CO NAPEŁNIA MNIE PIĘKNEM A KTO MIŁOŚCIĄ

Sobota 25.05.2024

ЩО НАПОВНЮЄ МЕНЕ КРАСОЮ І ХТО НАПОВНЮЄ МЕНЕ ЛЮБОВ’Ю

Субота 25.05.2024

Staram się czytać i rozumieć życie i świat, jaki dziś mamy. W skrócie wygląda tak: polityka – walki i kłótnie, kultura – wrzaski i skandale, Internet – sensacje i wariactwo, wojna – nowe ofiary i zniszczenia. My jednak musimy i chcemy żyć pięknie, mądrze i spokojnie.

Napiszę co mnie pomaga w tym tyglu. Modlitwa, od której zaczynam dzień i którą kończę przeżyte godziny. Modlitwa to inny świat, świat pokoju, cichej radości, łagodności i nadziei.

Pomagają mi też ludzie, rozmowy z nimi. Może najbardziej, kiedy ich słucham. Otrzymuję od ludzi przyjaźń, miłość, napełniają mnie wiarą i dobrem.

Pomaga mi przyroda, teraz w apogeum rozkwitu. Nawet krótkie wpatrywanie się w zakwitające właśnie lipy, kilkanaście sekund świergotu młodych szpaków, piwonie dojrzewające w ogrodach. I bociany pracowicie zbierające smakołyki dla swoich skrzydlatych dzieci.  To wszystko budzi we mnie zachwyt, pozwalam, aby wlewała się we mnie fala piękna i harmonii.

Modlitwa, ludzie, przyroda. Po to, aby żyć pięknie, mądrze i spokojnie.

Я намагаюся читати і розуміти життя і світ, який ми маємо сьогодні. Якщо коротко, то це виглядає так: політика – бійки і суперечки, культура – галас і скандали, інтернет – сенсації і божевілля, війна – нові жертви і руйнування. Ми ж повинні і хочемо жити красиво, мудро і мирно.

Напишу про те, що допомагає мені в цьому горнилі. Молитва, з якої я починаю день і якою закінчую прожиті години. Молитва – це інший світ, світ спокою, тихої радості, лагідності і надії.

Також мені допомагають люди, розмови з ними. Можливо, найбільше, коли я їх слухаю. Я отримую від людей дружбу, любов, вони наповнюють мене вірою і добром.

Мені допомагає природа, яка зараз в апогеї свого розквіту. Навіть короткий погляд на липи, які щойно зацвіли, кілька секунд щебетання молодих шпаків, півонії, що дозрівають у садах. І лелеки, що заклопотано збирають смаколики для своїх крилатих малят.  Все це пробуджує в мені хвилю краси і гармонії, яка вливається в мене.

Молитва, люди, природа. Щоб жити красиво, мудро і мирно.

Itinerarium

UWAGA NA DIABELSKIE TROCHĘ

Piątek 24 maja 2024

СТЕРЕЖІТЬСЯ ДИЯВОЛЬСЬКОГО БІТА

П’ятниця 24 травня 2024 року

W dzieciństwie tuż przed Wigilią przychodził do mnie i do mojej siostry św. Mikołaj (zwany u nas Gwiazdorem) i zanim wyciągnął prezenty zadawał jedno pytanie: Czy byliście grzeczni? Nie wolno było go okłamywać bo i tak rzekomo wszystko wiedział. Uciekałem się zatem – a za mną i siostra – do tekstu: Byłem trochę grzeczny (głośniej) a trochę niegrzeczny (ciszej). Potem obiecywałem poprawę. Obiecywałem, bo z realizacją bywało różnie.

Trochę tak a trochę nie, było dobre w dzieciństwie i jest dobre dla dzieci. To dziecinne „trochę” powraca jednak w gorszej formule. Uważnie śledzę wojnę w Ukrainie, zachowania przywódców wspierających naszych sąsiadów opierają się na zasadzie : „Trochę pomagamy a trochę nie”.

Są takie sprawy, w których „trochę” zamienia się w diabelską broń, paraliżującą nasze serca i sumienia. Nie można „trochę wierzyć a trochę nie wierzyć”, nie można „trochę kochać a trochę nie kochać”. Wiara, miłość, wolność są z kategorii „albo albo”. Diabeł rozmywa je podpowiadając „trochę”.

