodlić się na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Ponad 100 lat temu polscy ochotnicy stoczyli zwycięską walkę o miasto z siłami ukraińskimi. Patrząc z szerszej perspektywy bitwa o Lwów wpisuje się w długi szereg polsko – ukraińskich konfliktów. To nic nadzwyczajnego, ponieważ od najdawniejszych czasów sąsiadujące ze sobą narody (i państwa) toczyły wojny przeciwko sobie, z trudem znajdziemy takie, które żyły w zgodzie.

Do niedawna wydawało się jednak, że czasy zbrojnego odbierania sobie nawzajem miast i wsi, ziem i lasów, rzek i pastwisk, już na dobre minęły. Inwazja Rosji na Ukrainę wzbudza obawę, że powracają.

Stanęliśmy po stronie Ukrainy w tej wojnie, i dopóki stać będziemy, jest to konkretny i chwalebny wkład w ochronę naszej polskiej niepodległości. Ponadto, przyzwoitość – a jeszcze bardziej solidarność – nakazuje stawać po stronie słabszych i krzywdzonych. Jestem dumny z nas Polaków, że stoimy przy Ukrainie, pomimo wszystkich zawirowań. To jest potrzebne dla walczącej Ukrainy i dobre dla niepodległej Polski.

Вчора, напередодні Дня Незалежності, я мав честь молитися на львівському Цвинтарі Орлят. Понад 100 років тому польські добровольці вели переможну битву за місто проти українських військ. Якщо поглянути на це з ширшої перспективи, то битва за Львів є частиною довгої серії польсько-українських конфліктів. У цьому немає нічого незвичайного, оскільки з давніх часів сусідні народи (і держави) вели війни один проти одного, і важко знайти такі, які жили б у злагоді.

Однак донедавна здавалося, що часи, коли силою відбирали міста і села, землі і ліси, річки і пасовища, назавжди залишилися в минулому. Вторгнення Росії в Україну викликає страх, що вони повертаються.

Ми стали на бік України у цій війні, і поки ми продовжуємо це робити, це є конкретним і похвальним внеском у захист нашої польської незалежності. Більше того, порядність – а ще більше солідарність – диктує нам бути на боці слабких і скривджених. Я пишаюся тим, що ми, поляки, підтримуємо Україну, незважаючи на всі негаразди. Це потрібно для України, яка воює, і добре для незалежної Польщі.

Itinerarium

KOMU ODDASZ WSZYSTKO CO MASZ

Kazanie na niedzielę 10 listopada 2024

КОМУ ВИ ВІДДАСТЕ ВСЕ, ЩО МАЄТЕ

Проповідь на неділю, 10 листопада

2024

Uboga wdowa wrzuciła do skarbony wszystko, co miała. Straciła męża, chyba też środki do życia. Czy był to akt desperacji? Raczej gest ogromnego zaufania, na zasadzie – „Daję Ci wszystko, co mam!”

Zwykle kombinujemy w życiu, postąpimy tak albo tak, albo jeszcze inaczej, gramy na kilku fortepianach jednocześnie. Nie chcemy za bardzo ryzykować. Idziemy na całość – jak ta wdowa – dopiero gdy ogarnie nas miłość, gdy ktoś bardzo bliski poważnie choruje, gdy czujemy, że przychodzi śmierć (naszych bliskich lub nasza).

Ostap, ledwo 21-letni chłopak z Drohobycza (już go tu wspominałem), poszedł dwa miesiące temu na front z miłości do Ojczyzny, Ukrainy. Helena, z Chersonia, wdowa, zabrała dwójkę dzieci i przyjechała do Lublina, walczy o ich przyszłość jako pakowaczka w fabryce słodyczy.

Mogę oddać wszystko, co mam. Komu?

Ewangelia:

Зазвичай у житті ми комбінуємо, діємо так чи інакше.

в житті, діємо так чи інакше, або навіть по-різному, граємо на кількох піаніно

граємо на кількох піаніно одночасно. Ми не хочемо ризикувати. Ми йдемо до кінця, як та вдова.

тільки тоді, коли нас переповнює любов, коли хтось дуже близький нам тяжко хворіє, коли ми відчуваємо наближення смерті (близької людини).

відчуваємо наближення смерті (близьких чи власної).

Остап, ледь 21-річний

хлопець з Дрогобича (я вже згадував про нього тут), пішов два місяці тому на фронт

два місяці тому пішов на фронт з любові до своєї Батьківщини, України. Олена з Херсона, вдова, забрала двох дітей і приїхала до Любліна.

дітей і приїхала до Любліна, бореться за їхнє майбутнє, працюючи пакувальницею на кондитерській фабриці.

на кондитерській фабриці.

Я можу віддати все.

все, що маю. Але кому?

Євангелію:

Jezus, nauczając rzesze, mówił:

«Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok».

Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

Itinerarium

POWÓD DO WDZIĘCZNOŚCI

Sobota 9 listopada 2024

ПРИВІД БУТИ ВДЯЧНИМ

Субота 9 листопада 2024 року

Od czasu do czasu umieszczam przy wpisach ludzkie twarze, osób, które kiedyś spotkałem albo uwieczniłem przy jakiejś okazji.

Myślę, że tak to Pan Bóg wymyślił, abyśmy patrząc w ludzkie twarze dostrzegali wspaniałość człowieka, jego dobroć i piękno. I abyśmy dzięki temu mieli powód do wielkiego dziękczynienia Panu Bogu.

Час від часу я розміщую поруч із дописами людські обличчя людей, яких я колись зустрічав або увіковічнив з якоїсь нагоди.

Думаю, так задумав Бог, щоб, вдивляючись в обличчя людей, ми бачили велич людських істот, їхню доброту і красу. І щоб завдяки цьому ми мали привід для великої подяки Господу Богу.

Itinerarium