PROSTE CHŁOPY O WIELKIEJ TAJEMNICY WIARY

Środa Wielkanocna  19 kwietnia 2017 Co z tym z martwych wstaniem? Św. Piotr, niepiśmienny rybak, stanął wobec wielkiego zadania świadczenia o Chrystusie żyjącym po swojej śmierci. Nie wysuwał żadnych teorii, dopiero św. Paweł, w sumie profesor teologii, sięgnął po bardziej wysublimowane argumenty. Piotr mówił to, czego sam doświadczył. I co ciekawe, działało to piorunująco! Co takiego?

Myśmy z nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu (Dz 10, 41). Jedli z Nim chleb i ryby, pili wino i wodę. I o tym mówił Piotr. Reakcja słuchaczy? „Przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz” (Dz 2,41). Każdy kaznodzieja pozazdrości takiej skuteczności.

Wydawałoby się, że chleb, ryby, woda i wino, to za mało. Aż się prosi, żeby Piotr trochę podkręcił, uwznioślił, upiększył. No ale on nie był współczesnym dziennikarzem, walił prosto z mostu, tak jak mówili galilejscy rybacy (tzw. „proste chłopy”). Myśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. To działało. I działa. Na mnie działa mocno i skutecznie. I nie tylko dlatego, że lubię dobre wino J

Itinerarium

ŻONA WIE W JAKIEJ KOLEJCE STAĆ WINIEN M

Wtorek Wielkanocny 17 kwietnia 2017  Co za okropny ten wtorek po Świętach, myśli co drugi Polak, z niechęcią wracający do pracy. Były wizyty u rodziny, może grille, dobre filmy w telewizji no i wielkanocna wódeczka. Mało gdzie na świecie dniem wolnym jest poniedziałek po Wielkanocy. U nas owszem, bo zachowujemy pogańską tradycję śmigusa – dyngusa, lekko ochrzczoną. Wątpię by cokolwiek mogło zmienić ten stan rzeczy. Tradycja u nas taka, że tradycja jest święta, nawet jak niezdrowa i płytka. W innych krajach Europy (i świata) wolnym dniem od pracy jest Wielki Piątek, co chętnie widziałbym i w Polsce (i tak mało kto wtedy pracuje). No ale tradycja u nas taka …

Wracamy do miary wiary, którą – w jakimś sensie – jest poczucie humoru. Stoją dwie kolejki do nieba,  w sektorze pod nazwą „Mężczyźni”. W jednej tłok wielki, panowie depczą sobie po piętach, rozpychają i kłócą się. Nad nimi wisi napis: „Wejście dla tych, co cierpieli pod pantoflami żon”. Wychodzi św. Piotr, kiwa ze zrozumieniem głową (sam wszak małżonkę miał, a Pan Jezus uzdrowił mu nawet teściową!). Spogląda też na drugą kolejkę z napisem przy wejściu: „Wejście dla tych, co nie cierpieli pod pantoflami żon”. I niespodzianka – stoi tam tylko jeden staruszek. Piotr z zaciekawieniem pyta:

– Jak to się dzieje, że tych, którzy cierpieli pod pantoflami żon, jest tak wielu. A pan tu sam, jeden jedyny. Jak pan się tu znalazł?

– Oj, nie wiem święty Piotrze, żona kazała mi tu stanąć to stanąłem …

Itinerarium

W CO GRAJĄ PO TAMTEJ STRONIE?

Kazanie na Poniedziałek Wielkanocny 17 kwietnia 2017 No to mamy już drugi dzień Wielkanocny, święto naszego kiedyś z martwych powstania. Mam nadzieję, że się radujecie, a jak nie za ochoczo, to dorzucam w kwestii życia wiecznego historię szachistów.

Było ich dwóch, grali w laufry, skoczki, wieże, w hetmanów i w pionki rzecz jasna też. Złapała ich starość przy szachownicy, a mata chcieli zadawać bez końca. Uradzili, że jak jeden już w niebo wstąpi, ześle drugiemu wieść czy na pokojach świętego Piotra można partyjki rozgrywać.

Odszedł ten pierwszy i zaraz się przyśnił drugiemu. I szepce mu we  śnie:

– Mam dla ciebie dwie wieści …

– Mów zaraz! – ciekawi się dawny konkurent na ziemi.

– Jedna wieść dobra, druga smutna – nadaje pierwszy.

– Dawaj tę dobrą! – niecierpliwi się drugi.

– W niebie można grać w szachy! Ile się zamarzy! – grzmi ten z wysokości.

– A zła wieść jaka? – docieka kolega z ziemskiego łez padołu – Figur nie mają?

– Mają, mają, tyle, że pierwsza partyjka jutro wieczorem … – cieszy się ten z Tamtej Strony Życia.

