Sobota 18 lipca 2015
Karolina Kózkówna zginęła broniąc swojej godności przed rosyjskim żołnierzem. Stanisław Kostka samotnie, w iście survivalowym stylu pieszo przeszedł Alpy, z Wiednia do Rzymu. Marta Wołowska (z Lublina) zorganizowała na terenie klasztoru w Słonimiu tajne nauczanie, ukrywała też Żydów. Została rozstrzelana przez gestapo na Górze Pietralewickiej. Adela Mardosewicz (w zakonie Stella) wraz z 10 innymi nazaretankami oddają życie za aresztowanych mężczyzn w Nowogródku. Urszula Ledóchowska w Rosji, Finlandii, Szwecji na koniec w Polsce ratowała i edukowała polskie dziewczęta. Andrzej Świerad – ale to już może być legenda – jadał ponoć w Wielkim Poście jedynie jednego orzecha włoskiego dziennie. Jakub Strzemię założył pierwszy ośrodek dla bezdomnych we Lwowie.
Myślę, że w życiorysach polskich świętych i błogosławionych jest kopalnia tematów na znakomite scenariusze filmowe. Polskie kino tworzy gnioty żałosne, nie idźcie na „Hiszpankę” (rzekomo film o Powstaniu Wielkopolskim), „Miasto 44” też zdradza nie najwyższych lotów wyobraźnię twórców. Okrojone do absurdu nauczanie historii w szkołach prawie woła o tajne nauczanie.
Dzisiaj Polska ma małe święto, wspomnienie świętego Szymona z Lipnicy – polecam w ramach wędrówek wakacyjnych odwiedzenie tej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Tarnowa, jest tam pomnik świętego w centrum. Szymon, franciszkanin, zmarł w Krakowie pomagając chorym na dżumę, ponad pięćset lat temu. Był znakomitym kaznodzieją, promotorem kultu Najświętszego Sakramentu i miłości do Maryi. Wraz ze św. Janem z Dukli i błogosławionym Władysławem z Gielniowa zaliczany jest do grona franciszkańskiej „świętej trojki”, w Polsce 15 i 16 wieku.
Może ta nasza Polska jeszcze jako tako się jeszcze trzyma dzięki orędownictwu naszych świętych i błogosławionych, szczerze przez nas zapomnianych.


22 responses to JAKO TAKO POLSKA SIĘ TRZYMA