TRANSFER POZAMATERIALNY

Środa 23 października 2013

Ludzie potrzebują pomocy, my sami często także. Mnożą się różne piękne akcje i dzieła pomocy dla dotkniętych nieszczęściami i dramatami. Mamy jednak pod ręką pewną prostą formę pomocy, z której chyba rzadko korzystamy albo słabo w nią wierzymy.

Wielokrotnie doświadczyłem zwłaszcza od najbliższych ludzi, ale czasem i od rzadko spotykanych, mocnego Wsparcia Duchowego. Nie mam tu na myśli taniego pocieszania („Nie martw się!”, „Jakoś to będzie …”) czy podyktowanego ciekawością zagadnięcia w stylu „No i jak tam sobie radzisz?” (choć od razu wiadomo, że kiepsko). Uwierzcie mi, że istnieje pozamaterialny transfer duchowej energii, od człowieka do człowieka. Mogę podarować komuś, bez względu na odległość, bardzo wiele. Nadzieja, siła, wiara, życzliwość, troska, czułość, miłość, energia, dobro czy solidarność nie potrzebują przedmiotów i styczności fizycznej.

We wrześniu 1989 roku Matka Teresa z Kalkuty dość nagle dostała wysokiej gorączki i mdłości, lekarze stwierdzili ostra niewydolność serca. Wieść ta obiegła cały świat. Z Rzymu Jana Paweł II przesłał kilka zdań: „Na wieść o twojej nagłej chorobie spieszę Cię zapewnić o moich modlitwach i duchowej bliskości …” Podobne wyrazy współczucia nadesłali prezydent i premier Indii oraz inne osobistości . Po trzech miesiącach spędzonych w szpitalu i jednym z domów sióstr, Matka Teresa wraca do formy i angażuje się na nowo w misję swojego zgromadzenia. Przytaczam tę historię nie w celu łopatologicznego dowiedzenia związku między reakcją papieża a ozdrowieniem Matki Teresy, ale jako słuszną podpowiedź, że należy ludzi wspierać duchowo.

Myślę, że jednej uniwersalnej recepty na duchowe wsparcie nie ma. Ludzie, których sam staram się wspierać są w więzieniach, inni chorują, jeszcze inni doświadczają głębokich zwątpień i wewnętrznej pustki, są i tacy co mają „doła” z różnych powodów. Modlę się za nich, ale także pamiętam i posyłam duchowe wsparcie. Jeśli to możliwe, nadzieję i siłę pakuję w słowa i przekazuję w czasie rozmów. Kiedy indziej mogę to zrobić jedynie poprzez transfer w myślach, uczuciach, aktach woli a nawet dzięki wyobraźni („Wiem, co czujesz …”). Z doświadczenia wiem, jakie znaczenie w trudnych momentach mają szczere zapewnienia „Myślę o tobie serdecznie i z nadzieją”. Wiem, że ktoś nie tylko to mówił, ale i wykonał trud serdecznego myślenia, które naprawdę jest skutecznym wsparciem.

Nie wciskam kitu, nie głoszę także nowej koncepcji człowieka. Możemy dawać ludziom Wsparcie Duchowe, angażując słowa, myśli, uczucia, wolę, serce i duszę. I jak dobrze, że tą samą drogą otrzymujemy dobro, siłę i nadzieję.

 

Itinerarium , , ,

28 responses to TRANSFER POZAMATERIALNY


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.