CZY POLAKOM MOŻE STAĆ SIĘ COŚ ZŁEGO?

Wtorek 17 lipca 2018 W dzisiejszej Ewangelii Jezus gani mieszkańców trzech miast – Betsaidy, Korozain i Kafarnaum. Ich obywatele albo byli świadkami wielkich cudów Jezusa w Kafarnaum albo doskonale o nich wiedzieli, dzięki bliskiemu położeniu. Z Betsaidy ponadto pochodziło aż 5 apostołów, Piotr i Andrzej, Jakub Starszy i Jan oraz Filip. W ocenie Jezusa wcale nie przyczyniło się to do nawrócenia mieszkańców. Ciekawe, że żadne z tych miast nie zachowało się do dzisiaj, stanowią za to cenne pole poszukiwań archeologów.

Nie sądzę, aby upadek wspomnianych miast był bezpośrednią realizacją upomnień Jezusa. Widzę tu raczej przestrogę przed pychą cudu. Ci, którzy doświadczają cudu – bądź są jego świadkami – narażeni są na niebezpieczeństwo utraty wiary. Sam cud zastępuje wiarę w tego, kto cudu dokonuje. Doskonale widać to po uzdrowionych 10 trędowatych, tylko jeden podziękował Jezusowi, w dodatku poganin. Pozostali cieszyli się zapewne cudem i zdrowiem, ale nie spotkali się z Jezusem, nie pokochali Go i nie mamy pewności czy zostali zbawieni.

Tę przestrogę powinniśmy rozumieć my Polacy, zachłyśnięci cudowną pomocą Matki Bożej  w obronie Jasnej Góry przed Szwedami czy tzw. cudem nad Wisłą. Czy może nam się coś złego stać, skoro najpierw obraliśmy Marię za Królową Polski a ostatnio Chrystusa za Króla? Skoro nasz premier zawierzył tydzień temu Polskę Maryi na Jasnej Górze? Przy czym, warto zaznaczyć, było to porozumienie jednostronne, z podpisem jedynie premiera. Złośliwi komentują, że nasi władcy szukają pomocy Matki Bożej zawsze wtedy, gdy w Ojczyźnie jest już naprawdę źle. Co ciekawe, absurdalna inicjatywa jednego z katolickich portali, polegająca na duchowej adopcji polskich piłkarzy na Mundialu, nie uchroniła – na szczęście – reprezentacji przed kompromitacją.

Chrześcijaństwo to wiara w żywego Pana Jezusa, to nieustanne próby pokochania Go i posłuszeństwa Jego słowom. Jeśli komuś się choć trochę to udaje, to naprawdę wielki cud. Tak wielki, że aż życie wieczne daje.

Ilustracja – ruiny w Kafarnaum.

Ewangelia

 

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonało się najwięcej Jego cudów, że się nie nawróciły. 

«Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. 

A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie».

(Mk 11, 20 – 24)

Itinerarium

Dodaj komentarz