SZEPT SUMIENIA

Ludzie, którzy postępują według zasad są coraz bardziej nierzeczywiści. I niedzisiejsi. Poszukiwanie prawdy, kontemplowanie piękna, mozolne wznoszenie dobra czy zdobywanie mądrości to zajęcia wysoce niepraktyczne.

Potrzebujemy chyba jednak ludzi sumienia, którzy trzeźwiliby nas spokojnym osądem spraw, których tak wiele i tak szybko przebiega wokół nas. Faktycznie nasze życie składa się z sytuacji dość prostych: albo kłamiemy albo mówimy prawdę, albo kieruje nami pragnienie wznoszenia dobra albo zobojętniali na dobro jesteśmy architektami zła. Może czasem trzeba kogoś, kto nazwałby – bez zbędnych dywagacji – te nasze działania po imieniu.

Kryteria sprytu, maksymalnego zysku czy błyskotliwej kariery zastępują dziś podstawowe zasady oceny wartości. Ale nie na dłuższą metę. W końcu sumienie odezwie się albo z wewnątrz nas albo głosem kogoś obok.

Ludzie sumienia? Ludzie z zasadami? Nie ma co oglądać się za nimi. Jeśli pragniemy odmiany świata, zacząć musimy – wiadomo – od własnego sumienia i własnych zasad.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.