PUSTE GABINETY ODNOWY DUCHA

Środa 15 marca 2017 Wierzę w duchy. Zwłaszcza w Ducha Świętego. Staram się Go słyszeć i słuchać. Wierzę też w ducha ludzkiego.

Wierzę w ducha ludzkiego – który jakoś zespolony jest z Duchem Świętym – bo widziałem piękne rzeczy. Znam Wacka, który bił po mordach kolegów, jednemu nawet tak zdzielił w nos, że wyszedł mu z tyłu głowy. Teraz jest konsultantem Niebieskiej Linii i pomaga ofiarom przemocy, szczególnie domowej. Jego duch się odmienił, uświęcił.

Dbamy o nasze ciała, brawo. Widzę te setki ciał w gabinetach odchudzania. Te ciała najpierw opychają się hot dogami i innymi świństwami, a potem lecą po zdrowie i humor, pedałują na rowerkach, robią  miliony przysiadów i skłonów, żeby zrzucić zbędne kilogramy.

A co z gabinetami odnowy ducha? Wędrowałem niedawno po pięknym wiosennym lesie, pusto. Zajrzałem do kaplicy adoracji w warszawskiej katedrze (na Pradze), pusto, no może nie całkiem, był Pan Jezus i ja. Dużo wolnych miejsc, wejście gratis, polecam.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.