80.000

Szedłem wczoraj na Majdanku z kilkoma tysiącami ludzi, głównie młodych, w Drodze Krzyżowej.

Na tych polach, zginęło 80.000 niewinnych ludzi. Mężczyźni, kobiety, dzieci. Polacy, Żydzi, Rosjanie, Cyganie i ludzie z jeszcze ponad 20 narodów. Zginęli w komorach gazowych, rozstrzelani przy Rowach Śmierci, zginęli z powodu głodu i chorób, bici, torturowani, szczuci psami.

Ludzie ginęli i giną niewinnie. Niewinny konał na Krzyżu także Jezus Chrystus. Idąc po alejkach Majdanka nieśliśmy w sercu cierpienie, poniżenie i bolesną śmierć tych 80.000 ofiar Obozu na Majdanku. Ale także wszystkich, którzy kiedykolwiek i gdziekolwiek ginęli niewinnie.

23 lata temu, stojąc w tym miejscu, Jan Paweł II mówił: niech pamiętają wszyscy, niech to będzie memento dla wszystkich pokoleń, że człowiek nie może stać się dla człowieka katem, że musi pozostać dla człowieka bratem.

Przeszliśmy tę Drogę z modlitwą za niewinnych ludzi. Ale szliśmy tymi ścieżkami, nasiąkniętymi łzami, krwią, krzykami rozpaczy, jękami rannych, wołaniem konających, po to, aby stać się siostrami i braćmi tych ludzi, z którymi idziemy przez życie. Każdy krok, stawiany na tej Drodze, rodzi w nas nowego człowieka, który porzuca zło, grzech, nienawiść, gniew, pustkę, spory, obojętność. Każdy krok, stawiany na tej Drodze, rodzi w nas nowego człowieka, który wybiera przebaczenie, zaufanie, nadzieję, służbę, dobro, piękno, solidarność a przede wszystkim miłość.

LITURGIA SŁOWA

(Ez 37,21-28)
Tak mówi Pan Bóg: Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. I uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził, i już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich ich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem. Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać. Będą mieszkali w kraju, który dałem słudze mojemu, Jakubowi, w którym mieszkali wasi przodkowie. Mieszkać w nim będą, oni i synowie, i wnuki ich na zawsze, a mój sługa, Dawid, będzie na zawsze ich władcą. I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Założę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, a Ja będę ich Bogiem, oni zaś będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze.

(Jr 31,10-13)
REFREN: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Słuchajcie, narody, słowa Pana,
głoście na dalekich wyspach i mówcie:
„Ten, co rozproszył, zgromadzi Izraela
i będzie czuwał nad nim jak pasterz nad swą trzodą”.

Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą i będą wykrzykiwać radośnie na wyżynie Syjonu
i rozradują się Błogosławieństwem Pana.

Wtedy ogarnie dziewicę radość wśród tańca
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

(Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

(J 11,45-57)
Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród. Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto? Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

ZŁE CHWILE

To, co czytamy w Ewangeliach tuż przed wyrokiem i śmiercią Jezusa, jest mieszaniną nikczemności i wspaniałości.

Oczywiście wolelibyśmy, aby w Historii Świętej (ale także w naszej własnej) były tylko i wyłącznie chwile piękne, niezwykłe i ideowe. Wloką się jednak w historii Jezusa motywy paskudne: zazdrość, głupota, chciwość, intryga, niskość i małostkowość. Nabrzmieje to najbardziej w Wielkim Tygodniu.

Jednym z głównych motywów niechęci faryzeuszów (i posłusznego im tłumu) była zwykła zazdrość o popularność, awersja do zmian, chęć ocalenia status quo. Historia zna przypadki bezwzględnego pozbywania się ludzi, z najniższych pobudek. Zabójstwa, krwawe porachunki, zemsta, prawda, że to wszystko ponure i straszne? Przez takie jednak wątki dzieje się również Zbawienie. I to mnie najbardziej zadziwia.

A jakie przesłanie dla nas? Może takie: nawet jak wloką nas po sądach, jak wokół same ponure i złe rzeczy się dzieją, jak odchodzą najbliżsi (z pozoru), jak się wszystko wali, jak zdrowie szwankuje, jak w kieszeniach pusto, właśnie wtedy Bóg jest blisko. Jego specjalnością są ludzkie kłopoty, dramaty i rozpacze. Głowa do góry! Bóg jest tu właśnie.

