Kazanie na Uroczystość Zwiastowania NMP Poniedziałek 9 kwietnia 2018 Mamy dziś Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przeniesioną z 25 marca (z powodu Wielkiego Tygodnia). Bardzo lubię ten dzień. Podzielę się trzema radościami, płynącymi ze zwiastowania.
Najpierw jest to radość z możliwości przyjęcia Boga przez człowieka. Pierwszy krok należy do Niego, potem potrzebna jest ludzka zgoda „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Wiele religii pozostawia Boga i człowieka na dwóch kompletnie niestycznych poziomach, człowiek ze swojego niższego może zostać przeniesiony na wyższy, Boży, tylko przez jakąś cudowną interwencję, niejako wyciągnięty za włosy z ziemskiego padołu.
Druga radość to pomysłowość Pana Boga, znów daleka od cudowności. W przeciwieństwie do wydarzeń zanotowanych w Starym Testamencie – rozdzielenie Morza Czerwonego, krzak gorejący Mojżesza, rydwan Eliasza – w zwiastowaniu Bóg objawia się w rozmowie, a właściwie w wewnętrznym dialogu dziewczyny z Bogiem (przypomnę, że Maria w chwili zwiastowania miała najwyżej 16 lat).
Trzecia radość i nadzieja, to wprowadzenie Bożego wymiaru w biografię człowieka. Maria od tej chwili jest „Matką Bożą”, my „Bożymi dziećmi”. Ten wymiar znakomicie oddaje doświadczenie św. Pawła – „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20), aż po mówienie i czynienie wszystkiego w „imię Pana Jezusa” (Kol 3,17).
Niech te radości buchną w waszych sercach, mocniej niż pierwsze lato, które już przyszło (przynajmniej na Lubelszczyźnie).
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami».
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.
(Łk 1, 26 – 38)

