POSTARAM SIĘ I JA

Kazanie na piątą Niedzielę Wielkiego Postu

17 marca 2013

 

Dziewczyna, bohaterka dzisiejszej Ewangelii, nie została ani ukamienowana ani potępiona, ani przez ludzi ani przez Boga (w osobie Chrystusa). Dlaczego dziewczyna i dlaczego ukamienowanie, wyjaśniam w dźwiękowej wersji kazania (www.itinerarium.pl).

Potępić kogoś to tyle, co wytępić, zniszczyć, wyciąć, doprowadzić do zniknięcia, najlepiej anihilować, obrócić w nic. Taki zamiar mieli oskarżyciele dziewczyny i chcieli w to wkręcić także Jezusa. Ale On „nie przyszedł na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony” (J 3,17). A zbawić oznacza ocalić istnienie, ochronić, utrzymać, nadać trwały kształt, wyrwać nicości i na zawsze zabezpieczyć.

O miłości można prawić różne dyrdymały, ale ona jest wtedy, gdy kogoś ocalasz, chronisz, bronisz, osłaniasz i stajesz się żywą tarczą wobec gniewu ludzi czy złośliwości losu. Dziś nie pada żadne słowo o kochaniu, ale wszystko co Jezus czyni i mówi, jest czystą miłością.

Choć staram się naśladować Jezusa, czasem wyrwie mi się zła myśl i słowo złe, o jakiejś siostrze i jakimś bracie. Brzydko to, wiem. Nie będę potępiał to i sam nie będę potępiony (np. Łk 6,37). Dorastam do tej przepięknej miłości, zbyt powoli, wrrr … Na szczęście mocno czuję, że tak jestem kochany przez Jezusa, któremu nawet na myśl nie przychodzi, aby mnie (po)tępić. Dziękuję Panie, postaram się mocniej i ja.

 

EWANGELIA NA DZIŚ

Kazanie dźwiękowe – www.itinerarium.pl

 

 

(J 8,1-11)
Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

Itinerarium , , , , , , ,

24 responses to POSTARAM SIĘ I JA


  1. Anka

    Kara za grzechy jednak jest w jakiejś perspektywie? Szczególnie za grzechy z „najwyższej półki” typu zabójstwo, gwałty, pedofilia, katowanie kogoś. Wybaczać nalezy ale w sercu i niestety system karny musi działac normalnie. Karać nalezy i niestety publicznie potepiac pewne uczynki (typu pedofilianp.).

  2. @Anka: Zgadza się, ale czym innym jest potępiać uczynki (w sensie mówienia, że są złe, sprzeciwiania się im), a czym innym – potępiać osobę.

Dodaj komentarz