A CO Z NASZEJ MIŁOŚĆI WYROŚNIE

Kazanie na 11 Niedzielę Zwykłą 18 czerwca 2017 Jeszcze nie tak dawno temu trzeba było być biegłym w świętach Apostołów, żeby nie skompromitować się w konfesjonale. Przychodził ktoś do spowiedzi i ogłaszał, że ostatni raz był u spowiedzi na Mateusza albo Bartłomieja, co oznaczało – jak się znało kalendarz liturgiczny – że było to 21 września (Mateusz) albo 24 sierpnia (Bartłomiej).

Sztab Pana Jezusa był skromny, 12 ludzi, w tym trzy rodzeństwa (Piotr i Andrzej, Jakub Starszy i Jan, Jakub Młodszy i Juda Tadeusz). Rybacy (aż czterech), niektórzy żonaci, wcale albo słabo wykształceni, zdolni do tworzenia ostrych konfliktów między sobą.

Zdawałoby się, że to kiepski zespół do wykonania jakiegoś poważnego zadania. Stało się inaczej, oni i ich naśladowcy, powołali leprozoria (lecznice dla trędowatych), zbudowali pierwsze uniwersytety, wymyślili szpitale a nawet wpadli na pomysł nowoczesnych miast (możemy je jeszcze podziwiać – np. we francuskim Carcassonne), mocno przyczynili się do rozpadu krwawego Imperium Rzymskiego.

Apostołowie pozostają w niebie i księgach liturgicznych. Uwierzyli, że do Wieczności idzie się drogą miłości. Konkretnej. Chleb dla głodnych, szpital dla chorych, szkoła dla analfabetów.

Mamy XXI wiek, co wyrośnie z naszej miłości do Boga i ludzi?

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». 

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. 

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. 

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie». Mt 9, 36 – 10,8

Itinerarium

Dodaj komentarz