Nie wiemy kiedy przeniesiemy się na Tamtą Stronę. Wiemy jedno, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce ludzkie nie zdołało pojąć, jak Wielkie Rzeczy przygotował nam Bóg (1 Kor 2,9).  Na pewno szczęka nam opadnie z radosnego zdziwienia. Póki co, grajmy w szachy w Lany Poniedziałek.

Itinerarium

DIETA TYLKO W TYM ŻYCIU!

Kazanie na Wielkanoc Niedziela 16 kwietnia 2017 Jak wiadomo miary wiary brak. Są tacy, co wierzą, że wierzą i tacy, którzy gorąco nie wierzą, że wierzą. Choć, moim zdaniem, jakimś metrum może być poczucie humoru.

Niby to mówimy „Alleluja” i „Wesołych Świąt”, ale miny nadal z Wielkiego Piątku, w ogóle to Polakom ten dzień pasuje, spokojnie moglibyśmy obchodzić wtedy Największe Święto Narodowe.

Wielkanoc, śmierć, diabeł i grzech pokonane. A co tam w niebie? Pewne małżeństwo uwielbiało grę w golfa, dajmy im imiona John i Mary, bo jak wiadomo golf popularny jest na Wyspach i za Oceanem. Mieli pecha, zginęli w wypadku. Idą do nieba, stawiają się przed Świętym Piotrem. John, śmielszy od małżonki pyta:

– A … Macie tu może pole golfowe?

– Tysiące! – rzecze Piotr – Gdzie chcecie, nad jeziorkiem? Nad strumieniem? Przy dębach? Tu jest Niebo, tu jest wszystko!

– A … Ile kosztuje godzina? – dopytuje John.

– Co za pytanie! – niecierpliwi się lekko św. Piotr – Tu jest Niebo, zapamiętaj! Tu wszystko jest za darmo.

Ucieszeni golfiści pobiegli na pole i grali prawie do nocy. Potem stawiają się znów u Księcia Apostołów i John zaczyna:

– A … Macie tu jakieś restauracje? Zgłodnieliśmy …

– Ożżżesz – opowiada już średnio zniecierpliwiony Piotr – Przecież to Niebo! Chińska? Tajska? Arabska? Meksykańska? Tu są miliony restauracji, tu jest Niebo!

– A … I na pewno wszystko gratis? – upewnia się John.

– No wreszcie pojąłeś! Tu jest Niebo, jasne, że za darmo!

– A … Jeszcze jedno, są tu restauracje dietetyczne? Bo my to na diecie …

– Nie wytrzymam! – syczy Piotr! – Tu jest Niebo! Tu nikt nie tyje, nie chudnie, nie choruje i nie wie co to dieta!

I wtedy do akcji włącza się Mary:

– John, ty baranie! Widzisz, gdyby nie ta twoja dieta to już byśmy tu byli dziesięć lat temu!

Póki jednak na tym ziemskim padole jesteśmy, raczę zadbać przy stołach o roztropność. A potem to już dowoli. Radosnego życia tego i następnego, wiecznego!

Itinerarium

MILICE MIAŁA TRZY LATKA

Wielka Sobota 15 kwietnia 2017 Trzy latka miała Milice Rakić. Zginęła w Belgradzie 17 kwietnia 1999 roku. Dosięgły ją bomby NATO, w trakcie operacji wymuszenia na Serbach zakończenia konfliktu w Kosowie. Nikt o Milice nie pamięta, może ktoś widział poświęcony dziecku pomnik w centrum Belgradu.

Łukasz Urban miał 38 lat, kiedy islamski terrorysta strzelił mu w tył głowy, 19 grudnia 2016 r., potem Amis Amri, zamachowiec wjechał ciężarówką Łukasza w ludzi w Berlinie, zginęło 13 niewinnych ludzi.

Piłat, rzymski namiestnik Judei w latach 26 – 36 naszej ery, pozbył się Jezusa z Nazaretu, przy współpracy Kajfasza, Annasza i Heroda Antypasa, pozbył się niewinnego człowieka, żeby zachować spokój w Palestynie.

Od zarania ludzkości giną niewinni ludzie. Z tym, że wtedy w Jerozolimie, na krzyżu skonał Jezus z Nazaretu, człowiek ale i Syn Boga. I dzięki temu sens ma śmierć moja, twoja, śmierć Milice, Łukasza Urbana (osierocił żonę i syna) i mają sens wszystkie śmierci.

Pomilczmy dzisiaj. Na horyzoncie jest Trzeci Dzień, dzień Zwycięstwa.

Itinerarium

SZTUKA ODDAWANIA ŻYCIA

Wielki Piątek 14 kwietnia 2017 Życie nie jest najwyższą wartością, jak się czasem mówi, nawet w kościele. Przecież ludzie oddawali życie za prawdę, sprawiedliwość, a najczęściej z miłości.

Jezus nie umierał. Jak czytamy dzisiaj, świadom, że wszystko się dokonało, skłoniwszy głowę oddał ducha. Oddał świadomie.

