900 KM PO NOWE ŻYCIE

Świadkowie Bożego Narodzenia (12)  Sobota 14 grudnia 2013

 We Francji do niedawna w wieku sześćdziesięciu lat było się starym człowiekiem, uzależnionym od swojej rodziny lub miłosierdzia społecznego – pisze Bernard Ollivier – Ci, którzy przekraczali ów wiek, nie mieli innych perspektyw prócz siedzenia przy kominku i rozgrzebywania popiołu oraz swoich wspomnień w oczekiwaniu na zniedołężnienie i koniec życia (…) Miałem wtedy prawie sześćdziesiąt lat. Czułem, że tonę, że nic ani nikt nie trzyma mnie już przy życiu.

W osiem dni po otrzymaniu pierwszej emerytury Bernard był już w drodze. „Podjąłem szybko decyzję: wyruszam na pieszą wędrówkę. Nie chciałem tracić czasu, gdyż nikt nie wie, kiedy zegar się zatrzyma.” Pierwsza trasa to Droga Jakubowa, spod Pirenejów do Santiago de Compostela. Kolejny pomysł, to jeszcze dłuższa wędrówka, ze Stambułu na krańce Chin, czyli starożytny Szlak Jedwabny. Zauważył, że w czasie marszu zaczął się niezwykle głęboko zmieniać. Ponadto ludzie, z którymi szedł przez jakiś etap, także doznawali przemiany, wystarczała droga i rozmowa.

Z tego doświadczenia zrodził się pomysł „Progu”, metody resocjalizacji nieletnich wchodzących w konflikt z prawem. Chłopak lub dziewczyna idą w towarzystwie opiekuna Szlakiem Św. Jakuba, od Pirenejów do Santiago i z powrotem. Po kilkunastu latach realizacji tej idei, 8 na 10 młodych nie wraca do przestępstwa. W Polsce 7 na 10 więźniów popada w recydywę. Więcej pisałem o tym tu: http://itinerarium.pl/2012/12/09/kto-ratuje-jedno-zycie-ratuje-caly-swiat/#.Uqtr0fTuJfQ

Miałem jeden przywilej poznać Bernarda (w wersji na FB daję zdjęcia), a drugi uczestniczyć – także i dziś – w realizacji polskiej wersji „Progu”, pod nazwą „Nowa Droga” (więcej:

http://nowadroga.eu/)

Od lipca do listopada tego roku 10 młodych chłopaków z lubelskiego Aresztu, od 18 do 24 lat,  przeszło wraz z przygotowanymi opiekunami jedną z tras Jakubowych w Polsce. Szli przez 30 dni, z Lublina do Zgorzelca, przez Sandomierz, Kraków, Ojców, św. Annę, Wrocław i Złotoryję. Nocowali i gościli na 30 plebaniach lub w klasztorach. Towarzyszyło im 10 cicerone, wśród nich był młody biznesmen, przedsiębiorca, nauczyciel, absolwent historii, socjolog, doktorant, ksiądz wychowawca z lubelskiego seminarium, utalentowany muzyk, były strażnik więzienny oraz kobieta, przewodnik turystyczny. Przeszli blisko 900 km wszyscy, zarówno byli więźniowie jak i opiekunowie. Szli w intensywnym upale, w deszczu i mrozie.

Do tej chwili wszyscy młodzi uczestnicy projektu trzymają się i żaden nie wszedł ponownie w konflikt z prawem. Po wędrówce mieli odbyć kursy zawodowe, potem praktyki i następnie podjąć pracę. Z naszych 10 bohaterów, 9 jest obecnie albo na praktykach albo już podejmuje pracę, jeden odpłynął ale jeszcze nie tracimy nadziei, że wróci do pracy.

Efektami naszego lubelskiego pomysłu zainteresowały się służby więzienne z Krakowa, Rzeszowa i Białegostoku. Być może w przyszłym roku w podobną wędrówkę wyruszy kilkudziesięciu młodych więźniów.

Bernard, kilku młodych więźniów i opiekunów, mówią o sobie, że są agnostykami lub wręcz niewierzącymi. Ale czy Boże Narodzenie nie jest dla wszystkich? I czy nie polega ono na niesieniu nadziei i wyzwolenia?

 

PS. 1. Więcej o „Progu” i życiu Bernarda znajdziecie w jego autobiograficznej książce „Życie zaczyna się po sześćdziesiątce. Inspirująca opowieść o nadziei, odwadze i radości życia.” Wydawnictwo Literackie, 2011. Mam do oddania w dobre ręce 1 egzemplarz tej książki – kto pierwszy ten lepszy, zgłoszenia na maila proszę.

 

PS. 2.  W trakcie tegorocznego Adwentu, poza niedzielami i uroczystościami, będę pisał o ludziach, którzy jakoś odnaleźli w sobie i innych Żywego Boga, o świadkach Wcielenia, czyli zamieszkania Boga w nas i między nami. To ludzie, których spotkałem twarzą w twarz albo w ich słowach. Nie byłem w Betlejem dwa tysiące lat temu ale to nie jest konieczny warunek, aby widzieć Boga w człowieku. Miałem wielki przywilej spotkać wielu ludzi, w których Narodzenie Boga stało się prawdziwą historią. Tym się z wami dzielę. 

Itinerarium , , , , , , , , ,

8 responses to 900 KM PO NOWE ŻYCIE


  1. Pingback: Wpis o Nowej Drodze – Postis

  2. Pingback: Wpis o Nowej Drodze « Nowa droga

  3. Pingback: MAM DZIŚ ŚWIĘTO ZE ZŁODZIEJAMI | Itinerarium

  4. Pingback: WOJTEK WALCZY O NOWE ŻYCIE | Itinerarium

  5. Pingback: 30 DNI 900 KILOMETRÓW NOWE ŻYCIE | Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.