JA TU TYLKO SPRZĄTAM

Środa 12 września 2012

Sporą popularnością, głównie wśród młodzieży, cieszy się fraza rzucana na odczepne – „Oj tam, ja tu tylko sprzątam”. Czasem bywa to dowcipne, choć coraz częściej ilustruje postawę porzucenia świata i jego problemów na rzecz zajęcia się tylko swoim własnym losem.
Powstaje wówczas syndrom obserwatora na wieży, który wciąż nadaje ostrzegawcze komunikaty. „Polityka to brudna gra, w której dominują układy i korupcja” (więc ja, czysty i wrażliwy nie mieszam się w tę sferę). „Szkoła przestaje wychowywać, a nawet uczyć, jedynie demoralizuje dzieci i młodzież” (i mamy winnego obecnego stanu młodego pokolenia). „W Kościele są same skandale, a na mszach wieje nudą” (więc po co tam chodzić i marnować czas). „Z moimi rodzicami (dziećmi) nie da się wytrzymać” (więc niech sobie radzą sami). „Ja tu tylko sprzątam!”
Ja tu tylko sprzątam! Jest jednak inaczej. To nasze państwo, nasza szkoła, nasz kościół, nasza rodzina. I więcej – to moje państwo, moja szkoła, mój Kościół, moja rodzina.
Bynajmniej nie tylko z tego powodu, że sprzątanie nie jest moim najmilszym zajęciem, tak właśnie czuję i myślę. Czuję i myślę, że to moja Polska (faktycznie z brudnymi układami i korupcją), czuję i myślę, że to moja szkoła (demoralizująca młode pokolenie), czuję i myślę, że to mój Kościół (z wadami i nudą), że to moja rodzina (z którą nie sposób się dogadać). Czasem zdarza mi się nawet pomyśleć (i powiedzieć), że straszne rzeczy dzieją się w moim świecie, bo znów w Pakistanie w zamachu terrorystycznym zginęli ludzie.
Cóż, jest tak, że ja tu nie sprzątam tylko, ale to wszystko jest moje i ja za to odpowiadam.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.