RADA DLA PAR SKŁÓCONYCH

Sobota 5 lipca 2014

Pewna para przeżywała poważne konflikty w związku i udała się po pomoc do znawcy tematu. To nie był naukowiec, ale starszy pan, który słynął z umiejętności skutecznej rady. Znawca wysłuchał skłóconą parę, zapisał coś na karteczce i kazał bezwzględnie stosować się.

Po miesiącu para zaczęła się dobrze rozumieć, żyła coraz bardziej zgodnie a nawet chodziła co trzeci dzień uśmiechnięta na długie spacery. To skłoniło inną parę, aby zapytać skąd taka zmiana. Para pierwsza odesłała drugą do znawcy. Ten znowu wysłuchał i zapisał na karteczce radę. Po miesiącu i druga para zaczęła się lepiej rozumieć, żyła bardziej zgodnie a nawet chodziła co drugi dzień uśmiechnięta na długie spacery.

Ponieważ par z problemami jest dziś milion, trzecia zwaśniona para podpatrzyła dwie pierwsze, a te wysłały ją do znajomego znawcy. Ten wysłuchał i zapisał znowu na karteczce radę. Po miesiącu i trzecia para zaczęła się lepiej rozumieć, żyła bardziej zgodnie a nawet chodziła codziennie uśmiechnięta na długie spacery.

Wreszcie trzy pary spotkały się razem na grillu, bo zgodne pary chętnie ucztują. I wszystkie trzy pary, trzy panie i trzech panów, wszyscy wpadli na pomysł, żeby odczytać sobie wzajemnie karteczki od znawcy. Pierwsza para przeczytała: „Niech państwo zaczną ze sobą rozmawiać!”. Druga miała tak zapisane: „Niech państwo częściej ze sobą rozmawiają!”. A trzecia: „Niech państwo częściej i dłużej ze sobą rozmawiają!”.

Moi drodzy, ze wszystkich skłóconych, zwaśnionych i poróżnionych par, nie musicie iść do znawcy, wystarczy, że czytacie Itinerarium! Zastosujcie rady starszego znawcy i wkrótce poprawicie swoje zdrowie na długich, codziennych spacerach!

 

Itinerarium

25 responses to RADA DLA PAR SKŁÓCONYCH


  1. Daniel

    Diabel raczej nie obija sie przez 6 dni… Dzisiejszy styl zycia zostal narzucony polskim rodzinom… Kto sie w tym nie polapie to, moze stracic rodzine albo blikska ukochana osobe. Rodzina fundament zdrowego spoleczenstwa, dbalosci o tradycje i wiare.
    Nie dajmy sie omamic, niedzielnym zakupom, wyprzedazom….
    Czas w parku, w lesie poza miastem, spacer po nieznanych zakatkach miasta, albo kawa I szarlotka na cieplo z ukochanym/a…. to jest to!!!

    Kiedys walczylismy o WOLNE SOBOTY…. teraz gdy sie mowi o wolnej NIEDZIELI to „matko z corkom” jaka wrzawa w mediach…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.