CO NAM W NIEBIE ZAPISUJĄ

Poniedziałek 23 lutego 2015

Jak cień przemija człowiek, na próżno się niepokojąc, gromadzi i nie wie kto weźmie to wszystko. Z pozoru smutna fraza, zapisana w psalmie 39. Smutna ale pełna zachęty do wolności.

Inaczej na to spójrzmy. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem. Tak zapisano w księdze Tobiasza (12,9).

W tak zwanych księgach wieczystych zapisuje się to, co mamy, ziemie, działki i grunty. Może gdzieś w urzędach skarbowych są adnotacje o naszych dochodach. Gromadzimy to wszystko i nie wiemy kto weźmie to wszystko (testamenty podlegają jeszcze interpretacjom).

W niebie zapisywane są tylko te rzeczy i sumy, które rozdaliśmy. A naszymi adwokatami będą ci, którym pomogliśmy. I po to mamy pieniądze, działki i wszystkie nasze rzeczy.

Itinerarium

40 DNI NA NAWRÓCENIE 325 NA GRZESZENIE

Kazanie na 1 Niedzielę Wielkiego Postu

22 lutego 2015

Teraz mamy Post, nawracamy się i poprawiamy. Za 40 dni będą Święta Wielkanocne, już się będzie można rozluźnić. Zepniemy się znowu na procesję Bożego Ciała. Potem to już wielki luz urlopowy i wakacyjny. Lekka życiowa powaga wróci w okolicach 1 listopada i Adwentu, po czym znów zaczniemy świętować z maksymalnym luzem w czasie karnawału. A potem kolejne 40 dni Wielkiego Postu, znowu Wielkanoc, i tak dalej. Rok po roku tak samo, jakbyśmy żyli w niekończącym się i wiecznie powtarzającym cyklu.

Dodatkowo myli nas fraza o Poście jako „czasie nawrócenia”, w związku z czym powstaje wrażenie, jakbyśmy w całym roku mieli 40 dni na nawrócenie a pozostałe 325 na grzeszenie – o tym więcej mówię w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl („Kazania nowe”).

Naprawdę nie ma znaczenia czy jest Wielki Post, Wielki Piątek, czwartek z procesją Bożego Ciała czy Wigilia narodzenia Jezusa. Ważne jest to, czy dziś zrobiliśmy krok ku naszemu życiu wiecznemu. Życie wieczne zdobywamy przez miłość. Nie jakieś mgliste pobudzenie górnej lewej części korpusu („serducho”), ale twardy konkret – chleb dla głodnego, przebaczenie dla drugiego (niechby teściowa), modlitwa za Ukrainę, lista jest długa, dodawajcie sami.

Jeśli była miłość konkretna, zbliżyliśmy się do życia wiecznego. I mamy „all inclusive”, wszystko naraz – i Wielkanoc i Boże Narodzenie i Wszystkich Świętych. Jesteśmy zbawieni. I o to chodzi!

 

Liturgia słowa

 

 

(Mk 1,12-15)
Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Rdz 9,8-15)
Tak rzekł Bóg do Noego i do jego synów: Oto Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. Po czym Bóg dodał: A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa.

(Ps 25,4-9)
REFREN: Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swe miłosierdzie Panie,
na swoją miłość, która trwa na wieki.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(1 P 3,18-22)
Chrystus raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę. Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali Aniołowie i Władze, i Moce..

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

 

Itinerarium

PRZESMYK W SERCU

Sobota 21 lutego 2015

W Wielkim Poście, pomimo popiołu na początku i palm na końcu, nie można zapomnieć o Bogu. O tym, że On jest i że chce z każdym z nas zjednoczyć się. Tradycyjne wielkopostne praktyki – post, modlitwa, jałmużna – jedynie przypominają o Bogu, nie sprawiają automatycznie zjednoczenia z Nim.

W czytaniu z proroka Joela na początek Postu znajdziemy ostrzeżenie: Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! (2,12). Rozdarcie serca, otwarcie, mały przesmyk wewnętrzny, przez który rozpocznie się oddziaływanie Boga w naszym życiu, o to chodzi w Wielkim Poście i każdym innym dniu. Zjednoczenia z Bogiem, żywym Bogiem, nie da się zadekretować  tym czy innym zewnętrznym znakiem. Nie jesteśmy małpami wytresowanymi w pobożnych akrobacjach.

Cały czas najważniejsze pozostaje wezwanie do miłości Boga, bliźniego i siebie samego, a początek tej miłości w otwartym, choćby nieznacznie, ludzkim sercu.

