Kazanie na 6 niedzielę zwykłą 15 lutego 2015
Z każdej Ewangelii powinno coś dla nas wynikać. Czytam dzisiejszą i bardzo się cieszę. Wydarzył się cud ponieważ dwóch ludzi chciało. Jeden, trędowaty chciał wrócić do zdrowia, drugi chciał i mógł mu pomóc.
Mielibyśmy dzisiaj tysiące cudów i uzdrowień, gdybyśmy tylko chcieli. Możemy wystąpić w jednej albo drugiej roli. Potrzebujemy pomocy, możemy też pomóc.
Jak obudzić to chcenie? Tradycja Kościoła odwołuje się w najważniejszych chwilach do ludzkiej woli. Przy chrzcie pada pytanie: „Czy chcecie, aby wasze dziecko otrzymało chrzest?”, przy zawieraniu małżeństwa „Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński?”, podczas bierzmowania i święceń kapłańskich również pojawia się pytanie „Czy chcesz?”.
Myślę, że mamy dziś do czynienia z pewnym paraliżem woli, coraz rzadziej jej używamy, zdając się na bieg zdarzeń, na to „co będzie, to będzie”. Używając coraz mniej woli, pozwalamy, aby nasze życie stawało się amorficzne. Amorfia oznacza brak określonego kształtu, postaci, bezwolną zmianę w dowolnym kierunku. Obrazowo – patyk rzucony w rwącą rzekę, gdzieś prąd go poniesie, nie wiadomo gdzie.
Życie może wyglądać tak, jakbyśmy chcieli. A jakiego chcemy?
Liturgia słowa
(Mk 1,40-45)
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
(Kpł 13,1-2.45-46)
Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów. Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty! Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.
(Ps 32,1-2.5.11)
REFREN: Tyś jest ucieczką i moją radością.
Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.
Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy.
Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”,
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.
Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi,
radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca.
(1 Kor 10,31-11,1)
Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.
(Mt 4,23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.


8 responses to ŻEBY TYLKO CHCIEĆ