DO PIĘKNYCH DZIEŁ RAZEM Z EDYTĄ

Czwartek 9 sierpnia 2018 Edyta Stein, z pochodzenia wrocławianka, ginie w  komorze gazowej, razem ze swoją siostrą Różą, siedemdziesiąt pięć lat temu, 9 sierpnia 1942 r. Jeszcze tego samego dnia ciała obydwu kobiet zostały spalone w oświęcimskim krematorium. Podzieliły los milionów swoich rodaków, Żydów. Edyta miała zaledwie 51 lat i otwierała się przed nią piękna kariera naukowa, dyskutowała z przedwojennymi sławami filozofii, Maxem Schelerem, Edmundem Husserlem czy Romanem Ingardenem. W dniu aresztowania miała powiedzieć do siostry – „Chodź, idziemy cierpieć za swój lud”. Z ateizmu i agnostycyzmu przeszła na chrześcijaństwo, głęboko świadomie wybrała życie zakonne u karmelitanek. Jan Paweł II beatyfikuje ją (1987), potem kanonizuje (1998) i ogłasza patronką Europy (1999). Tyle można o niej napisać w króciutkim CV.

Mnie najbardziej fascynują niewiarygodne losy ludzi, nie tylko świętych, którzy dają się porwać Bożemu głosowi. To, że ta Żydówka (Edyta Stein) przeszła tak niezwykłą drogę, może dziwi najmniej, bo 20 wieków wcześniej Maria z Nazaretu, także Żydówka, dała już dobry przykład. Miałem wielki honor poznać p. Wandę Błeńską, lekarkę z Poznania, nazywaną „Matką Trędowatych” (zm. 2014). W młodości dziewczyna z AK, potem przez ponad 40 lat pani doktor prowadząca leprozorium w Ugandzie, uratowała życie tysiącom ludzi. Jest jedyną cudzoziemką przyjętą w grono obywateli honorowych w Ugandzie. Mam też wielki honor znać (i ogromnie podziwiać) Helenę Pyz, tym razem warszawską lekarkę, która od prawie 30 lat prowadzi – ze znakomitym skutkiem – ośrodek dla trędowatych w Jeevodaya („Świt Życia”), w Indiach. Radek Malinowski (też go poznałem), prawnik po KUL walczy z handlem ludźmi w Afryce Wschodniej.

Przez to wszystko chcę tylko powiedzieć, że warto słuchać Bożego głosu w sobie, niekonieczne zaraz po to, by jechać do Indii czy Afryki. Może dziś po to, aby komuś pomóc, odwiedzić jak choruje, wesprzeć jak jest smutny. Codziennie Pan Bóg wzywa nas Swoim głosem do pięknych i dobrych dzieł. Razem ze św. Edytą Stein, patronką dzisiejszego dnia.

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.