PIWONIE ALBO TRAWA ZIELONA

Poniedziałek 19 czerwca 2017 Będziesz miłował Pana Boga swego całym umysłem, czytamy w przykazaniu miłości. Z tym chyba mamy dziś największy problem. Nasz umysł jest „przebodźcowany”, jak się mawia uczenie. Nie potrafimy zrozumieć i przetrawić wszystkich informacji, dźwięków i obrazów, bezustannie atakujących nasze zmysły i wyobraźnię. Powoduje to zgiełk i kociokwik w umyśle.

Dobrze jest mieć swoje drzewo, na które możemy popatrzyć bez pośpiechu, ujrzeć jak mocno wrasta korzeniami w ziemię i jak ochoczo pnie się wierzchołkiem ku niebu. Dobrze jest mieć kawałek ogródka, na przykład z piwoniami, żeby odpoczął wzrok, słuch i żeby myśli stały się spokojne. Dobrze jest mieć choćby dwa metry trawnika, żeby poczuć radość zieleni.

Ten umysł, którym możemy pokochać Pana Boga, nie jest prawie nigdy nasz, wydzierżawiamy go gratisowo komputerom, telewizorom, rozkrzyczanym ulicom. Drzewo, piwonie, połać trawy, cokolwiek innego, mogą pozwolić na odzyskanie naszego umysłu i skierowanie go ku Panu Bogu.

Itinerarium

Dodaj komentarz