LITURGIA SŁOWA

(Jr 20,10-13)
Tak, słyszałem oszczerstwo wielu: Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego! Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na nim! Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego, patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę. Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców.

(Ps 18,2-7)
REFREN: Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Miłuję Cię, Panie, mocy moja,
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu.
Boże, skalo moja, na którą się chronię,
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.

Wzywam Pana, godnego chwały,
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę,
opętały mnie pęta otchłani, schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu,
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze świątyni swojej,
dotarł mój krzyk do Jego uszu.

(J 6,63b.68b)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem, Ty masz słowa życia wiecznego.

(J 10,31-42)
Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli /Pismo/ nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Itinerarium , , , , , , ,

TAK

kazanie na Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
czwartek 25 marca 2010

W świecie szczelnie odizolowanym od tajemnicy i mistyki, takie historie jak dzisiejsza od razu lądują w koszu. Zbyt piękne i niesamowite, aby mogło być prawdziwe.

Przepadam za Zwiastowaniem, to wyjątkowe święto, gdy o człowieku można myśleć i mówić w kategoriach bardziej wzniosłych. Choć zaraz przychodzą na myśl paradoksy. Człowiek je, pije, śpi, przeklina i złości się, pracuje i leniuchuje, a jednak zdolny jest do przyjęcia Boga. Zwiastowanie mówi nie tylko o zamiarze Boga, o Jego chęci zjednoczenia z człowiekiem (Emmanuel, „Bóg z nami”). Moim zdaniem ten dzień mówi o człowieku, który zdolny jest otworzyć się na Boga i ma możliwość poszerzenia swojego życia o wymiar Boga. Powiedziałbym, że człowiek jest „Bogopojemny”. Już obojętnie jak to w detalach było, obraz podany przez św. Łukasza nie precyzuje na szczęście gdzie i jak dokonało się Boże wejście w ludzki świat. Nie przeceniałbym także roli anioła.

W odniesieniu do wielu treści religijnych mamy tendencję do traktowania ich jako historycznych i jednorazowych. Było, zdarzyło się, sprawa zamknięta, można ją poświętować i powspominać, nic więcej. Takie myślenie to poważny błąd. Zwiastowanie (inne historie święte również) jest kluczem, otwierającym samą możliwość bliskości między człowiekiem i Bogiem.

Ten klucz dostajemy do ręki dziś. Możemy go użyć w odniesieniu do swojego życia. Jesz, pijesz, śpisz, bawisz się, uczysz. To nie wszystko. I w twoim sercu i życiu, tym codziennym (zauważ, że zwiastowanie historyczne nie dzieje się w dniu jakiegoś święta), jest miejsce na Boga. Jego zwiastowanie zdarza się, gdy pijesz rano kawę, gdy jedziesz samochodem, gdy odbierasz telefon, gdy bawisz dziecko, gdy słuchasz starych rodziców. Nawet nie potrzeba do tego wiary, wystarczy wrażliwość i Maryjne „tak”.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami.

(Ps 40,7-11)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Nie chciałeś ofiary krwawej ani płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twojej wierności
przed wielkim zgromadzeniem.

(Hbr 10,4-10)
Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

(J 1,14ab)
Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami, i widzieliśmy jego chwałę.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Itinerarium , , , , , ,

DOM SZCZĘŚCIA

Terminologia duchowa, z pojęciami takimi jak grzech, łaska, zbawienie, potępienie, oświecenie czy jedność z Bogiem, są niezwykle obce naszemu myśleniu.

Nie sposób nawet z nimi przedrzeć się do świadomości, bo i tak na plan pierwszy wysuwa się, że Kościół to albo tamto, przede wszystkim popełnia mnóstwo złych rzeczy i powinien natychmiast się reformować. I jakaś racja w tym jest, zmiany są potrzebne i oby nadeszły. Mnie jednak niepokoi eksponowanie aspektu socjologicznego i instytucjonalnego, zarówno kiedy Kościół mówi o sobie, jak i wtedy gdy różne gremia mówią o Kościele.

