Okoliczności śmierci Jana Chrzciciela, „największego spośród zrodzonych z niewiast” według samego Chrystusa, zawierają wszystko, co godne jest powieści kryminalnej. Jest intryga, suto zakrapiana impreza, zdemoralizowanie elit, krwawa akcja z trupem.

To wszystko zapisane jest w Ewangelii i dane nam jako słowo Boże. Po to, abyśmy zrozumieli, że historia zbawienia toczy się poprzez ludzkie dzieje, czasem groteskowe, krwawe i okrutne.
Nawet jak czasem wydaje się nam, że historia jest tylko zapisem ludzkiego zła i cynizmu, to Pan Bóg poprzez taką historię realizuje swoje plany. Plany zbawienia.
Nigdy nie traćmy nadziei, kiedy dotyka nas zło, krzywda czy prześladowanie. To samo spotkało Jana Chrzciciela, potem Chrystusa, a po Nim wielu Jego uczniów. Na końcu zawsze jest pełen miłości Bóg i wieczne szczęście.
Ilustracja za brewiarz.pl
Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę.
Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.
Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce.
Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie. (Mk 6,17 – 29)

