A DOLINY NAWET ŚPIEWAJĄ

Sobota 20 kwietnia 2013

 

Pola się weselą, razem ze wszystkim, co na nich jest. Wszystkie drzewa leśne radują się! Ziemia i niebo, podobnie, cieszą się i radują. Góry skaczą jak barany a pagórki fikuśnie jak jagnięta. Przesadzam i fantazjuję? Możecie tak myśleć, ponieważ nie chodzicie po polach, lasach i pagórkach.

Autorzy biblijnych psalmów, których wyżej i niżej cytuję, nie byli pod wpływem nadmiaru wina, kiedy w ten sposób pisali o naturze. Mieli jednak żywe, bliskie i głębokie doświadczenie piękna przyrody, doświadczenie, którego coraz bardziej nam brakuje.

Łąki stroją się trzodami, doliny okrywają się zbożem, wznoszą okrzyki radości, a nawet śpiewają. Stepowe pastwiska są pełne rosy, a wzgórza przepasują się weselem. Łąki, pola, doliny, drzewa, pastwiska, nie istnieją tak sobie, to wszystko intensywnie chwali Stwórcę. Kolorami, zapachami, kształtem, strzelistością, gibkością, falowaniem na wietrze, spokojnym wzrostem, kwitnieniem i opadaniem liści.

Od każdej brzózki, leniwego ruczaju, kosmatego obłoczka, od jaśniutkiej stokrotki i od naburmuszonej kępy mchu, od wszystkiego możemy się uczyć radosnej pochwały życia i jego Stwórcy.  

Itinerarium , , , , , ,

11 responses to A DOLINY NAWET ŚPIEWAJĄ


Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.