Itinerarium

REQUIEM DLA UKRAINY

Piątek 20 lutego 2015

 Wolnej i niepodległej Ukrainie możemy zacząć śpiewać Requiem. Wiem, że ten wpis z przykrością przyjmą moi przyjaciele z Ukrainy. Bardzo chciałbym, aby sytuacja mogła się zmienić, na razie jednak nie widzę  żadnej ku temu przesłanki.

Kiedy w 2002 r. wolna Czeczenia konała po ciosami Putina, świat kilka razy chrząknął i zajął się swoimi sprawami. Sześć lat później (2008) ten sam Putin odebrał Gruzji jedną piątą terytorium – Osetia Południowa i Abchazja – świat wprawdzie okazał niezadowolenie, ale krótko, trwała wszak olimpiada w Pekinie i nie wypadało przerywać zabawy. Kto chciałby umierać za Gruzję?

Ze smutkiem i rozdrażnieniem patrzę na reakcję Zachodu na wojnę na Ukrainie. Tam giną codziennie ludzie, dotychczas na pewno ponad 5 000 ludzi. Na Ukrainie i na Zachód od niej, wszyscy wiedzą, że tę wojnę toczy Putin i Rosja. Przywódcy Zachodu, w tym i polscy, popełniają fatalny błąd w ocenie działań Rosji. Traktują mianowicie kolejne wojny Rosji jako krótkotrwałe awarie w systemie, które trzeba naprawić i wszystko będzie tak jak dawniej (czyli handel, ekonomia, zyski). Błąd! Od przynajmniej 15 lat w Rosji zachodzi trwała i nieodwracalna zmiana, trwa skuteczna odbudowa imperium, kosztem zaboru słabszych i mniejszych (Czeczenia, Gruzja, Krym, Donbas). Odpowiedź na pytanie gdzie zatrzyma się Putin, jest banalna i prosta – tam gdzie się go uda zatrzymać. Na razie bez większego oporu sięga po to czego chce.

Od dzieciństwa byłem uczony, że jak ktoś krzywdzi słabszego, trzeba się za nim wstawić i bronić go. Przyznaję, biłem się i często udawało się obronić jakiegoś nieszczęśnika.

Co robi wolny świat wobec Ukrainy, okładanej morderczymi ciosami przez Rosję? Wybrałem kilka reakcji Zachodu, dobrze opisujących przyjętą strategię:

– eksperci omawiali sytuację na Ukrainie

– przedstawiciele UE rozważali konsekwencje ekonomiczne wynikające z sytuacji na Ukrainie

– przywódcy wyrazili zaniepokojenie

– inni z niezadowoleniem przyjmują rozwój wydarzeń w rejonie Donbasu

– zaprotestowali przeciwko eskalacji napięcia

– dyskutowali o ewentualnych sankcjach dla Rosji

– planują podjęcie rezolucji potępiającej agresję Putina

– prowadzą negocjacje w celu zakończenia działań zbrojnych

– wzywają agresora do zaprzestania walk

– grożą podjęciem radykalnych kroków

– intensyfikują działania z zamiarem osiągnięcia trwałego pokoju

 

Wyobraźcie sobie teraz sytuację, że wielki osiłek bierze kogoś was za fraki i zaczyna tłuc po głowie. Obok stoi tłum silnych kolegów i wyraża zaniepokojenie Waszą sytuacją, wzywa do rozejmu, potępia (słownie) bandytę, omawia dalsze scenariusze i apeluje o nieco lżejsze ciosy i mniej krwi z nosa. Tak właśnie nasz wolny świat zachowuje się wobec Ukrainy, wedle scenariusza przećwiczonego w Czeczenii i Gruzji.

Nikt w naszym wolnym świecie nie chce ginąć za Ukrainę. Czasy gdy wierzono w sens walki „za wolność naszą i waszą” to daleka historia. Jeżeli naszemu wolnemu światu nie opłaci się bronić Ukrainy – a na razie się nie opłaca – nikt nie zaryzykuje.

Oczywiście, po klęsce naszych sąsiadów zewrzemy siły, zorganizujemy pomoc humanitarną, zwiększymy wydatki na „budowanie społeczeństwa obywatelskiego” i całymi seriami wysyłać będziemy wyrazy współczucia.

Ukraina powoli kona, możemy rozpoczynać Requiem. Nie mam złudzeń, że podobnie będzie w przypadku każdego innego kraju po który sięgnie Putin. Stare rosyjskie porzekadło mówi: „kura nie ptica, Polsza nie zagranica” (ptica – ptak).

Piszę te gorzkie słowa w piątek, w Wielkim Poście, w dzień śmierci Chrystusa na krzyżu. Piszę z wiarą, że potem było z martwych powstanie.