Wierzymy, jesteśmy wolni i kochamy całkowicie, kompletnie, na sto procent, po Bożemu.

Коли я був дитиною, напередодні Різдва до нас із сестрою приходив Дід Мороз (відомий нам як Зірка) і перед тим, як дістати подарунки, ставив одне запитання: чи добре ти поводився? Брехати йому не можна було, бо він все одно все знав. Тому я вдався – і ми з сестрою пішли за ним – до смс: Я був трохи чемним (голосніше) і трохи неслухняним (тихіше). Потім я пообіцяв виправитися. Обіцяла, тому що виконання було різним.

Трохи “так” і трохи “ні” було добре в дитинстві і добре для дітей. Однак це дитяче “трохи” повернулося в гіршій формулі. Я уважно стежу за війною в Україні, поведінка лідерів, які підтримують наших сусідів, ґрунтується на принципі: “Трохи допомагаємо і трохи не допомагаємо”.

Є питання, де “трохи” перетворюється на диявольську зброю, паралізуючи наші серця і совість. Не можна “мало вірити і мало не вірити”, не можна “мало любити і мало не любити”. Віра, любов, свобода належать до категорії “або або”. Диявол розбавляє їх, натякаючи на “трохи”.

Ми віримо, ми вільні і ми любимо повністю, цілком, на всі сто відсотків, по-Божому.

Itinerarium

NADZIEI CORAZ WIĘKSZEJ

Czwartek 23 maja 2024

СПОДІВАЄМОСЯ ВСЕ БІЛЬШЕ І БІЛЬШЕ

Четвер 23 травня 2024 року

Jurek ma skromne mieszkanko, wynajmowane niedrogo. To jego drugie lokum. Pierwsze stracił razem z małżonką, oboje zostali pokonani przez alkohol. I to tak mocno, że wylądowali na ulicy. Potem na pół roku przygarnęliśmy ich do jednego z naszych Domów Nadziei. On znalazł ciężką ale dobrze płatną pracę. Niestety Basia zapadła na nieuleczalną  chorobę, Jurek robił naprawdę wszystko, aby żyła. Nie udało się. Wtedy znowu uciekł w nałóg.

Kiedy przepił już wszystko właściciel mieszkania postawił warunek – Masz jeszcze miesiąc, jak się ogarniesz, podejmiesz pracę, możesz zostać. I Jurek ogarnął się, pracuje teraz po 10-12 godzin, strzyże trawniki, sprząta, zamiata, grabi. Pierwsze dwa tygodnie jadał tylko zupki chińskie i darmowy chleb, na więcej pozwolić mógł sobie dopiero po pierwszej wypłacie. Dzwonił przedwczoraj, pełen radości – Opłaciłem mieszkanie, mogę już kupić sobie konserwy i kawę, jest dobrze!

I dodał jeszcze – Mam nadzieję, coraz większą. Tego też życzę każdemu z was. Nadziei, coraz większej.

Юрек має скромну квартиру, яку винаймає недорого. Це його друге житло. Перше він втратив разом з дружиною, обоє були побиті алкоголем. Причому так сильно, що вони опинилися на вулиці. Тоді ми прихистили їх на півроку в одному з наших Домів Надії. Він знайшов важку, але добре оплачувану роботу. На жаль, Бася захворіла на невиліковну хворобу, Юрек робив дійсно все, щоб зберегти їй життя. Але це не допомогло. Тоді він знову поринув у залежність.

Коли він все випив, господар поставив умову: “У тебе є ще один місяць, якщо ти візьмешся за розум і почнеш працювати, то можеш залишитися”. Юрек взяв себе в руки і тепер працює по 10-12 годин на день, підстригаючи газони, прибираючи, підмітаючи і згрібаючи. Перші два тижні він харчувався лише китайськими супами та безкоштовним хлібом, більше він зміг собі дозволити лише після першої виплати. Позавчора він подзвонив, сповнений радості – я заплатив за квартиру, вже можу купувати собі консерви і каву, це добре!

І додав: “Сподіваюся, що буде ще більше. Це те, чого я бажаю кожному з вас. Все більше і більше надії.

