Francja dzisiaj poświętuje rocznicę swojej rewolucji, brutalne zburzenie dawnego porządku, pełne niewinnej krwi. Rewolucją chwalą się też Rosjanie, choć jej skutkiem były setki milionów ofiar, zwłaszcza za rządów Stalina.
Bliższe naszym czasom są łagodne przewroty, rewolucja aksamitna (Czechy 1989), rewolucja pomarańczowa (Ukraina 2004), rewolucja róż (Gruzja 2003), rewolucja śpiewająca (wydarzenia na Litwie, Łotwie i Estonii w l. 1987- 91) czy dżinsowa na Białorusi (2006). Co ciekawe, badacze rewolucji jako jedyną polską rewolucję wskazują wydarzenia sprzed 40 lat, czyli eksplozję Solidarności. Rewolucję bez krwi i trupów w lipcu i sierpniu 1980 r.
Świat warto zmieniać i ulepszać. Nie stanie się lepszym przez gilotyny, sierpy i młoty, kule i granaty, przez śmierć niewinnych ludzi. Na pewno zmienia go na lepsze solidarność, budowanie wspólnoty, przebaczenie, czynne współczucie. A najbardziej gorąca miłość.


