TEŚCIOWA I WOLNY POLSKI DUCH

Kazanie na Święto Niepodległości Wtorek 11 listopada 2014

Trzeba było jakoś zszyć tę Polskę po 123 latach okupacji, pruskiej, rosyjskiej i austriackiej. Zszywał ją Piłsudski, Daszyński, Moraczewski, Paderewski, Witos, Dmowski, Grabski i wielu innych. Cudem im się udało, zrosła się Polska, obroniła zaraz przed bolszewikami w 1920.

Potem była nowa wojna, nie daliśmy rady, przyszły ciemne lata komunizmu. W tych czasach duch Polaków karmił się słowami i ideami tych, co nam wolność w 1918 zdobyli. Trochę z tych ciemnych lat pamiętam, jak choćby to zdanie Marszałka: Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo.

Duch Polski, Polek i Polaków nie jest bezosobową siłą, która bytuje w chmurach i nagle spada na nas. Noszą go w sobie żywi ludzie i dzielą się nim przez swoje życie i śmierć. Dziś, w Święto Niepodległości przypominam jedną z takich nosicielek Ducha Bożego i polskiego, przy okazji patronkę teściowych.

W historii Marianny Biernackiej nie ma patosu i wzniosłości. Dziewczyna urodziła się w biednej rodzinie na Suwalszczyźnie, nie umiała czytać i pisać, rodziny nie stać było na kształcenie dzieci. Koniec XIX wieku, ponure czasy rosyjskiego zaboru. Wychodzi za mąż w wieku 16 lat, jest matką sześciorga dzieci. Owdowiawszy mieszka razem z synem Stanisławem i synową Anną. „Żyliśmy skromnie, jedliśmy wspólnie z jednej miski, ale byliśmy szczęśliwi”, pisze we wspomnieniach Anna.

Przyszła wojna, w okolicach Lipska zabito niemieckiego policjanta. Gestapo aresztowało kilkanaście osób w odwecie. Przyszli także do domu Biernackich z zamiarem zabrania Stanisława i Anny. Marianna błagała, żeby zamiast synowej w ciąży, wzięto ją. „Jak ona pójdzie, jest przecież w ostatnich tygodniach ciąży, ja pójdę za nią”. Tak się stało. Mariana i jej syn zostali dwa tygodnie później, 13 lipca 1944 roku, rozstrzelani niedaleko Grodna. Prawdopodobnie pochowano ich (wraz z innymi ofiarami mordu) w zbiorowym dole, w nieznanym miejscu.

Dzięki ofierze teściowej Anna przeżyła, a potomkowie Marianny do dziś mieszkają w Lipsku i okolicach (powiat augustowski). To jest właściwie koniec historii, choć dodać muszę, że od 13 czerwca 1999 roku, Marianna jest błogosławioną Kościoła (beatyfikacja dokonana przez Jana Pawła II w Warszawie). Zupełnie nieznana błogosławiona, nazywana „patronką teściowych”.

Polskie Duch, to dzieła i ofiary tysięcy Polek i Polaków, tych, którzy się o wolność starali i bili, tych, którzy dawali świadectwo miłości wobec ludzi. Wolność zawsze zaczyna się w ludziach, w ich sercach i umysłach, niekiedy wymaga ofiary i gestów miłości. Naszej polskiej niepodległości, ducha Polskiego, nie byłoby też bez ofiary błogosławionej teściowej.

Itinerarium

5 responses to TEŚCIOWA I WOLNY POLSKI DUCH


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.