JESZCZE O ZŁUDZENIACH SZCZĘŚCIA

Złuda poszukiwania szczęścia polega na usytuowaniu go poza nami. Jeśli coś jest szczęściem, to na pewno nie ma go poza nami. Nie ma żadnej krainy szczęścia (a więc ułudą są ziemie i tereny położone tam, gdzie nas nie ma). Nie ma też czasu szczęścia (czyli jesteś szczęśliwy teraz albo nigdy). Mechanizm samooszukańczy pcha nas ku GDZIEŚ i KIEDYŚ. Nie ma też żadnych przedmiotów, w których ukryte byłoby szczęście. Nie noszą go w sobie diamenty ani żadne najnowocześniejsze czy wiekowe rzeczy. Talizmany to sposób na uszczknięcie naszej gotówki przez spryciarzy (słoniki, aniołki, guziczki). Co więcej – nie ma ludzi, którzy PRZYNIEŚLIBY ci szczęście. Skłonni jesteśmy uzależniać szczęście od jakiegoś typu relacji z określonymi ludźmi (z maksymalnym zasięgiem w obydwie strony – „gdyby on/ona był/a ze mną, był/a/bym szczęśliwy/a”, po „gdyby go/jej nie było, był/a/bym szczęśliwy/a”). Nie ma też Boga (ani bogów), który trudniłby się przynoszeniem szczęścia na ziemię, zwłaszcza tym, którzy czują się pokrzywdzeni niemal stale. Żaden Bóg nie ma zasobów szczęścia, którymi mógłby dzielić się z nieszczęśnikami. Rozglądamy się za szczęściem dookoła, wzwyż i na boki. I nic i figa z makiem. Pocieszamy się, że nie tu i nie teraz. Nigdzie i nigdy. Tak naprawdę, szczęście to ty.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.