OPOWIEŚĆ O NASZEJ ZIEMI OBIECANEJ Wtorek 10 marca 2020

No i mamy Wielki Post! Trochę z nazwy, bo ta szlachetna tradycja, sięgająca II wieku, starsza nawet od świętowania Bożego Narodzenia, powoli obumiera w naszej cywilizacji zwanej jeszcze chrześcijańską. Chleb, sól i woda, wystarczające dawnym chrześcijanom, przegrywają dzisiaj z łakociami  w supermarketach. Polacy należą dzisiaj do tych narodów, które jeszcze się „nie najadły”. Stąd wysyp kuchni tajskich, gruzińskich i wszelakich orientalnych, bo te okcydentalne (zachodnie), z makdonaldami już nam zbrzydły. Jak już posmakujemy wszystkiego ze Wschodu i Zachodu, może znajdziemy wszystko w chlebie, soli i wodzie.

Codziennie modlę się brewiarzem (taka gruba książka w  tomach), za wszystkich czytelników Itinerarium i w ogóle za „moich” ludzi, których znam i poznam. Obecnie w Godzinie Czytań (która trwa może 20 minut), czytam Księgę Wyjścia. I jest tam wszystko o naszym pokoleniu, mimo, że Księga powstała kilkaset lat przed Chrystusem. Jest tam opis niewoli Ludu Wybranego w Egipcie, lęk przed wolnością, a wreszcie decyzja o ryzykownym wyjściu (stąd nazwa Księgi). A potem są niewierności Ludu, jego głupota, drażnienie Boga, zastępowanie Go złotymi cielcami, bałwochwalstwo, mamrotanie i szemranie, a z drugiej strony nieustanna wiara w Bożą dobroć, przebaczenie i wierną miłość.

No przecież to opowieść o każdym z nas. Opowieść o naszym wyzwoleniu i naszej Ziemi Obiecanej.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.