SOKRATES W METROPOLII

Całe bogactwo tkwi w człowieku. I cała przyszłość i nadzieja też. Ale człowiek to dziś rzeczywistość najbardziej niedoinwestowana. Budżety idą na zbrojenia, infrastrukturę, informatyzację i automatyzację, komunikację i sprawną turystykę. To wszystko jest dobre i ułatwia wiele rzeczy.

Boję się jednak, że pytania: Kim jest człowiek? Jaki być powinien? Co najbardziej warto czynić? – nie są uważane za istotne. Tak jakby na nie udzielono już odpowiedzi. Ale się zdezaktualizowały. Albo, że nie ma na nie odpowiedzi i każde szukanie jest stratą czasu („to nic nie da”).

Jakaś nauka o człowieku jest chyba pilnie potrzebna. Prócz informatyki, ekonomii, psychologii i historii. Taka nauka, gdzie uczylibyśmy o możliwych celach życia, kryteriach sensu, dobrych i złych środkach działania, o właściwym stosunku do życia i ludzi. Do tego praktyczne warsztaty z cyklu TO JEST KTOŚ, gdzie prezentowalibyśmy postaci, które swojego człowieczeństwa nie zmarnowały i z których człowieczeństwa można czerpać inspiracje. Kto w taką szkołę człowieczeństwa zechce zainwestować?

Sokrates wędrował uliczkami Aten z ogarkiem i zagabywany szeptał: Szukam człowieka. I nachodziłby się dziś długo po ulicach naszych metropolii.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.