Itinerarium

Z DNA DO NOWEGO ŻYCIA

Środa 22 maja 2024

З ДНА ДО НОВОГО ЖИТТЯ

Середа 22 травня 2024 року

Rozmawiałem wczoraj z moim długoletnim znajomym, wiele lat żył na ulicy, dwa ostatnie spędził w więzieniu. Obawiałem się, że po wyjściu „pójdzie w długą”, czyli wróci do nałogowego picia. Po rozmowie jestem kompletnie i bardzo pozytywnie zaskoczony, chłopak ma jasno poukładane plany na przyszłość, zmienił myślenie, wie jak zapanować nad swoim życiem. Zupełnie nie przypomina zapijaczonego brudasa sprzed kilku lat, bredzącego bez sensu i kradnącego ciasteczka w osiedlowym sklepie.

Spotkanie, o którym wspominam, utwierdza mnie w przekonaniu, że nikogo nie wolno skreślać. Chłopak siłę do nowego życia odnalazł w sobie samym, dotarł do tego miejsca w swojej głębi, gdzie podejmuje się radykalne decyzje. W czasie odbywania kary rozmawiałem z nim setki razy, może trochę mojej wiary wniknęło w jego myśli i pragnienia.

Dziękuję Bogu, że stawia na mojej drodze ludzi, którzy z najgłębszego dna cudownie rozpościerają skrzydła do nowego życia.

Вчора я розмовляв зі своїм давнім другом, який багато років прожив на вулиці, останні два роки провів у в’язниці. Я хвилювався, що після виходу він “піде в запій”, тобто повернеться до компульсивного пияцтва. Після інтерв’ю я повністю і дуже позитивно здивована, у хлопця чітко вибудувані плани на майбутнє, він змінив своє мислення, він знає, як взяти своє життя під контроль. Він зовсім не схожий на того брудного п’яничку кілька років тому, який безглуздо розводився і крав печиво з місцевої крамниці.

Зустріч, про яку я згадую тут, зміцнює моє переконання, що нікого не можна викреслювати. Хлопець знайшов у собі сили для нового життя, він досягнув того місця в своїй глибині, де приймаються радикальні рішення. Я сотні разів розмовляв з ним під час його ув’язнення, можливо, трохи моєї віри просочилося в його думки і бажання.

Я дякую Богові, що він ставить на моєму шляху людей, які чудесним чином розправляють свої крила до нового життя з найглибшого дна.

Itinerarium

JULKA POLSKA WOLNOŚĆ UKRAINA

Wtorek 21 maja 2024

ЮЛЬКА ПОЛЬЩА СВОБОДА УКРАЇНА

вівторок 21 травня 2024 року

Julia Pasternak, może wołali na nią Julka. Była Polką, obywatelką Ukrainy, miała 40 lat, kiedy śmiertelnie dosięgły ja rosyjskie kule. Jej wizerunek, podobnie jak kilkudziesięciu innych Polek i Polaków, widnieje w centrum Żytomierza. Polacy, którzy zginęli w walce o niepodległość Ukrainy.

Daleki jestem od patosu w stylu „Za wolność naszą i waszą!”. Jednak prawdą jest, że walczyliśmy – my, Polacy – wiele razy o swoją wolność, i dlatego rozumieliśmy walki innych narodów o ich wolność. Czasem historia bywała przewrotna, Sobieski obronił Austrię przed Turkami, ale w sto lat później ci sami Austriacy chętnie wzięli pod swoje panowanie duży obszar polskich ziem.

I taka Julia, może Julka, oddała życie za wolność, za niepodległość Ukrainy. Piękna karta polskiej duszy. A dla nas przesłanie proste – wolność, Polska, Ukraina.

Юлія Пастернак, можливо, її називали Юлькою. Вона була полькою, громадянкою України, їй було 40 років, коли її смертельно вразили російські кулі. Її зображення, разом з десятками інших поляків, розміщене в центрі Житомира. Поляків, які загинули в боротьбі за незалежність України.

Я далекий від пафосу на кшталт “За нашу і вашу свободу!”. Однак це правда, що ми, поляки, багато разів боролися за свою свободу, а тому розуміли боротьбу інших народів за свою свободу. Іноді історія буває збоченою: Собеський захищав Австрію від турків, але через століття ті ж самі австрійці охоче взяли під свою владу велику територію польських земель.

І ось така Юлія, можливо, Юлька, віддала своє життя за свободу, за незалежність України. Прекрасна сторінка польської душі. А для нас меседж простий – свобода, Польща, Україна.

