MAREK I JERZY

Sobota 19 października 2013 Wspomnienie bł. Ks. Jerzego Popiełuszki

 Marek za dwa tygodnie pójdzie po raz ósmy na detoks. Cała rodzina mobilizuje się. Żona i dziadkowie będą się modlić, córka i dwóch synów wejdą w role wspierających kolejną próbę ojca. Marek idzie na detoks po raz ósmy, z małą wiarą, że się uda. Nie udało się dotąd mimo siedmiu prób. Wie, że Bóg mu przebaczył, że rodzina go rozumie. Nie umie tylko wybaczyć sam sobie. Zawiódł najbliższych. Nie znosi siebie, może nawet nienawidzi. Mówi, że ma jeszcze w sobie ostatni gram wiary i dlatego znów podjął próbę.

Zupełnie inna historia, też prawdziwa. Ksiądz Jerzy mówi to, co myśli większość Polaków. Pokazuje, że trzeba trwać przy prawdzie, sprzeciwiać się kłamstwu, bronić skrzywdzonych, upominać się o uwięzionych za przekonania, szukać pojednania, nie bać się władzy. Dziś brzmi to okropnie banalnie. To wszystko nie podoba się rządzącym. Naciskają, doradzają zamilczenie, w jego samochodzie pojawia się nagle groźna usterka, nieznany sprawca wrzuca cegłę przez okno. Robi się gorąco i rodzi się dylemat – przestać czy ryzykować. Ksiądz Jerzy odkrywa w sobie resztki wewnętrznej mocy, postanawia trwać do końca. Widzi gdzieś na horyzoncie śmierć ale trwa. Ginie bestialsko zamordowany przez wysłanników władzy, dwadzieścia dziewięć lat temu. Ksiądz Jerzy Popiełuszko.

Zestawiam te dwie historie, aby przypomnieć, że o wszystkim co najistotniejsze decyduje moc serca, wewnętrzna siła. Takie miejsce w nas, gdzie żyje rozpoznany lub nierozpoznany Bóg, opoka nie do skruszenia. Opoka, dzięki której nic nas nie złamie i zawsze możemy zwyciężyć.

Itinerarium , , , , ,

14 responses to MAREK I JERZY


Dodaj komentarz