Czasem ze zdumieniem zauważam, jak z języka kościelnego znika Jezus Chrystus, a w kazaniach i naukach rekolekcyjnych płyną strofy o moralności, złotych kartach historii Kościoła i zagrożeniach ze strony współczesnej kultury. Oczywiście, to wszystko biorę pod uwagę, rozumiem znaczenie różnych dyskursów w żargonie kościelno-religijnym. Jestem jednak głęboko przekonany, że żadnej moralności nie odnowimy bez Chrystusa, żadne złote karty Kościoła nie odżyją i niczego nie przeciwstawimy zagrożeniom współczesnej kultury, jeżeli nie rozpoczniemy od określenia się wobec Jezusa Chrystusa. Odnoszę wrażenie, że Jezus Chrystus jest zagubionym skarbem chrześcijaństwa.

Od Niego rozpoczyna się miłość, w Nim jest droga do szczęścia, w Nim smak wolności, w Nim głębokie pokłady nadziei. W Nim odkrywamy nowego człowieka i nowe życie. I może nie trzeba za każdym razem o tym paplać, ale koniecznie trzeba z tej perspektywy układać życie.

Czasy mamy takie, że chcemy szczęścia, miłości, braterstwa, solidarności i nieba. Bardzo szlachetne i piękne oczekiwania. Jeśli nazwiemy to, dla przykładu, budową Domu, to nic z tego nie wyjdzie. Bez Fundamentu.

LITURGIA SŁOWA

(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi – w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych – upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.

(Ps: Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

SZANSA SPOTKANIA

Ewangelie, czytane aż do Wielkanocy, ogniskują się wokół osoby Jezusa z Nazaretu oraz tych, którzy w Niego uwierzyli, tych, którzy w Niego zwątpili i tych, którzy Go odrzucili.

Można by zamknąć w kufrze historii całe chrześcijaństwo, jeżeli wyrzuci się z niego to, co pod wpływem Jezusa, dzieje się w życiu wielu ludzi. Czy Jan Paweł II był tylko uzdolnionym showmanem, który porywał ludzi świetną grą słów i gestów? Czy błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko umierał tylko za „Prawdę”, ideę? Czy mistycy rozmawiali ze sobą (swoimi myślami) czy może jednak z kimś żywym?

Wątpię w jakąś szczególną moc tzw. „dowodów na istnienie Boga”, choć wnikliwie je studiowałem i polecam każdemu, kto ma głód intelektualnej przygody z myślą religijną na wysokim poziomie. Każdemu z nas jednak chodzi o sens tego życia oraz nadzieję wiecznego, a to wykracza poza dyskusje o możliwości istnienia Boga.

Szansa spotkania – nawet przy całej wieloznaczności tego określenia – z Żywym Jezusem, jest rozstrzygającym momentem życia. Czymś, co może nadać mu nowość i rozciągłość aż po wieczność. Nic ważniejszego nad to.

LITURGIA SŁOWA

PIERWSZE CZYTANIE (Lb 21,4-9)

Wąż miedziany znakiem ocalenia

Czytanie z Księgi Liczb.

Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”.
Zesłał przeto Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi tak, że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem.
Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 102,2-3.16-18.19-21)

Refren: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.

Panie, wysłuchaj modlitwę moją, *
a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza +
w dniu mego utrapienia. *
Nakłoń ku mnie Twego ucha, +
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj! *

Poganie będą się bali imienia Pana, *
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon +
i ukaże się w swym majestacie, *
przychyli się ku modlitwie opuszczonych +
i nie odrzuci ich modłów. *

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń, *
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku, +
popatrzył z nieba na ziemię, *
aby usłyszeć jęki uwięzionych, +
aby skazanych na śmierć uwolnić. *

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus;
każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA (J 8,21-30)

Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, poznacie, że Ja jestem

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”.
Rzekli więc do Niego Żydzi: „Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?”
A On rzekł do nich: „Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich”.
Powiedzieli do Niego: „Kimże Ty jesteś?”
Odpowiedział im Jezus: „Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego”. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
Rzekł więc do nich Jezus: „Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba”.
Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Oto słowo Pańskie.