Itinerarium

TA KTÓRA NIE ZAWODZI NAWET OSY

Poniedziałek 20 maja 2024

ТОЙ, ЩО НЕ РОЗЧАРОВУЄ НАВІТЬ ОС

Понеділок, 20 травня 2024 року

Żwawa osa wpadła do mojej filiżanki z kawą, pewnie spróbowała słodkiego napoju, ale okazało się, że nie może odlepić odnóży. Sprytnie próbowała oderwać się od filiżanki, ale tak, aby nie przylepić się skrzydełkami. Dzielnie walczyła i nie poddawała się. Doceniłem to i uwolniłem ją z opresji, odleciała z wdzięcznym bzyczeniem.

Jedna z najgorszych pokus, jakie nam grożą, to Pokusa Beznadziei. Diabeł podpowiada, że wszystkie furtki są zamknięte i że trzeba się poddać. Straszna pokusa.

Mała osa zawalczyła o swój los, jakby słyszała w sobie głos Ducha Świętego – Nadzieja zawieść nie może. Nie zawiodła. I nie zawiedzie nikogo z nas.

Wracam właśnie z Ukrainy, widziałem i słyszałem, jak mocno kusi Beznadzieja, częściej jednak jak silna jest Nadzieja, która nie zawodzi. I niech ta Nadzieja prowadzi nas każdego dnia.

Жвава оса заскочила до моєї кавової чашки, впевнена, що скуштувала солодкого напою, але не змогла відірвати лапки. Хитромудро вона намагалася відірватися від чашки, але так, щоб не зачепити себе крильцями. Вона хоробро боролася і не здавалася. Я оцінив це і звільнив її від задухи, вона полетіла з вдячним дзижчанням.

Одна з найстрашніших спокус, з якою ми стикаємося, – це спокуса безнадії. Диявол каже нам, що всі хвіртки зачинені і ми повинні здатися. Жахлива спокуса.

Маленька оса боролася за свою долю, наче чула голос Святого Духа всередині – Надія не може зазнати поразки. Вона не підвела. І не підведе нікого з нас.

Я щойно повернувся з України і бачив і чув, як сильно спокушає Безнадія, але частіше – як сильна Надія, яка не підводить. І нехай ця Надія веде нас кожен день.

Itinerarium

DUCH SPEŁNIA MARZENIA

Kazanie na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego

19 maja 2024

ДУХ ЗДІЙСНЮЄ МРІЇ

Проповідь на неділю П’ятидесятниці

19 травня 2024 року

Wiem, z bogatego życiowego doświadczenia, że Duch Święty może spełniać nasze marzenia, że ma ogromną moc przemiany. Przedstawiam więc Mu dziś krótką litanię marzeń.

O pokój na świecie modlę się bardziej intensywnie od 21 lat. Ameryka rozpoczynała wówczas interwencję w Iraku, Jan Paweł II apelował o pokój. Wtedy – nota bene w kościele Świętego Ducha w Lublinie – modliłem się o pokój razem z moimi braćmi muzułmanami, głównie z Syrii, Iraku i Palestyny. W ostatnich dniach modlę się pokój w Ukrainie, najpierw w Żytomierzu, dalej w Iwano – Frankowsku, Drohobyczu i we Lwowie. Wiem, że jest wojna, ale przedstawiam Duchowi marzenie  o pokoju, w Ukrainie i w innych miejscach, gdzie ludzie wzajemnie się zabijają.

Drugie marzenie, Duchu Święty, to marzenie o prostej, wielkiej wspólnocie między ludźmi, między bogatymi i ubogimi, między zdrowymi i cierpiącymi na choroby, między szczęśliwymi i pogubionymi, między radosnymi i tymi, którzy potrzebują nadziei. Na zdjęciu jestem we wspólnocie z siostrami i braćmi z Kaukazu.

I trzecie marzenie, Duchu Święty, to miłość. I tu już niech każdy z nas opowie Duchowi o pragnieniu miłości. A Duch niech spełni to marzenie. Przyjdź Duchu Święty!

З багатого життєвого досвіду я знаю, що Святий Дух може здійснювати наші мрії, що Він має величезну перетворюючу силу. Тому сьогодні я приношу Йому коротку літію мрій.

