GDY POWSTAJEMY

Piątek 6 października 2017 Na drodze krzyżowej Jezus trzykrotnie upadał. Lubimy widzieć w tym symbol naszych upadków, znacznie liczniejszych. Ważniejsza jest jednak sztuka powstawania.

Jezus powstawał trzykrotnie, doszedł do zwycięskiego końca. Często mam do czynienia z ludźmi, którzy po raz kolejny próbują powstawać, z grzechu, z nałogu, z załamań, zbierających się po odrzuceniu czy skrzywdzeniu. Sam też wiem, jak trudna to sztuka.

Powstając warto pamiętać o tym, co nam się w życiu udało, są za nami zwycięstwa, dawaliśmy radę wiele razy, damy i teraz. Jeszcze bardziej trzeba wpatrywać się w horyzont. Jezus powstając z upadków widział perspektywę zmartwychwstania. Cel dodaje mocy. Trzeba mieć kogoś dla kogo wstajemy i walczymy. Ludzie często dźwigają się dla tych, których kochają. Czasami dla czystej miłości Pana Boga, chcąc Mu podarować małe życiowe zwycięstwa. I dla siebie samych, żeby obudzić w sobie szlachetność i dumę.

W trudzie powstawania jesteśmy na drodze Jezusa. On najbliżej nas jest wtedy, gdy zrywamy się z upadków. Dedykuję ten wpis wszystkim, którzy po raz trzeci czy dziesiąty albo i setny walczą i powstają.

Itinerarium

Dodaj komentarz