Itinerarium , , , , , , , , ,

JEDEN NA JEDEN

Za niespełna dwa tygodnie skończy się Wielki Post, któryś tam z kolei w naszym życiu.

Może niektórzy z nas dotrzymali postanowień podjętych czterdzieści dni temu, i jesteśmy chudsi lub trzeźwiejsi lub mniej nasyceni nikotyną. Inni może odprawili już rekolekcje i spowiedź i czekają z czystym sercem na rezurekcję. Najbardziej pobożni mogą mieć pełną kolekcję Gorzkich Żali i Dróg Krzyżowych. A niektórzy może mniej klną, plotkują czy kłamią, i słusznie mogą uznać się za lepszych niż dotąd. To wszystko na pewno jest ładne i sympatyczne.

Przypomnę jednak, że w Ewangelii chodzi o zjednoczenie z Chrystusem. Owszem, znajdziemy w niej wezwania do poprawy życia, pobożności i wyrzeczeń, choć nic z nich automatycznie nie gwarantuje zbawiennej więzi z Chrystusem. Dlatego pytanie o więź z Chrystusem nie jest retoryczne, ale podstawowe. Ze spotkania z Nim, zjednoczenia, rodzą się i kapitalne nawrócenia i totalna zmiana życia (patrz: Paweł z Tarsu, Maria Magdalena, Dobry Łotr). Żadne jednak posty, abstynencja od słodyczy, alkoholu czy papierosów, żadne nabożeństwa i powstrzymywanie się od szpetnych przekleństw, nie tworzą same z siebie spotkania z Chrystusem i nie budują jakiejś unii z Nim.

Dlatego odsyłam każdego z was do kwestii najważniejszej – co się dzieje w twojej relacji z Chrystusem. Wcale nie mam gotowych propozycji, że masz zrobić to czy tamto, by ta relacja była żywsza, głębsza i mocniejsza. Wiem tylko, że wszystko inne jest pochodną tego, co się wydarza na linii ja – Chrystus. Tu dzieją się rzeczy zasadnicze dla naszego życia, doczesnego i wiecznego. Stąd mój apel (do siebie samego też tu piję) o to, by stanąć, przynajmniej próbować, wobec Chrystusa. O wiele łatwiej jest wykonać szereg bardzo pobożnych rzeczy, nawet od czegoś się powstrzymać, niźli wejść w siebie i próbować spotkać się z Chrystusem. Ale bez tych prób, nasza wiara staje się niebezpiecznym rytuałem, który wcześniej czy później porzucimy (to jest głównym powodem odchodzenia od Kościoła).

Pamiętacie ewangeliczny obraz: Oto stoję u drzwi i pukam, jeśli ktoś posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Tu chodzi o spotkanie jeden na jeden, bliskie spotkanie w „moim domu” (we mnie) a nie o jakiekolwiek, nawet pobożne, działanie zewnętrzne. „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”, słyszymy dziś w Ewangelii. Od spotkania z Chrystusem zależy czy postawisz choćby jeden krok, decydując się iść za Nim.

Pozostawiam każdego z was, i siebie też, z pytaniem, co się dziej między mną a Chrystusem. To najważniejsze w Wielkim Poście i w całym życiu.

LITURGIA SŁOWA

Czytanie z Księgi proroka Daniela.

Na wygnaniu w Babilonie zgromadzenie Izraela skazało na śmierć Zuzannę, fałszywie oskarżoną przez dwóch starców.
Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: „Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mię ci złośliwie obwiniają”.
A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: „Jestem czysty od jej krwi!” Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: „Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś?” On zaś powstawszy wśród nich powiedział: „Czy tak bardzo jesteście nierozumni, synowie Izraela, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili”.
Cały lud powrócił spiesznie. Starcy zaś powiedzieli: „Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa!” Daniel powiedział do nich: „Oddzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a osądzę ich”.
Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego: „Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniałeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: «Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego». Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących ze sobą?” On zaś powiedział: „Pod lentyszkiem”. Daniel odrzekł: „Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje!”
Odesławszy go rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: „Potomku kananejski, a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś bojąc się obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących ze sobą?” On zaś powiedział: „Pod dębem”. Wtedy Daniel powiedział do niego: „Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić!”
Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła, wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono krew niewinną.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 23,1-2ab.2c-3.4.5.6)

Refren: Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną.

