RADOŚĆ DUSZY

Piątek 22 grudnia 2017 Pisząc o radości duszy, mam poczucie, że piszę o doświadczeniu nieznanym dzisiaj. Ta radość jest czystym szczęściem człowieka ocalonego, wyzwolonego, pełnego życia, człowieka przenikniętego Bogiem.

Maria śpiewając Magnificat dotyka ziemi – przebywa z wizytą u Elżbiety, której stara się pomagać – a jednocześnie Jej duch „raduje się w Bogu Zbawicielu”, czuje, że „wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”.

Jest wesołość świąteczna („Wesołych Świąt!”) i jest czysta radość duszy, radość samego Boga obecnego w naszym sercu. Niech wybuchnie w każdym z nas.

  1. Druga część rekolekcji LAST MINUTE – na stronie www.itinerarium.pl

 

W owym czasie Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

(Łk 1, 46 – 56)

 

Itinerarium

JAK PANA BOGA PRZEKAZAĆ

Czwartek 21 grudnia 2017 Po wczorajszym dniu, możemy ulec przekonaniu, że największe znaczenie mają decyzje polityczne. Z perspektywy życia wiem jednak, że kolejne ekipy rządzące przychodzą i odchodzą. Po niektórych luminarzach sceny publicznej pozostaną nazwy ulic i pomniki, bez gwarancji, że kiedyś nie zostaną zmienione czy zburzone. Niektórym przydarza się szajba, jak kiedyś Johnowi Lennonowi (The Beatles), który twierdził, że on i koledzy z zespołu są bardziej popularni niż Jezus.

Dwie kobiety, o których dziś czytamy, miały i mają większy wpływ na historię niż tysiące polityków i celebrytów. Umiały odnaleźć Boga w swoich sercach i wzajemnie sobie Go przekazać. Zrobiły to w szczerej rozmowie, głośnych i radosnych okrzykach, nawet nie zauważyły, jak dzieląc się sobą, dzieliły się Bogiem. My do tej pory uczestniczymy w tym cudzie, odmawiając codziennie „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twojego”.

Co więcej, w prostych i dobrych spotkaniach z ludźmi, my także zanieść im możemy żywego Boga. O to chodzi w Świętach Bożego Narodzenia.

  1. Pierwszy dzień rekolekcji adwentowych Last Minute „Wszedł między lud ukochany i pozostał” jest do odsłuchania na stronie: www.itinerarium.pl

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: 

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana». (Łk 1,39 – 45)

 

Itinerarium

W NASZYCH MYŚLACH I PRZECZUCIACH

 

Środa 20 grudnia 2017 Święta będą nudne, bo spodziewamy się niezwykłych rzeczy dookoła nas. Będą jak co roku zwykłe choinki, zwykłe potrawy i dobrze znane kolędy.

Są jednak zapewne ludzie, którzy zaglądają do swoich serc, nie boją się swoich myśli, przeczuć i głębokich pragnień. Tak było w przypadku Marii, o czym dziś czytamy.

Dzisiaj już nie w Betlejem i nie w żłóbkach, tylko w naszych sercach przychodzi Bóg.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 

Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. 

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». 

Wtedy odszedł od Niej anioł.

(Łk 1, 26 – 38)

Itinerarium

WSZEDŁ MIĘDZY LUD UKOCHANY I POZOSTAŁ – Przypomnienie i zaproszenie

REKOLEKCJE LAST MINUTE Adwent 2017 Rekolekcje dla wierzących, niewierzących, dla tych, którym wydaje się, że wierzą, dla tych, którym wydaje się, że nie wierzą, dla poszukujących  i wątpiących, dla zagubionych i grzeszników.

Dom Spotkania w Dąbrowicy

Prowadzi ks. Mieczysław Puzewicz

20 – 21 – 22 grudnia

Środa – Czwartek – Piątek

Początek o 19.30

Itinerarium

ON W NASZYCH ŻYCIORYSACH

Wtorek 19 grudnia 2017 Na kilka dni przed Świętami czytania mszalne opowiadają historie ludzi, Zachariasza i Elżbiety, ich syna Jana a także historię Józefa i Marii oraz ich syna Jezusa. Autorzy Ewangelii wtrącają w te historie interwencje aniołów i archaniołów, co nie zmienia jednak podstawowej prawdy – Bóg przychodzi i działa poprzez ludzi, ich życiorysy, perypetie losów, zdarzenia w ich rodzinach.

Mamy swoje biografie, czasem pokrętne, zawiłe, dramatyczne ale i piękne, wzniosłe, radosne i szczęśliwe, mamy dzieje rodzin, niekiedy mocno splątane przez emigracje, przesiedlenia. Bóg przychodzi do nas poprzez ludzi, nasze życiorysy. To Jego normalna, zwykła droga docierania do nas. I nasza szansa na odkrycie Go, na proste Święto Jego obecności pośród nas.

 

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś już posunęli się w latach. 

Kiedy Zachariasz według wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł w udziale los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie ofiary kadzenia. 

Wtedy ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. 

Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się, Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu cieszyć się będzie z jego narodzin. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, ich Boga; on sam pójdzie przed Nim w duchu i z mocą Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do rozwagi sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały». Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo sam jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku». 

Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem. I zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę radosną nowinę. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie». 

Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, zrozumieli więc, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. 

A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się z tym przez pięć miesięcy, mówiąc: «Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi». (Łk 1,5 0- 25)

 

Itinerarium

NIE Z CHMUR NASZ BÓG

Poniedziałek 18 grudnia 2017 Ewangelia podpowiada nam sytuacje, które zbliżają do Boga. Czytamy dziś o porozumieniu między Józefem i Marią, o ich głębokim wzajemnym zaufaniu, powierzeniu sobie najwyższych tajemnic.

Szukamy Boga, paradoksalnie droga do Niego prowadzi przez zaufanie ludziom, oddanie się im, zrozumieniu ich spraw, przejęciu się nimi. Nie spodziewajmy się Boga z góry, z chmur czy niebios, przychodzi przez ludzi, których przyjmujemy. Zamieszkał między nami i pośród nas Go znajdziemy.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. 

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami. 

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie. (Mt 1, 18-24)

Itinerarium

DLA NAWRÓCONYCH I DLA NAS TE ŚWIĘTA

Kazanie na 3 Niedzielę Adwentu 17 grudnia 2017 Za postacią Jana Chrzciciela kryje się jedno wezwanie. Do nawrócenia, zmiany życia. Możemy to wezwanie podjąć dzisiaj.  Jutro jak wiadomo już będzie za późno. Możemy też spokojnie posłuchać opowieści o Janie Chrzcicielu, zjeść obiad, podrzemać w senne popołudnie. Za tydzień będą Święta, dla nawróconych i dla nas wszystkich.

 Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. 

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». 

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» 

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz». 

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» 

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». 

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu. (J 1,6-8;19-28)

Itinerarium

KOMU NIESIEMY CHRYSTUSA

Sobota 16 grudnia 2017 Wiarę w obecność Boga między nami nieśli i niosą ludzie. Eliasz i Jan Chrzciciel to postaci z dawnej historii. Tych, którzy wam niosą Chrystusa możecie rozpoznać po kilku znakach.

To ci, którzy wam przebaczyli.

To ci, którzy was pocieszyli, zwłaszcza w chwilach całkowitego smutku.

To ci, którzy dali wam nadzieję w dniach rozpaczy.

To ci, którzy przez słowa i gesty przekazali wam siłę do życia.

To ci, którzy znaleźli dla was czas i wysłuchali.

To ci, którzy pamiętają o was codziennie.

To ci, którzy was kochają, choć nie mówią o tym codziennie.

Może ktoś, kto czyta ten tekst, pomyślał teraz o was. Może im przynieśliście Chrystusa. O to chodzi w Bożym Narodzeniu.

 

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:

«Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. (Mk 17,10 13)

Itinerarium

FURTKI NIEWIARY SZEROKO OTWARTE

Piątek 15 grudnia 2017 W naszej wierze jest zwykle furtka ucieczki, opatrzona napisem: „A jeśli Boga nie ma …” Pokolenie współczesne Jezusowi widząc ascetycznego Jana Chrzciciela, rzadko jadającego i nie pijącego wina, odrzucało go przyklejając etykietkę opętanego. Jezusa odrzucali, z tego powodu, że nie stronił od wina i ucztowania. Zawsze znajdzie się jakiś argument, aby wątpić.

Zostawiamy sobie w wierze marginesy ucieczki – „Być może..”, „Tak, ale …”, „Nie do końca …”, „A jeśli …”, „Nigdy nie wiadomo …”. Zamieniamy wiarę w grę, nie idziemy na całość, w 90% żyjemy tak, jakby Bóg istniał, pozostawiając sobie 10% możliwości na Jego nieistnienie (bardziej odważni stawiają na 50% – 50%). Chcemy ostatecznie wygrać, dlatego trzymamy się jednocześnie obydwu wariantów.

Przeżyjemy jakoś te Święta, zaśpiewamy „Bóg się rodzi”, ale gdzieś w kącie duszy trzymamy bożka niewiary, który szepce: „Hm, a kto to wie jak było naprawdę …”

Boże Narodzenie jest zaproszeniem, aby wyjść z gry, z rozdwojenia, aby uwierzyć całym sobą, duszą i ciałem, głową i sercem. Na sto procent.

 

Jezus powiedział do tłumów:

«Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny».

(Mt 11, 16 – 19)

Itinerarium

CZŁOWIEK NA BOŻE NARODZENIE

Czwartek 14 grudnia 2017 Jan Chrzciciel wskazał wielu swoim rodakom, że Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem, Synem Bożym, w ten sposób doprowadził ich do wiary i zbawienia.

Macie z kim porozmawiać kwadrans o Panu Jezusie? Znajdźcie koniecznie takiego człowieka. Dziś o to chodzi w Bożym Narodzeniu.

Jezus powiedział do tłumów:

«Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. 

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

(Mk 11,11 – 15)

Itinerarium