Środa 30 lipca 2014
Narody są jak kropla wody u wiadra, uważa się je za pyłek na szali. Ilekroć czytam ten zapis u Izajasza (40:15), uśmiecham się i dziękuję, że znalazł się ktoś, kto z dystansem mędrca patrzy na poczucie wielkości człowieka, wciąż rosnące. Kropla wody u wiadra. Kropla wody spada i wiadro nie poczuje zmiany. Pyłek na szali nie zmienia wagi ani w jedną ani w drugą stronę.
Za mniej więcej dwa tygodnie nad naszym niebem rozegrają się noce Perseidów, miliony meteorów zatańczą w niepojętych dla nas układach, a uczeni astronomowie dywagować będą czy któryś z kosmicznych ładunków ma szansę zmienić tor i zagościć na naszej planecie. Jak będzie dorodny, to nastąpi krótkie „pac”, tak jak przy zabiciu nieznośnej muchy plastikową packą, i nasza ziemia zmieni się w zupełnie coś innego.
Nie jestem fanem czarnego humoru i złowieszczych przepowiedni, ale wiem, że w kosmosie wrze i w niewielkim stopniu rozumiemy do czego to może doprowadzić. Ludzie uwielbiają demonstrować swoją wielkość przez przewagę gabarytów. Najwyższy budynek na świecie, największy jacht, najszybszy samochód, najmniejszy zegarek, etc. Są to rzecz jasna bezrozumne wygłupy i wyścigi znudzonych zarozumialców.
Poszukujemy wszyscy czegoś, co ma i większy i głębszy sens, trwałość ponad fizyczną i ponad czasową. Łatwiej wymyślić i zbudować największy jacht niż przez rok, dzień po dniu, konsekwentnie być dobrym. Wszystkie wielkie jachty, wysokie i najwyższe budynki, miniaturowe zegarki i najbystrzejsze samochody, mogą w rzeczywistości być jedynie nieistotnym dodatkiem do dobra, które decyduje o wielkości człowieka.
Kropla wody odrywa się od wiadra i nic się nie dzieje. Perseidy tańczą i wariują i nic się nie dzieje. Rośniemy jako ludzie, dorastamy do miary dzieci Bożych przez proste, codzienne, wytrwałe dobro. Dobro, które niezawodnie upodabnia nas do Dobrego Boga.


13 responses to KROPLA WODY U WIADRA