WRAZ Z KANTATAMI PLISZEK

 

Wtorek 25 czerwca 2013

 

Oj się dzieje! Dzieje się wiele i bardzo szybko. Dookoła nas, więcej poza miastami, ale i w miastach, na skwerach, trawnikach, w parkach. Nie wszystko wiecie, ale poczytajcie.

Ruch w świecie szpaczym ogromny. Pozbierały się już szpaki w małe szwadrony, a niedługo stworzą dywizje, co źle wróży hodowcom wiśni (akurat dojrzewających). Nie próżnują pliszki i mazurki (prawie zaprzyjaźnione), zabrały się za drugie lęgi, znowu posiedzą na jajach i będą podziwiać swoje lipcowe potomstwo. Czajki, sposobiące się najszybciej do odlotu, powoli wypierzają się z bieli w dostojne czernie. Bocianie pociechy na razie spoglądają z zaciekawieniem w dół od gniazd.

Pszczoły zwariowały na punkcie lip, zwiedzają każdą gałązkę, spijają jasny nektar, fabryka słodyczy wre intensywnie. W jakim ferworze uwijają się komary, może już doświadczyliście.

Żółwice, przynajmniej te z niedalekiego Polesia, zaciekle zakopują jaja w ciepłych piaskach. Zabawnie prowadzi się młodzież sarnia, jelenia i łosia, wlecze się to wszystko za mamami, raz possie wymię, raz skubnie zroszoną trawkę, szybka ścieżka w dorosłość.

Podpatruję to wszystko od czasu do czasu, cudownie mnoży się i buja życie. Żadnych wagarów, urlopów i zbędnych pauz. Kipiel, feerie i rumor. Niezwykłe!

Poza wszystkim tym trudem słyszę, czuję i widzę, jak cała natura nie nuży się kantykami i opiewaniem Stwórcy. I nam nie wolno zapomnieć, że chwalić Boga możemy przez wszystko. „Czy jecie (kiełbaski z rożna), czy pijecie (wody gaszące pragnienia), czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”, poucza  św. Paweł.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

9 responses to WRAZ Z KANTATAMI PLISZEK


Dodaj komentarz