UWOLNIJ ANIOŁA W SOBIE

Kazanie na Święto Przemienienia Pańskiego Wtorek 6 sierpnia 2013

 Przemienienie to dość odlotowe święto, świadczy o tym choćby reakcja Piotra, który „nie wiedział, co mówi” na widok innego Jezusa, innego bo o odmienionej twarzy i w lśniąco białych szatach. Na szczęście Piotr oraz Jan i Jakub, czyli trio świadków przemienienia mogli swoje doświadczenie pokryć milczeniem, tak też uczynili.

Mamy podobne doświadczenia, choć nie dowierzamy im a nawet czasem się ich wstydzimy. Apostołom też trudno było pojąć i uwierzyć, że mają do czynienia z kimś więcej niźli człowiekiem, co prawda niezwykłym i wyjątkowym, ale człowiekiem. Zdarzyło się pewnie niejednemu z was, że nieomal widział anioła, w jakiejś cudownej kobiecie albo dobrym mężczyźnie. Określenia „To anioł nie kobieta/mężczyzna” są znakiem doświadczenia przemienienia. Oto przez jakieś piękne dzieło, bardzo mądre słowo, niespotykaną dobroć, otwiera się przed nami nieznany wymiar drugiego człowieka, to już nie zwykły człowiek, ale anioł! Jak emocje opadną i włączymy równoważnik intelektualny, zaczynamy sobie tłumaczyć: „Oj, przesadziłem!”, „Poniosło mnie!” Fatalnie i niepotrzebnie, ludzie naprawdę są aniołami, tylko rzadko tak się objawiają, a my jeszcze rzadziej mamy odwagę im to wyznać.

Nie popełnia także nikt bałwochwalstwa jeśli w jakimś raptownym zachwycie wykrzykuje w obliczu wspaniałości drugiej osoby: „Jesteś boski!”. To nie bałwochwalstwo ale najgłębsza intuicja teologiczna. Apostołowie chcieli właśnie krzyknąć: „Jezu! Jesteś boski!”, ale zbaranieli i nie wiedzieli co mają mówić. Ludzie są boscy, są córkami i synami Boga i są siostrami i braćmi boskiego Jezusa. Możemy im to mówić i powinniśmy, należy im się to. I to bez względu na to, że kichają i pocą się, Panu Jezusowi także się zdarzało. Tak się czasem przemieniają ludzie, dzięki łasce i duchowej mocy, że stają się boscy, a my powinniśmy im to wykrzyczeć.

Każdy z nas, odstępując od fałszywych skromności, powinien pozwolić sobie na chwile przemienia. Uwolnij w sobie anioła! Zedrzyj maski i pokaż swoją wspaniałą boską twarz!

 

Liturgia słowa

 

 

 

(Łk 9,28b-36)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy tamci weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie”. W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

23 responses to UWOLNIJ ANIOŁA W SOBIE


Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.