Itinerarium

GRA O ŻYCIE I SZCZĘŚCIE

Czwartek 19 lutego 2015

Mamy Wielki Post, popiół już zmyty z głów, pójdziemy jeszcze na rekolekcje, do spowiedzi, może trafią się Gorzkie Żale. W tle przewija się nawrócenie, pokuta, post, gesty miłosierdzia.

Z pola uwagi znika nam zupełnie istota. Gra toczy się o życie lub śmierć, szczęście lub nieszczęście, czyli stawki najwyższe. Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście… kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego (całość tekstów z liturgii słowa niżej). Obojętni w ogóle nie włączą się w tę grę, pobożni mogą zadbać jedynie o poprawność i skrupulatne wypełnienie wszystkich obowiązków religijnych.

Wielki Post – ale także każdy inny czas, Boże Narodzenie, Zesłanie Ducha Świętego, wspomnienie św. Izydora czy Zaduszki – jest zaproszeniem do gry o Wieczność, życie bez końca. W tej grze chodzi o jedność z Żywym Bogiem, tylko tak mamy szansę na życie i szczęście. Ponieważ jednak wolimy grać o stawki małe, jak zadowolenie, przyjemność, przytulność, nic ważnego w tym Poście raczej się nam nie przydarzy. Choć chciałbym się mylić.

 

(Pwt 30,15-20)
Mojżesz przemówił do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Błogosławiony, kto zaufał Panu

Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni; jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

(Mt 4,17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie.

(Łk 9,22-25)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?

 

Itinerarium

POPIÓŁ W SHERATONIE

Kazanie na Środę Popielcową

18 lutego 2015

Popiół posypie się dziś nie w tych miejscach, gdzie trzeba i raczej nie na te głowy, które najbardziej go potrzebują. Sypanie popiołem w kościołach na ludzi bywających tu często i regularnie jest dobrze znanym i starym obyczajem. Niestety, jak na razie, nie da się sypnąć popiołem przez Internet.

Gdzie popiół powinien dziś się sypać? W salonach samochodowych, w galeriach handlowych, w bankach, na lotniskach i autostradach, w różnych Sheratonach i Radissonach, w saunach i aptekach. Bywam oczywiście w niektórych z tych miejsc i nie chcę, aby zniknęły. Niestety, coraz więcej ludzi wierzy, że to co można w nich kupić czy przeżyć zapewni trwałość i jakiś głębszy sens. Popiół na masce ekskluzywnych samochodów, na kartach do bankomatów i w bajecznych apartamentach hotelowych byłby wymownym i prawdziwym znakiem, że to wszystko dość szybko stanie się prochem.

Popielcowy popiół jest wezwaniem do poszukiwania tego, co trwałe, co w proch się nie obraca, co nas uczyni odpornymi na bezsensowne znikanie ze sceny istnienia. Wierzę i Was zachęcam do tej wiary, że „trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13,13). Skromny apel mam na Wielki Post – zróbmy wszystko, aby szczerzej wierzyć, żywiej tryskać nadzieją, a przede wszystkim bardziej i goręcej kochać.

Itinerarium

DO ŻYCIA

Wtorek 17 lutego 2015

Co bardziej zapobiegliwi rolnicy wsiewają już nawozy pod zboża i rzepaki, które sposobią się do rychłego wzrostu. Widziałem już pierwszy klucz gęsi zmierzających na lęgowiska. Dzięcioły zaczęły terkotać dziobami, co oznacza, że przystępują do godów. Wróble sejmikują od trzech tygodni.

Może nas to wszystko dziwić, przecież jest jeszcze za zimno. Jeszcze nie czas na przyśpieszenie. Rośliny i zwierzęta mają jednak inną logikę, wartą uwagi. To, co zrywa je do życia i odnowy, to światło.

Prosta zasada, za światłem do życia.

 

Itinerarium

TAK SIĘ ZBAWIAMY

Poniedziałek 16 lutego 2015

W starych dawnych czasach w domu był jeden telefon, z którego korzystali wszyscy, co niekiedy bardzo utrudniało życie. Z tamtej epiki pochodzi dowcip o kawalerze, który zadzwonił pod numer domowy (innych nie było) z pewnością, że odbierze jego ukochana. I od razu czułym głosem zapytał:

 

– To ty, żabciu?

 

Odebrał jednak ojciec dziewczyny, mający w domu zresztą cztery córki. Ponieważ humor miał dobry odparował absztyfikantowi:

 

– Nie, proszę pana. Tu mówi właściciel stawu …

 

Dzisiaj prawie każdy z nas ma telefon komórkowy i pomyłka z żabcią jest raczej wykluczona. Każdy ma swój komputer, niemal każdy ma swój pokój, coraz częściej także swój samochód, a przynajmniej rower. Indywidualizacja powoduje, że „moje” przeważa nad „naszym”. Myślę, że w związku z tym czujemy się odpowiedzialni za to co „moje”, a to co wspólne, „nasze”, jest coraz bardziej ograniczane.