Każdego dnia mamy Wielki Piątek, jeżeli umiemy oddawać życie, z miłości.

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!». I skłoniwszy głowę oddał ducha. (J 19)

Itinerarium

REKOLEKCJE DLA POPLĄTANYCH I ZAGUBIONYCH

REKOLEKCJE DLA POPLĄTANYCH I ZAGUBIONYCH
Polecam i pozdrawiam:
 
Część Pierwsza
http://itinerarium.pl/rekolekcje/2017post/20170410rekolekcje.mp3
 
Część Druga
http://itinerarium.pl/rekolekcje/2017post/20170411rekolekcje.mp3
 
Część Trzecia
http://itinerarium.pl/rekolekcje/2017post/20170412rekolekcje.mp3
Itinerarium

KSIĄDZ MSZA MIŁOŚĆ

Wielki Czwartek 13 kwietnia 2017  Dziś mamy trzy w jednym. Święto Mszy świętej, święto księdza i święto Przykazania Miłości. Jeśli trafi się wam dobry komentator – i będziecie w kościele – to usłyszycie o ustanowieniu sakramentów Eucharystii i kapłaństwa oraz proklamowaniu Przykazania Miłości.

Istotę kapłaństwa oddaje tekst z Mszy Krzyżma, odprawianej w katedrach przed południem, określający, że misją księdza (biskupa, kardynała, papieża) jest obwoływanie roku łaski  od Pana, chodzi o to, żeby każdy z nas (kapłanów) ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; aby uciśnionych odsyłał wolnymi.

Istotę miłości ukazuje z kolei tekst z wieczornej liturgii o umyciu nóg przez Chrystusa. Nie żadne tam kosze róż czy serenady pod oknami ukochanych. Tylko mycie brudnych, spoconych nóg. I ich ucałowanie, co robią – na przykład – papieże w Wielki Czwartek.

Istotę Eucharystii wyraża zaś fragment, którego nie ma dziś w liturgii, ale który przytaczam na końcu. Chodzi o wiarę w moc przyjmowanej komunii świętej.

 

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. 

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana». 

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

 

Było to przed Świętem Paschy. Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. 

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. 

Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». 

Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!» 

Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści». 

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem».

 

 

 

 

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

Itinerarium

PATRON ZDRAJCÓW MNIEJSZYCH I WIĘKSZYCH

 

Środa 12 kwietnia 2017 Zdrada jest czasem chwilą uczuć, których nie sposób powstrzymać. Czasem pcha do niej alkohol w nadmiarze albo marihuana. Może i kasa, 30 srebrników to też pieniądz. Jest też tysiąc innych powodów zdrady.

Najczęściej jednak zdrada rodzi się z braku miłości. Nie z braku miłości do Boga. I nie z braku miłości do ludzi. Zdrada rodzi się z braku miłości do siebie samego. Wiemy, że mamy miłować Boga, bliźnich i samego siebie. Nie pokochamy jednak ani Boga ani innych, póki nie pokochamy samych siebie. No ale ciągle jesteśmy za grubi, chrapiemy kiedy nie trzeba, spóźniamy się na ważne spotkania i nigdy nie zdobędziemy korony Miss Świata. Jak tu siebie polubić?

Zdrada jest dowodem na to, że jednak na coś nas stać. Judasz jest patronem wszystkich tych, którzy siebie nie kochają i coś tam przez zdrady małe i wielkie udowadniają. To tak po ludzku, bo z perspektywy Pana Boga – mam nadzieję, że się nie mylę – liczy się tylko miłość.

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?» A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. 

W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: «Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?» 

On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: „Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”». Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. 

Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda». 

Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?» 

On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził». 

Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: «Czyżbym ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak, ty». (Mt 26, 14 – 25)

Itinerarium

DLA POPLĄTANYCH

 

Wtorek Wielki 11 kwietnia 2017 Wiele razy w życiu zgrzeszyliśmy. Może nawet zaparliśmy się Pana Jezusa. Tak jak św. Piotr. No właśnie, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy pokochali jeszcze bardziej Pana Jezusa.

Polecam Rekolekcje dla poplątanych –

http://itinerarium.pl/rekolekcje/2017post/20170410rekolekcje.mp3

W czasie wieczerzy z uczniami Jezus wzruszył się do głębi i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego, niepewni, o kim mówi.

Jeden z Jego uczniów – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» Ten, oparłszy się zaraz na piersi Jezusa, rzekł do Niego: «Panie, któż to jest?»

Jezus odparł: «To ten, dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wstąpił w niego Szatan.

Jezus zaś rzekł do niego: «Co masz uczynić, czyń prędzej!» Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. On więc po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.

Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie».

Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, dokąd idziesz?»

Odpowiedział Mu Jezus: «Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz».

Powiedział Mu Piotr: «Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie».

Odpowiedział Jezus: «Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz». (J 13, 21 – 38)

Itinerarium