Środa 25 października 2017 Piszę o przyjaźni, czytając po raz kolejny tekst biblijny, który potwierdza moje życiowe doświadczenie, pewnie i wasze. To kilka wersetów o wiernym przyjacielu, za którego nie ma ceny, a jest potężną obroną i lekarstwem życia.
Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną,
kto go znalazł, skarb znalazł.
Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty
ani równej wagi za wielką jego wartość.
Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia;
znajdą go bojący się Pana. (Syr 6,14 – 16)
Piszę o przyjaźni, bo już pełnia jesieni, bo lekarstwa życia każdemu potrzeba tak jak i potężnej obrony. Mamy pieniądze, smartfony, samochody, telewizje satelitarne, salony odnowy. To wielki postęp w porównaniu do czasów jaskiń, maczet i krzesania ognia z kamieni.
Piszę o przyjaźni, bo bez niej nie ma życia.

