SIOSTRY MARYI

Środa 22 sierpnia 2012

Jedna z gorliwych czcicielek Matki Bożej zwróciła się onegdaj z pytaniem do swego duszpasterza, dlaczego jest tak wiele … Matek Bożych. Bo i Częstochowska i Licheńska i Gietrzwałdzka i Kębelska. Duszpasterz wpadł na świetny pomysł i nieco z przymrużeniem oka odpowiedział:

– Widzi Pani, one wszystkie są siostrami …

Dziś w kalendarzu liturgicznym jest wspomnienie Matki Bożej Królowej Świata. O ile w przypadku tytułu „Królowa Polski” rodzą się pewne zastrzeżenia (pisałem o tym – http://itinerarium.pl/2012/05/02/matka-boza-w-naszej-koronie/ ) , to ten kto wymyślił dzisiejsze wezwanie, miał wspaniałą fantazję i wielką wyobraźnię. Doskonale kojarzymy jakie rysy ma Madonna z Częstochowy, ale to tylko jedna z możliwych wersji. W bazylice na górze She (Chiny, niedaleko od Szanghaju) z obrazu spogląda skośnooka dziewczyna, ma się rozumieć żółtoskóra. Figurka Matki Bożej Miłosierdzia w kubańskim El Cobre ma rysy kreolskie. Matka Boża z Guadalupe (Meksyk) jest Indianką a w Afryce Murzynką (np. Kibeho w Rwandzie).
One są „siostrami”, a przeto i my wszyscy – Chińczycy, Kubańczycy, Meksykanie, Tutsi i Hutu z Rwandy, Indianie i Malgasze, jesteśmy braćmi. Wiem, że niewielu znacie Malgaszów i Hutu, ale w wielkiej rodzinie to normalna sprawa.

Itinerarium , , , , , , ,

Dodaj komentarz