KARMIJCIE DUSZE PRZYGNĘBIONE! Kazanie na Środę Popielcową 26 lutego 2020

No to mamy Wielki Post. Podzielę się z Wami moim pomysłem na ten czas. Jest stary, bo pisał o nim już prorok Izajasz, 2700 lat temu. Prorokował o jaki post chodzi Panu Bogu:

Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram:

jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu
i nakarmisz duszę przygnębioną,
wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach,
a twoja ciemność stanie się południem. (rozdz. 58)

Jasne, nie każdy z nas musi dawać chleb głodnym czy lecieć i nalewać zupę bezdomnym, choć to prosta i dobra realizacja Bożego sposobu poszczenia.

Jest jednak coś ważniejszego. Nakarmić duszę przygnębioną! Bardziej niż koronawirus zżera nas przygnębienie duszy. Ja widzę, spotykam, słucham coraz więcej przygnębionych dusz. Ludzi smutnych, samotnych, rozeźlonych na wszystko i wszystkich, zamkniętych, zrozpaczonych, myślących o samobójstwie, zrezygnowanych, żyjących bez nadziei i radości. Siostry i bracia, nakarmijmy tych ludzi! Jak? Dobrym słowem, uśmiechami, trzymajmy  ich za ręce, patrzmy w ich oczy, słuchajmy ich, jak trzeba razem popłaczmy, wypijmy z nimi kawę a nawet dwie po kolei, pocieszajmy i żartujmy. Po prostu bądźmy z nimi, ze wszystkimi przygnębionymi duszami, które codziennie mamy wokół siebie. Nakarmijmy dusze przygnębione, to jest Boży post!

I jeszcze, ten koronawirus. Myślę sobie, że my, Polacy, daliśmy sobie radę z tym wirusem. Szóstego stycznia! Tyle koron na głowach Polaków, naprawdę wirus i epidemia, w tych orszakach! Daliśmy radę!

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.