MOCNO NA ZIEMI

1 czerwca 2006

Pięć dni temu – nie chcę tego zapomnieć – na Błoniach Krakowskich, padły słowa, które są ważne. Mówią o wytrwałym staniu na ziemi. Nie jesteśmy istotami bytującymi w niebie. Tu, na ziemi, zaczyna się nasz start ku wieczności. Żadnej mety nie ma bez punktu startowego. Naszym punktem startowym jest zawsze ziemia. Część chrześcijan oczywiście udaje jakby mieli niewiele wspólnego z ziemią. Ale to nie ma nic wspólnego z Ewangelią i realizmem. Mądry człowiek i dobry chrześcijanin zaczyna zawsze od ziemi.
Upewnij się zatem czy stoisz mocno na ziemi. Sprawdź swoje konto, przyjrzyj się swoim przedmiotom i rzeczom. To jest kapitał, który pozwoli ci rozpocząć drogę zbawienia, jeżeli we właściwy sposób je wykorzystasz.

„MĘŻOWIE Z GALILEI,
DLACZEGO STOICIE I WPATRUJECIE SIĘ W NIEBO?” (DZ 1,11)

Bracia i Siostry, dziś na Błoniach krakowskich na nowo pada to pytanie z Dziejów Apostolskich. Tym razem jest ono skierowane do nas wszystkich: „Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?” W odpowiedzi na to pytanie zawiera się podstawowa prawda o życiu i przeznaczeniu każdego człowieka.

To pytanie odnosi się do dwóch postaw, związanych z dwiema rzeczywistościami, w jakie wpisane jest życie człowieka: ziemską i niebiańską. Najpierw rzeczywistość ziemska: „Dlaczego stoicie?” – Dlaczego stoicie na ziemi? Odpowiadamy: Stoimy na ziemi, bo tu postawił nas Stwórca jako uwieńczenie swojego dzieła stworzenia. Bóg wszechmogący, zgodnie ze swym niepojętym zamysłem miłości, stworzył wszechświat, wywiódł go z nicości. A gdy dokonał tego dzieła, powołał do istnienia człowieka – stworzył go na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 26-27). Obdarzył go godnością dziecka Bożego i nieśmiertelnością. Wiemy jednak, że człowiek zagubił się, nadużył daru wolności i powiedział Bogu „nie”, skazując się tym samym na egzystencję, w której pojawiło się zło, grzech, cierpienie i śmierć. Ale wiemy też, że sam Bóg nie pogodził się z tą sytuacją i wszedł bezpośrednio w dzieje człowieka, i stały się one dziejami zbawienia. „Stoimy na ziemi”, tkwimy w niej korzeniami, wyrastamy z niej. Tu tworzymy dobro na rozległych polach codziennego bytowania, w sferze materialnej, ale także duchowej: we wzajemnych relacjach, w budowaniu wspólnoty ludzkiej, w kulturze. Tu doznajemy trudu wędrowców, zmierzających do celu krętymi drogami, pośród wahań, napięć, niepewności, ale z głęboką świadomością, że wcześniej czy później ta wędrówka osiągnie kres. I wtedy rodzi się refleksja: Czy to już wszystko? Czy ziemia, na której „stoimy”, jest naszym ostatecznym przeznaczeniem?

(Benedykt XVI, Kraków, 28 maja 2006 r.)

Itinerarium , , , , , , ,

Comments are closed.