Pan jest moim pasterzem: *
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ez 33,11)

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika
lecz aby się nawrócił i miał życie.

EWANGELIA (J 8,12-20)

Jezus przemówił do faryzeuszów tymi słowami: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.
Rzekli do Niego faryzeusze: „Ty sam o sobie wydajesz świadectwo. Świadectwo Twoje nie jest prawdziwe”.
W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: „Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. Wy wydajecie sąd według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał”.
Na to Mu powiedzieli: „Gdzie jest Twój Ojciec?”
Jezus odpowiedział: „Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego”.
Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy uczył w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

KAMIENOWANIE ZŁA

kazanie na V niedzielę Wielkiego Postu
21 marca 2010

Każdy osąd nad innymi daje nam satysfakcję – jestem lepszy. Tak budujemy swoją wartość, oceniając innych, mieszając ich z błotem i przypinając łatkę „gorszy” lub „najgorszy”.

Na szczęście, myślę, nie ma wśród nas katów, wykonujących karę śmierci, obojętnie czy przez naciśnięcie guzika z prądem czy przez podanie ampułki z trucizną. Dlatego, skazywanie ludzi zaocznie (plotka, pomówienie) czy wprost (słowem, gestem), przychodzi nam łatwo. Nie widzimy bezpośrednio ofiar, a jeśli nawet widzimy, to nie umierają od razu od naszych wyroków.

„Wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich.”, ładnie się zachowali bohaterowie dzisiejszej sceny w Ewangelii. Warte naśladowania.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 43,16-21)
Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wiódł na wyprawę wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci. Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej: pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę.

(Ps 126,1-2,4-6)
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między poganami:
„Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.

Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.
Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radości niosąc swoje snopy.

(Flp 3,8-14)
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

(J 12,13)
Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

(J 8,1-11)
Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

Itinerarium , , , , , , ,

Wysokie obciachy

Mówi się, że media, nawet te z pretensjami do jakości, ogłupiają. Krytyka pochodzi najczęściej od polityków (co nie dziwi, bo się mediów boją) i akademików (co też nie dziwi, bo uważają się za mądrzejszych od dziennikarzy).

Wczorajsze „Wysokie Obcasy” publikują z aprobatą list czytelniczki, która chwali się, że jest feministką i skończyła dwa kierunki studiów. Kilka lat temu była nastawiona na karierę zawodową i pewna, że nie chce mieć dzieci. Teraz ma dwoje i wie, że wcale jej się nie pali wracać do firmy. „Ale bycie kurą domową kłóciło się z moimi przekonaniami i aspiracjami. Jak wybrnąć z tej sytuacji? – pisze czytelniczka – Odpowiedź znalazłam w książce Susan Pinker «Paradoks płci». Wyjaśnia ona, że nie tylko kultura, ale też biologia zróżnicowała kobiety i mężczyzn”.

„Wysokie Obcasy” uznały to wyznanie za tak odkrywcze, że postanowiły je koniecznie opublikować. Więc trudno się dziwić, że środowiska akademickie używają sobie na mediach.

Tylko zaraz, zaraz… Ktoś dał autorce listu dwa dyplomy wyższej uczelni. A redaktorki „WO” też chyba z wykształceniem wyższym.

Wysokie obciachy, jak mawia pewna moja znajoma.

Jan Pleszczyński

Spoza kruchty , , , , ,

GODZINA LEKTURY

Trochę pogubionym w rzeczywistości powiem, że dziś o 18:32 przyjdzie wiosna, ta na niebie, kalendarzowa jutro.

Niewielu z was dostrzegło pierwszy wiosenny nów księżyca, będzie szybko rósł w pełną tarczę. Prócz niezwykłości przyrody, które zawsze warto podziwiać, trafiają się nam w życiu również niezwykli ludzie. Dla części tych, którzy spotkali Jezusa, okazał się On wyjątkowy, „nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia”. Kłopot w tym, że dociera do nas dziś wrzask i krzyk, najczęściej ludzi pustych i banalnych, huczą w mediach i wyzierają z reklam. Nawet nie wiadomo, jak się od nich opędzić.

