WIELKA NUDA ZA 10 DNI

Kazanie na 3 Niedzielę Adwentu  15 grudnia 2013

 Dziesięć dni i będą Święta. Zdążymy posprzątać, zakupić wszystko, jest dużo czasu na wybór prezentów. Choinka, sianko, puste krzesło, karp, kutia, kolęda, pasterka.

Wszystko dobrze znamy, nic ciekawego i nadzwyczajnego się nie wydarzy, chyba nikt nie ma złudzeń. Coście wyszli oglądać, coście wyszli zobaczyć? – strofuje Chrystus w dzisiaj czytanej Ewangelii – Spodziewaliście się czegoś nadzwyczajnego, a tu Jan w sierści z wielbłąda, zajadający leśny miód. Jaka nuda! A potem miał być splendor Mesjasza, a tu znowu nuda, zwykły człowiek, je, pije, śpi i nosi pospolite ciuchy.

I u nas nuda, wszystko znane. Nuda, chyba, że trafimy w totalizatora bo się szykuje duża kumulacja. Albo jakiś wujek przedobrzy z wódeczką, długo będziemy pamiętać, bo się działo! A tak to nuda, czyli Święta.

Nie jesteśmy całkiem bez szans na smak Boga w trakcie tych Świąt. Tylko musimy pamiętać, że Bóg niewiele ma wspólnego z naszym świętowaniem i nic nie wie o choince oraz pustym miejscu przy stole. Naszą szansą są szpitale, hospicja, domy dziecka i domy starców, noclegownie dla bezdomnych, ośrodki dla uchodźców, więzienia, schroniska dla nieletnich przestępców, liche chałupy w których mieszka bardzo stara i jeszcze bardziej samotna babcia lub babcia z dziadkiem, sale porodowe, jadłodajnie dla ubogich. Pamiętacie przecież jak i ja, że Chrystus był z chorymi (trędowaci, ślepi, kulawi, sparaliżowani), z cierpiącymi psychicznie, z ubogimi, zadawał się z cudzoziemcami (Samarytanka) i przestępcami (np. podatkowymi, celnicy). Wśród takich ludzi bywał Chrystus i nic się do dziś nie zmieniło. Miejsce Chrystusa jest przy ludzkim cierpieniu, chorobie, nędzy, biedzie, dramacie, nieszczęściu, rozpaczy, samotności i lęku.

Mamy dwie drogi do poznania smaku Boga w te i inne Święta. Pierwsza, jeśli pójdziemy do chorych, zwłaszcza tych zagrożonych śmiercią; jeśli zaniesiemy wypasioną paczkę do ośrodków dla uchodźców albo dwie do schroniska dla bezdomnych albo trzy do domu dziecka. Nie ma się co tłumaczyć, że nie wiemy gdzie, po co Pan Bóg stworzył Internet i wyszukiwarki? Tak, tam gdzie pójdziemy i podzielimy się swoją obecnością, czasem, rzeczami i pieniędzmi, tak, właśnie stamtąd przyjdzie do nas Chrystus. Przyniesiemy go w sercach, które się otworzyły i połamały w darze; wtedy sens ma i łamanie się opłatkiem. Druga droga, bardziej śmiała, ale przecież też normalna. Skończmy z tą obłudną tradycją pustego miejsca przy stole. Jeżeli są ludzie, którzy mogą je zająć, to w nich przyjdzie Chrystus. Są tacy sąsiedzi, którzy będą samotni. Są bezdomni, którzy przyjdą pachnący i eleganccy, jeśli ich zaprosimy (wiem, co piszę). Są cudzoziemcy, którzy spędzą ten czas w akademikach, przez nikogo z nas, gościnnych przysłowiowo Polaków, nie zaproszeni. Są uchodźcy, którzy przyjdą z radością i będą podziwiać nasze prześliczne choinki. Ci wszyscy ludzie, i inni, których zaprosimy na puste miejsca, przyniosą nam Chrystusa. I wiele nowej, nie znanej nam radości.

No ale jak, przecież to takie rodzinne Święta! Całkiem  się zgadzam, ale nie chodzi tu o więzy krwi; cudzoziemcy, bezdomni, dzieci z domów dziecka, uchodźcy, samotni sąsiedzi, to nasze siostry i bracia, nasza wspaniała rodzina, no może trochę przez nas zaniedbana. W sam raz dobra rodzina na Święta.

Jeszcze dziesięć dni, mówię, że jeszcze mamy szansę na smak Boga. Nie tylko mówię, ale i tak robię. Jeszcze dziesięć dni i albo nuda albo bliski i żywy Chrystus.

 

Kazanie w wersji dźwiękowej: www.itinerarium.pl

 

Liturgia słowa

(Mt 11,2-11)
Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

(Iz 35,1-6a.10)
Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto – pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 146,7-10)
REFREN: Przybądź, o Panie, aby nas wybawić

Bóg dochowuje wierności na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
Chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

(Jk 5,7-10)
Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie.

(Iz 61,1)
Duch Pański nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

7 responses to WIELKA NUDA ZA 10 DNI


  1. renia

    Ksiądz to potrafi trząchnąć sumieniem…

Dodaj komentarz