Bezwiednie odmawiamy codziennie „Ojcze nasz”, chociaż ta modlitwa chroni nas trochę przed prywatyzacją wiary. Wyobrażacie sobie, że zaczynacie „Ojcze mój, któryś jest w niebie …”? Modlimy się do naszego Ojca, prosimy o chleb dla „nas” (nie tylko dla siebie), o odpuszczenie win dla „nas” i zachowanie „nas” od złego. Ta modlitwa jest duchową walką o lepszy świat, „nasz świat”, pole odpowiedzialności wychodzi poza „mój” indywidualny ogródek.

Kiedy człowiek jest sam, w pojedynkę, diabeł podsuwa mu smutek i samotność. Kiedy jednak udaje się nam („nam”!), zbudować jakieś razem, rzecz wspólną, „naszą”, naśladujemy (nieświadomie) tajemnicę samego Boga, Jego jedności w Trójcy. Zabrzmi banalnie, ale tak się zbawiamy.

Itinerarium

ŻEBY TYLKO CHCIEĆ

Kazanie na 6 niedzielę zwykłą 15 lutego 2015

Z każdej Ewangelii powinno coś dla nas wynikać. Czytam dzisiejszą i bardzo się cieszę. Wydarzył się cud ponieważ dwóch ludzi chciało. Jeden, trędowaty chciał wrócić do zdrowia, drugi chciał i mógł mu pomóc.

Mielibyśmy dzisiaj tysiące cudów i uzdrowień, gdybyśmy tylko chcieli. Możemy wystąpić w jednej albo drugiej roli. Potrzebujemy pomocy, możemy też pomóc.

Jak obudzić to chcenie? Tradycja Kościoła odwołuje się w najważniejszych chwilach do ludzkiej woli. Przy chrzcie pada pytanie: „Czy chcecie, aby wasze dziecko otrzymało chrzest?”, przy zawieraniu małżeństwa „Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński?”, podczas bierzmowania i święceń kapłańskich również pojawia się pytanie „Czy chcesz?”.

Myślę, że mamy dziś do czynienia z pewnym paraliżem woli, coraz rzadziej jej używamy, zdając się na bieg zdarzeń,  na to „co będzie, to będzie”. Używając coraz mniej woli, pozwalamy, aby nasze życie stawało się amorficzne. Amorfia oznacza brak określonego kształtu, postaci, bezwolną zmianę w dowolnym kierunku. Obrazowo – patyk rzucony w rwącą rzekę, gdzieś prąd go poniesie, nie wiadomo gdzie.

Życie może wyglądać tak, jakbyśmy chcieli. A jakiego chcemy?

 

Liturgia słowa

 

(Mk 1,40-45)
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

(Kpł 13,1-2.45-46)
Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów. Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty! Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.

(Ps 32,1-2.5.11)
REFREN: Tyś jest ucieczką i moją radością.

Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy.
Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”,
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.
Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi,
radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca.

(1 Kor 10,31-11,1)
Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

(Mt 4,23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

 

Itinerarium

CAŁE ŻYCIE WALENTYNKI

Sobota 14 lutego 2015

 Przewijała mu pieluchy jak tylko nawet cicho zapłakał. Potem była trudna nauka chodzenia z omijaniem ostrych krawędzi mebli. I zachęty: „Powiedz mama … Powiedz tata …” Jak już zaczęła się szkoła, to zawsze stawiała mu krzyżyk na czole przed wyjściem. Wieczorami przypominała sobie algebrę i wspomagała dziecko w rozwoju naukowym. Krzyżyk nakreśliła też na chlebie dla pary młodej w dniu ślubu.

Po wielu latach to on nauczył ją korzystać z komputera i Internetu, czasem nawet wysyłali sobie maile i to z załącznikami. Kiedy zrobiło się gorzej chodził z nią na spacery pomagając omijać wysokie krawężniki. Kiedy musiał wracać do żony i dzieci, kreślił krzyżyk na jej pomarszczonym czole. Były takie dni i noce, już przy końcu, kiedy zmieniał jej pieluchy, choć nie płakała. Tak się złożyło albo Bóg dał, że w ostatni wieczór, zamknął jej powieki i nakreślił krzyżyk na zimnym już czole.

Całe życie to długie Walentynki, z pieluchami i krzyżykami, po prostu M!

Itinerarium