NIEBO W OGÓRKACH

Dopala się lato. Najlepiej obrazuje to bieg słońca (o ile ono biegnie). Paleta barw nabiera czerwieni, brązów, złocistości i słonecznych przebarwień.

Niektórzy mówią: Jaka piękna jesień! A to tylko lato dojrzewa i wchodzi w pełnię. Podobnie z życiem, nie zna zachodu, ale zmierza ku pełni. I z miłością, która niby bledsza i już nie tak gorąca, ale pełna owoców i spokoju, jak wieczór wrześniowy.

I jak Bóg. Gruszka dojrzała, pac o ziemię! Cud! I śliwka słodka jak przedsionek nieba. Słonecznik dłubany ziarno po ziarenku, jak żmudna wędrówka do Ziemi Obiecanej. Chmury pędzą w przepaść galaktyk, jak psalm za psalmem. Tyle nieba na ziemi, tyle Boga między zagonami przejrzałych ogórków.

Itinerarium , , , , , , ,

Dodaj komentarz