Я посилено молюся за мир у всьому світі вже 21 рік. У той час, коли Америка розпочала інтервенцію в Іраку, Іван Павло ІІ звернувся із закликом до миру. Тоді – nota bene в костелі Святого Духа в Любліні – я молився за мир разом з моїми братами-мусульманами, переважно з Сирії, Іраку та Палестини. Останніми днями я молився за мир в Україні, спочатку в Житомирі, потім в Івано-Франківську, Дрогобичі та Львові. Я знаю, що йде війна, але віддаю Духові мрію про мир в Україні та в інших місцях, де люди вбивають один одного. На фото я в спільноті з сестрами і братами з Кавказу.

Друга мрія, Святий Духу, – це мрія про просту, велику спільноту між людьми, між багатими і бідними, між здоровими і хворими, між щасливими і загубленими, між радісними і тими, хто потребує надії.

І третя мрія, Святий Духу, – це любов. І тут вже нехай кожен з нас скаже Духові про своє бажання любові. І нехай Дух здійснить цю мрію. Прийди, Святий Духу!

Itinerarium

CO Z NADZIEI RODZI SIĘ W UKRAINIE\\

Sobota 18 maja 2024

ЩО НАДІЯ ПРИНОСИТЬ УКРАЇНІ

Субота 18 травня 2024 року

Odwiedzam Ukrainę, w różnych miastach, wiele rozmów z ludźmi. Kilka wyraźnych, namacalnych nastrojów. Chyba najbardziej oczywisty to niepewność, czy uda się powstrzymać Rosję nacierającą pod Charkowem i na południu. Drugi to napięcie, jego kulminacją będzie to, co od soboty 18 maja dziać będzie się z ustawą o mobilizacji, w najgorszym wariancie siłowe wcielanie do armii może dokonywać się na ulicach. Trzeci – znany i u nas – to niezadowolenie z władzy, bo przecież można było lepiej czy inaczej zarządzać. No tak, każdy mądry, ale jest wojna i błędy są oczywiste.

Dobrze, że przyjechaliście, dziękujemy, że pamiętacie o nas, że możemy się z wami spotkać  – słyszę w każdym miejscu. To nic wielkiego, ale Polaków śpieszących z konwojami solidarnościowymi do Ukrainy bardzo mało. Za mało.

Ukraina przechodzi czas wielkiej próby. Próby nadziei. Nadziei, że jeszcze można zwyciężyć. Nadzieja zderza się z kolejnymi pogrzebami młodych chłopaków, takich jak Aleksander z Iwanofrankivska na zdjęciu.

Z nadziei jednak rodzi się wielka moc. I zwycięstwo.

Я відвідую Україну, в різних містах, багато розмов з людьми. Кілька чітких, відчутних настроїв. Напевно, найочевидніший – невпевненість у тому, що російський наступ під Харковом і на півдні можна зупинити. Другий – напруженість, кульмінацією якої є те, що станеться з законом про мобілізацію, починаючи з суботи 18 травня; за найгіршого сценарію, примусовий призов може відбутися на вулицях. Третя – відома і тут – невдоволення владою, адже, зрештою, нею можна було б керувати краще або по-іншому. Ну, так, всі мудрі, але йде війна і помилки очевидні.

Добре, що ви приїхали, дякую, що ви про нас пам’ятаєте, що ми можемо з вами зустрічатися – я чую це звідусіль. Нічого страшного, але дуже мало поляків мчить в Україну з колонами солідарності. Занадто мало.

Україна переживає час великих випробувань. Випробування надії. Надії на те, що ще можна перемогти. Надія стикається з похоронами молодих хлопців, таких як Олександр з ІваноФранківська на фото.

Але з надії народжується велика сила. І перемога.

Itinerarium

NIE ZWLEKAJ

Czwartek 16 maja 2024

НЕ ВІДКЛАДАЙТЕ

Четвер 16 травня 2024 року

Wojna, która już od ponad dwóch lat trwa w Ukrainie, a która wtargnęła też i do nas poprzez uchodźców, nauczyła mnie kilku ważnych rzeczy. Dzielę się z wami jednym z doświadczeń.

Zawiera się  w prostym imperatywie, który czuję w sercu, umyśle i decyzjach –  Nie zwlekaj! Mamy wirusa zwłoki, odkładania, przesuwania w czasie, myślimy, że mamy jeszcze dużo czasu, że ze wszystkim zdążymy. Przecież do śmierci jeszcze daleko. I tak życie wygląda jak wielki plac niedokończonej budowy, gdzie pewne rzeczy zostały rozpoczęte a potem odłożone, inne zaś pozostały jedynie planami.

