OSTOJA SENSU

Warto bronić ostoi własnego myślenia, tej głębi serca, gdzie jasno widzimy prawdę i fałsz, dobro i zło, piękno i szpetność, szlachetność i podłość. W sytuacji, gdy coraz częstsze są opinie typu: „Dlaczego mam czynić, to, co dobre?” lub „Dlaczego mam nie kłamać?”, trzeba znaleźć w sobie fundament do ochrony przed inwazją huraganów, mogących zniszczyć podstawowe wymiary sensu w naszym życiu. Nie jest tragedią fakt pojawiania się takich opinii w przestrzeni poglądów, nawet głośno wypowiadanych. Problem w tym, że jakaś moda na NIEPRAWDĘ czy popularność ZŁA (często przedstawianego jako przejaw wolności), mogą przeniknąć do ostoi naszego sensu.

Aby tak się nie stało, potrzeba wartownika, który ochroni nasze serce przed nawałnicą absurdów i modnych głupstw. Stąd warto praktykować rachunek sumienia, mądry codzienny namysł nad stanem własnego umysłu, przykładanie miary dobra i prawdy do własnych myśli, wyborów i czynów. Taki namysł rodzi moc do stanowczego NIE wobec inwazji mętnych wirów tego, co modne lub akurat „się podoba”. Wtedy, nawet jeżeli wszelkie bilboardy i wiele głosów i obrazów, emanować będzie powabem rzekomo modnych i godnych uwagi haseł, ostoisz się i pójdziesz drogą sensu. Poprowadzi cię wierność jasnemu światłu prawdy, pokój płynący z wyboru dobra, zachwyt promieniujący z piękna i urok szlachetności.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.