Ewangelia, którą dziś czytamy, jest pod tym względem ciekawa, że nie zabiera w niej głosu Jezus. Święty Jan zebrał jedynie komentarze na temat Jezusa, krańcowo różne. Radzę czasem ludziom, żeby usiedli i przeczytali „od deski do deski” którąś z Ewangelii, tak, żeby zobaczyć i usłyszeć Jezusa, bez kamuflażu kazań i pobożnych wyobrażeń.

Kogoś przecież chcemy zapytać o życie wieczne, postawić najważniejsze pytania i usłyszeć odpowiedzi. Godzina lektury, w samotności przynosi czasem takie odpowiedzi.

LITURGIA SŁOWA

(Jr 11,18-20)
Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina! Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

(Ps 7,2-3.9bc-12)
REFREN: Panie, mój Boże, Tobie zaufałem

Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam,
wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców,
zanim jak lew ktoś nie porwie i nie rozszarpie mej duszy,
gdy zabraknie wybawcy.

Panie, przyznaj mi słuszność według mej sprawiedliwości
i niewinności, która jest we mnie.
Niech ustanie nieprawość występnych, a sprawiedliwego umocnij
Boże sprawiedliwy, który przenikasz serca i sumienia.

Bóg jest dla mnie tarczą
co zbawia ludzi prostego serca.
Bóg sędzia sprawiedliwy,
Bóg codziennie pałający gniewem.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dal swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierny, ma życie wieczne.

(J 7,40-53)
Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się – każdy do swego domu.

Itinerarium , , , , , , , , ,

JÓZEFOWA MIŁOŚĆ

kazanie na Uroczystość Świętego Józefa
Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny
piątek 19 marca 2010

Litania do świętego Józefa, patrona dzisiejszego dnia, zawiera wezwania, które mogą lekko zafrasować nas współczesnych, wychowanych na nieco innym języku.

Coś, czego brakuje mi w tych wezwaniach, to jasne wyartykułowanie miłości. Przecież nie da się inaczej wytłumaczyć Jego zachowań, jak tym, że bardzo kochał swoją Marysię, młodą i niezwykłą żonę oraz bardzo Niezwykłe Dziecko. Nie wiem, czy był najroztropniejszy i czy był zwierciadłem cierpliwości. To, co o Nim zapisano, uprawnia mnie jednak do stwierdzenia, że Jego życiem rządziła miłość. Taka miłość, która zapomina o swoich ambicjach (nawet słusznych), o swoim szczęściu (bo pamięta, że jestem szczęśliwy, gdy ty jesteś szczęśliwy), która bardzo chroni życie i najczęściej milczy.

Prosty Chłopie, Józefie z Nazaretu, wymódl nam taką miłość.

Święty Józefie
Przesławny Potomku Dawida
Światło Patriarchów
Oblubieńcze Bogarodzicy
Przeczysty Stróżu Dziewicy
Żywicielu Syna Bożego
Troskliwy Obrońco Chrystusa
Głowo Najświętszej Rodziny
Józefie najsprawiedliwszy
Józefie najczystszy
Józefie najroztropniejszy
Józefie najmężniejszy
Józefie najposłuszniejszy
Józefie najwierniejszy
Zwierciadło cierpliwości
Miłośniku ubóstwa
Wzorze pracujących
Ozdobo życia rodzinnego
Opiekunie dziewic
Podporo rodzin
Pociecho nieszczęśliwych
Nadziejo chorych
Patronie umierających
Postrachu duchów piekielnych
Opiekunie Kościoła Świętego

LITURGIA SŁOWA

(2 Sm 7,4-5a.12-14a.16)
Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.

(Ps 89,2-5.27.29)
REFREN: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
„Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

„On będzie wołał do Mnie: “Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.
„Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze”.

(Rz 4,13.16-18.22)
Nie od [wypełnienia] Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich – jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów – przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.

(Ps 84,5)
Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, będą Ciebie wychwalali na wieki.

(Mt 1,16.18-21.24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

lub

(Łk 2,41-51a)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

Itinerarium , , , , ,