ANI KRÓW ANI OWIEC NIE PASALIŚCIE

 

Kazanie na 4 Niedzielę Wielkanocną

21 kwietnia 2013

 

Ani krów ani owiec prawdopodobnie nie pasaliście, zatem dzisiejsza Ewangelia słabo do was przemówi. Ja pasałem, więcej o tym mówię w kazaniu głosem (www.itinerarium.pl), więc klimat czuję.

Trochę przydatnej teologii na początek. W Ewangelii św. Jana Jezus siedmiokrotnie samodefiniuje się, mówiąc; „Ja jestem” – chlebem  życia, światłością świata, bramą, krzewem winnym, zmartwychwstaniem i życiem, drogą, prawdą i życiem oraz dobrym pasterzem, o czym czytamy dziś. Piękne metafory, które tchną niezwykłym zaproszeniem. Kiedy Jezus mówi „Ja jestem Chlebem Życia”, zaraz zaprasza – „Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. Za deklaracją „Ja jestem Światłością Świata” idzie obietnica „Kto idzie za Mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. Dalej, „Ja jestem Bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie zbawiony”. Tak samo, za definicją „Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem” natychmiast pojawia się zapewnienie „Kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie”. Następna metafora „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, kończy się także życzliwym stwierdzeniem: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. Szósty obraz, soczysty „Ja jestem Krzewem Winnym”, Jezus puentuje zaproszeniem: „Kto trwa we Mnie, a Ja w Nim, przynosi owoc obfity”. I wreszcie dzisiejsze przesłanie „Ja jestem Dobrym Pasterzem”, wiąże się z przepiękną zapowiedzią dla „owiec” – „Ja daję im życie wieczne”.

Te dygresje teologiczne przywołuję po to, abyśmy usłyszeli, zobaczyli, poczuli i doświadczyli, że Chrystus odwołuje się zawsze do naszej wolności. Niczego nie musisz, do niczego nie jesteś zobligowany i w żaden sposób zaszachowany. Jeżeli chcesz ! I to jest ta cudowna miłość Chrystusa, bezbronna i nieśmiała, zapraszająca i cierpliwa, czekająca.

Dziś jest także Dzień Modlitw o Powołania (kapłańskie, zakonne) i za pasterzy. Jeśli serio potraktujecie to wezwanie, pomodlicie się za waszych księży, może i za mnie, o co proszę. Pomódlcie się, abym nigdy nie mówił komukolwiek z was: „Musisz”, „Nakazuję Ci”, „Zabraniam”. I żeby nigdy nie wymsknęło mi się: „Przynieś najpierw zaświadczenie”, „Gdzie masz podpis?”, „Ile razy przyjąłeś po kolędzie?” i tym podobne niesmaczne żarty. Jak mi się wymsknie coś takiego, przepraszam z góry, to tylko z roztargnienia. Cokolwiek w naszej wierze dokonuje się w atmosferze przymusu czy zabronienia, kłóci się z wizją Dobrego Pasterza. Dlatego módlcie się za mnie i za wszystkich waszych pasterzy.

 

Kazanie głosem na www.itinerarium.pl

 

Liturgia słowa:

 

(J 10,27-30)
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

14 responses to ANI KRÓW ANI OWIEC NIE PASALIŚCIE


Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.