DROGA KRZYŻOWA Z WYSOKOŚCI REZYDENCJI PIŁATA

Dobrze znamy tradycyjne opisy Drogi Krzyżowej, co i jak się działo. Przypuszczam jednak, że wydarzeniom na Golgocie przypatrywali i przysłuchiwali się także inni bohaterowie ostatnich dni Jezusa Chrystusa. Z pewnością „rękę na pulsie trzymał” Piłat i jego świta. Spójrzmy zatem na Drogę Krzyżową z wysokości jego rezydencji.

 

Stacja 1. Skazanie na śmierć.

 

– Nie było innego wyjścia! Mogły się zacząć jakieś rozruchy, ktoś doniósłby do Rzymu, że nie panuję nad sytuacją … Trudno. Choć swoją drogą to ciekawy człowiek był, mądry. Prawa nie złamałem. Poczekajmy jak się to skończy, oby nie za długo, bo trzeba kolację zjeść o przyzwoitej porze. Pilnuj sprawy i donieś jak przebiega egzekucja.

 

– Tak, panie, będę miał wszystko pod kontrolą.

 

Stacja 2. Krzyż na ramiona.

 

– Panie, przyniesiono już drzewo na krzyż …

 

– Dobrze, dopilnujcie tylko, żeby było solidne, żeby krzyż się nie przewrócił, bo nas wyśmieją, że spartaczyliśmy robotę.

 

Stacja 3. Pierwszy upadek.

 

– Spod Golgoty donoszą, że upadł, zaraz prawie na początku drogi.

 

–  Kto by nie upadł! A jak tłum?

 

– Mocno podniecony, choć są w różnych nastrojach. Większość cieszy się, że ma za swoje, bo tyle naobiecywał a nic z tego nie wyszło. Małe grupki, z biedoty, wyglądają na smutnych, może to jego zwolennicy.

 

Stacja 4. Spotkanie z matką.

 

– Panie, mamy informacje, że spotkał się z matką.

 

– Prawo tego nie zabrania. Ale co? Rozmawiali ze sobą? O czym rozmawiali?

 

– Nie, ona tylko patrzyła, była bardzo zbolała.

 

– To zrozumiałe. Nasze matki też płaczą jak wyruszamy na kolejną wyprawę w imię Cezara, niepokoją się. Ale skoro nic nie mówiła, to wszystko w porządku.

 

Stacja 5. Szymon z Cyreny.

 

– News jest taki, drogi Piłacie, że chyba by się nam zabawa szybciej skończyła gdyby nie jeden z rolników. Musieliśmy go zachęcić, delikatnie mówiąc, żeby wziął krzyż i pomógł skazańcowi. Inaczej w połowie drogi byłoby po wszystkim, tak osłabł. Szymon, ponoć aż z dalekiej Cyreny, trochę się bronił. Ale sytuacja opanowana.

 

Stacja 6. Weronika.

 

– Potem mieliśmy trochę zamieszania, niemal melodramat!

 

– Hm, opowiadaj!

 

– Z tłumu wyrwała się jakaś dziewczyna, szalona. Wypadła na drogę i zaczęła go przytulać, wycierać twarz jakąś chustą. Tłum się nawet rozbawił. Nie wiemy co za jedna, ale na wszelki wypadek mamy ją na oku.

 

Stacja 7. Drugi upadek.

 

– Piłacie, mamy komplikacje. Już drugi raz się przewrócił, twarzą prosto na bruk. Krwawi, ma pozdzieraną skórę na kolanach. Przykry widok, ale jakoś wstał.

 

– Nie mamy innego wyjścia, poczekajmy aż dojdzie na Golgotę. Pilnujcie, żeby nie było ekscesów.

 

Stacja 8. Płaczące niewiasty.

 

– Wrzasku się narobiło przez te panie, co zawsze na pogrzeby chodzą i wyją jak oszalałe. Larum podniosły, że umiera. Tłum prawie nie zareagował. Panie popłakały, wszystko przebiega prawie zgodnie z planem.

 

– Oby, już niedługo koniec.

 

Stacja 9. Trzeci upadek.

 

– Meldunek z Golgoty. Rąbnął po raz trzeci, już na samym szczycie, ale doszedł. Naprawdę dzielny chłop, tylko parę metrów go podnieśliśmy.

 

 

Stacja 10. Obnażenie z szat.

 

– Piłacie, mała wpadka. Żołnierze zachowali się trochę nie fair, ale to ci najemnicy z Tracji. Przymknąłem na to oko, bo zdarli z niego tunikę, jeszcze się wygłupiali, dawali mu gąbkę z octem. Połakomili się na ciuchy, marne ale zawsze to łup.

 

 

– No cóż, będziemy musieli popracować potem nad dyscypliną.

 

Stacja 11. Przybicie do krzyża.

 

– Donoszę Panie, że w sumie operacja się udała. Niezwykłe, ale przy wbijaniu gwoździ nawet nie jęknął, a na pewno jeszcze żył. Trzeba mu oddać szacunek, po męsku przez to przeszedł.

 

Stacja 12. Śmierć.

 

– Dobre wieści! Skonał! Jeszcze na wszelki wypadek, zgodnie ze zwyczajem, przebiliśmy go włócznią. Jak już wisiał na krzyżu, charczał, ale nie krzyczał. Wiesz zmęczenie, wycieńczenie,. Było trochę zabawy, bo tłum wołał: „Zejdź z krzyża!”. Miał niezłe towarzystwo, tych dwóch, co już wcześniej mieliśmy powiesić. Jeden coś nawet zagadywał i pletli o jakimś królestwie.

 

– Dobrze, dopełniliśmy zatem wszystkiego, zgodnie z prawem.

 

Stacja 13. Zdjęcie z krzyża.

 

– Panie, czy zgodzisz się, bo przyszła delegacja, chcą zabrać jego ciało i pochować.

 

– Jasne, zgoda, co nam po zwłokach. Tylko przypilnujcie, żeby grób zabezpieczyć, bo wiecie co wcześniej gadał …

 

 

Stacja 14.

 

–  Mam jeszcze Piłacie informacje, że jakiś Józef z Arymatei, wiesz Arymatea, tam sami dziwacy i mistycy mieszkają. Oddał swój grób, nowiutki, w skale, nie jakiś ziemny, tam go położyli. Na wszelki wypadek postawiłem dodatkowe straże, żeby nikt ciała nie wykradł, żeby potem nie opowiadali głupot o zmartwychwstaniu.

 

Ps. Nikt nie wykradł. Ale głupoty o Jego zmartwychwstaniu opowiadają do dziś. A ja jestem wśród tych, co w nie wierzą.

 

PS 2. Jeśli ktoś chciałby wykorzystać ten tekst, proszę o znak.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

16 responses to DROGA KRZYŻOWA Z WYSOKOŚCI REZYDENCJI PIŁATA


  1. m.

    A gdyby tak Piłat posłuchał swojej żony?!
    On słucha meldunków z drogi na Golgotę – umył przecież ręce…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.