O ŚWIADKACH NA ŚLUBACH

Pewna młoda dama, stwierdziła, trochę żartem, że w kwestii ślubu, to ona raczej widzi siebie tylko w rolach drugoplanowych. Była świadkiem, czyli starszą, kilkanaście razy podziwiała znajomych przed ołtarzem, jako zaproszony gość. I tak chyba pozostanie.

Nie wiem, czy marzy o roli głównej, panny młodej, żony.

W ogóle jest tak, że marzymy o pewnych rolach życiowych. Chcemy być mężem, żoną, matką, ojcem, babcią, dziadkiem. I bywamy. Chcemy być magistrem, doktorem, także habilitowanym, docentem, profesorem nadzwyczajnym i zwyczajnym. I bywamy. Chcemy być kierownikiem zmiany, szefem działu, zastępcą naczelnika, a w najśmielszych marzeniach nawet prezesem i dyrektorem (niekiedy te marzenia tylko po głębszej wódce nas nawiedzają). Chcemy być kapralem, sierżantem, kapitanem, i dziwimy się, że głupsi od nas noszą szlify generalskie. I bywamy. Chcemy być proboszczem, dziekanem, prałatem, a jak się rozmodlimy, to nawet fioletowe szaty biskupa zdobią nasze skądinąd szpetne postury. I bywamy.

Tęsknota za rolami, które coś znaczą, choć nic nie znaczą, nawiedza każdego z nas. Tymczasem – kaprys losu? wola Boża? – miłość chce nam wyznaczać zupełnie inne role. Bywamy sprzedawcami lodów (po nieźle ukończonych studiach polonistycznych). Bywamy wiecznie niespełnionymi talentami naukowymi i cieciami w nocnych barach, otwartych do ostatniego gościa. Który nawet o czwartej rano jeszcze zamawia piwo.

Bywamy – w imię ról jakie miłość wyznacza – bitymi bez powodu żonami. Albo zdradzanymi dyskretnie mężami. Bywamy, z tej samej racji, osobami rozwiedzionymi.

Ha, czasem – wciąż z tego samego powodu, jakim jest miłość – musimy się włóczyć po sądach, wyjeżdżać za granicę, fałszować dokumenty, kląć siarczyście, tracić dobytek i pozycję. Niektórzy z tego powodu rzucają sutanny i występują z zakonów! Albo do końca życia tkwią na marnej parafii z trzystu duszami (i ciałami).

Być może, komuś miłość wyznacza tylko role drugoplanowe, starszych druhen na ślubach lub zaproszonych gości. Być może. Na szczęście, to wiemy, miłość jest najważniejsza.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.