Znam z rozmów z Ukraińcami poczucie żalu i rozgoryczenia, że teraz już za późno, że niepotrzebnie odkładali. Zwlekali aż nadleciały bombowce i zahuczały drony.

Trochę się już nauczyłem, że nie można zwlekać. Z dobrem, przebaczeniem, przede wszystkim z miłością. Nie zwlekaj, bo stracisz na zawsze. Nie zwlekaj! Pan Bóg wspiera tych, którzy od razu robią rzeczy najważniejsze.

Війна, яка триває в Україні вже понад два роки, і яка також вторглася до нас через біженців, навчила мене деяких важливих речей. Ділюся з вами одним зі своїх переживань.

Він полягає у простому імперативі, який я відчуваю у своєму серці, розумі та рішеннях – не зволікай! У нас є вірус прокрастинації, відкладання, відкладання, ми думаємо, що у нас ще багато часу, що ми все встигнемо. Зрештою, до смерті ще далеко. І тому життя схоже на великий квадрат незавершеного будівництва, де одні речі розпочаті, а потім відкладені, а інші так і залишаються лише планами.

З розмов з українцями мені знайоме почуття жалю і гіркоти, що тепер вже пізно, що вони відкладали без потреби. Зволікали доти, доки не прилетіли бомбардувальники і не загуділи безпілотники.

Тепер я трохи навчився, що зволікати не можна. З добром, з прощенням, передусім з любов’ю. Не зволікайте, інакше втратите назавжди. Не зволікайте! Господь Бог підтримує тих, хто робить найважливіші речі відразу.

Itinerarium

W DROGĘ PO MIŁOŚĆ I WOLNOŚĆ

Środa 15 maja 2024

НА ШЛЯХУ ДО ЛЮБОВІ ТА СВОБОДИ

Середа 15 травня 2024 року

Do szkoły miałem w dzieciństwie zawsze do pokonania jakąś drogę. Bardziej jednak była to droga do wiedzy i ciekawych ludzi niźli tylko droga do szkolnych budynków. Inne ważne sprawy w moim życiu także kazały mi ruszać w drogę. Przeszedłem wiele dróg do przyjaźni  i miłości, poszedłem drogą do kapłaństwa, potrafię też na różnych drogach odnajdywać Pana Boga.

Mam wrażenie, że dziś wielu ludzi chciałoby zdobyć ważne dla nich rzeczy bez pokonania jakiejkolwiek drogi. Czasem bawią mnie sytuacje – zwłaszcza w przypadku młodych ludzi – w których czyimś pierwszym odruchem jest sięganie do Internetu i sprawdzanie czy coś da się kupić, najlepiej z szybką dostawą do domu. Ta metoda zawodzi w przypadku przyjaźni, miłości czy wolności.

Ostatnio często towarzyszę Ukraińcom, tym, którzy tutaj w Polsce idą nowymi drogami życia, a także tym, którzy walczą o drogę do niepodległości dla swojego narodu i państwa.

Nie wolno czekać aż z jakiegoś nieba spadnie nam to, co najważniejsze. Po przyjaźń, miłość, wolność i szczęście trzeba ruszyć w drogę. A zaczyna się wszystko od ruchu w sercu, ono poniesie dalej głowę, nogi i ręce.

У дитинстві у мене завжди була дорога до школи. Але це була дорога до знань і цікавих людей, а не просто дорога до шкільних будівель. Інші важливі речі в моєму житті також змушували мене рухатися далі. Я пройшов багато шляхів до дружби і любові, я пройшов шлях до священства, і я також можу знайти Бога на різних шляхах.

У мене таке враження, що сьогодні багато людей хотіли б здобути важливі для них речі, не йдучи жодним шляхом. Іноді мене розважають ситуації, особливо серед молоді, коли перший інстинкт – зайти в інтернет і подивитися, чи можна щось купити, бажано з швидкою доставкою додому. Цей метод не спрацьовує, коли йдеться про дружбу, кохання чи свободу.

Останнім часом я часто супроводжую українців, тих, хто обирає нові життєві шляхи тут, у Польщі, і тих, хто бореться за незалежність своєї нації та держави.

Ми не повинні чекати, що найважливіші речі впадуть нам з неба. За дружбою, любов’ю, свободою і щастям треба вирушати в дорогу. І все починається з руху в серці, воно понесе далі голову, ноги і руки.

Itinerarium