POZYTYWNE EFEKTY ZAMACHÓW

Sobota 17 czerwca 2017 Przyglądam się światu, temu europejskiemu baczniej. Zdziwicie się pewnie temu, co teraz napiszę. Zamachy terrorystyczne w Zachodniej Europie wpływają na tamte kraje pozytywnie. Z kilku powodów.

Po pierwsze, po niedawnych zamachach w Wielkiej Brytanii (Manchester, Londyn), giełda brytyjska ani drgnęła. Giełda, czczona dziś jako jeden z nowych bożków, odzwierciedla nastroje ludzi bogatszych, inwestujących w akcje. Oznacza to, że Zachód do terroryzmu się już przyzwyczaił, może zgodnie z powiedzonkiem, że „Do wszystkiego można się przyzwyczaić”.

Po drugie, zamachy dobrze wpływają na kondycję fizyczną przywódców krajów zachodnich. Zwykle po kolejnym akcie terroryzmu wychodzą na spacer po stołecznych ulicach, pewnie pamiętacie pochód ze stycznia 2015 roku (po zamachu na redakcję paryskiego pisma satyrycznego – Charlie Hebdo, skądinąd nadzwyczaj głupawego tygodnika), kiedy obok siebie maszerowali prezydent (były) Holland (Francja), kanclerz Merkel (RFN), Kopacz (Polska, była premier, to już Europa nie zachodnia), Netanjahu (Izrael), Tusk (szef Rady UE) i blisko milion innych. Terroryści zanadto spacerowiczów się nie przestraszyli i w rocznicę zdobycia Bastylii, 14 lipca 2016 roku przy pomocy ciężarówki uśmiercili ponad 80 osób we francuskiej  Nicei.

Po trzecie, problem ofiar zamachowców nie jest liczbowo przerażający. W zamachu w Brukseli (marzec 2016), zginęło tylko 35 osób. W całym roku 2015 wskutek eutanazji Belgowie sami uśmiercili 2021 ludzi. Nie taki straszny ten terroryzm.

Po czwarte, ruch turystyczny wymaga nowych atrakcji. Wszystkie historyczne pomniki i pałace zostały już obfotografowane miliony razy, współczesne dziwadła architektoniczne staną się zabytkami dopiero za 100 lat. Zatem fotki z zamachów – czym prędzej wrzucone do Internetu (nawet za cenę lekkich ran postrzałowych) – to rarytas. Na razie, bo wkrótce pewnie spowszednieje.

Po piąte, w nudzie obrad parlamentów, nudzie strajków pracowników linii lotniczych (o pieniądze), nudzie zmian klimatycznych, news o kolejnym zamachu ożywi media. Do czasu, bo niedługo będzie w nich tylko statystyczna rubryka „Zamachy”, z suchą liczba ofiar i miejsc eksplozji.

O co chodzi, zapytacie? O pieniądze, bo o nie chodzi kiedy nie wiadomo o co chodzi. Świat, ten przynajmniej europejski, służy Mamonie.

Itinerarium

Dodaj komentarz