Kazanie na Środę Popielcową
18 lutego 2015
Popiół posypie się dziś nie w tych miejscach, gdzie trzeba i raczej nie na te głowy, które najbardziej go potrzebują. Sypanie popiołem w kościołach na ludzi bywających tu często i regularnie jest dobrze znanym i starym obyczajem. Niestety, jak na razie, nie da się sypnąć popiołem przez Internet.
Gdzie popiół powinien dziś się sypać? W salonach samochodowych, w galeriach handlowych, w bankach, na lotniskach i autostradach, w różnych Sheratonach i Radissonach, w saunach i aptekach. Bywam oczywiście w niektórych z tych miejsc i nie chcę, aby zniknęły. Niestety, coraz więcej ludzi wierzy, że to co można w nich kupić czy przeżyć zapewni trwałość i jakiś głębszy sens. Popiół na masce ekskluzywnych samochodów, na kartach do bankomatów i w bajecznych apartamentach hotelowych byłby wymownym i prawdziwym znakiem, że to wszystko dość szybko stanie się prochem.
Popielcowy popiół jest wezwaniem do poszukiwania tego, co trwałe, co w proch się nie obraca, co nas uczyni odpornymi na bezsensowne znikanie ze sceny istnienia. Wierzę i Was zachęcam do tej wiary, że „trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13,13). Skromny apel mam na Wielki Post – zróbmy wszystko, aby szczerzej wierzyć, żywiej tryskać nadzieją, a przede wszystkim bardziej i goręcej kochać.


32 responses to POPIÓŁ W SHERATONIE