Nie lubimy być słabi i bezsilni. Powinniśmy być mocni i odporni.

Chrystus był słaby, przewracał się pod ciężarem belek krzyża, co przypomina nam każdy piątek.
Kiedy czujemy się słabi, jesteśmy bardzo podobni do Chrystusa. Nie martwmy się naszymi słabościami, jest z nami Pan Bóg Wszech Mogący.
Takie mam przesłanie na koniec tygodnia i jesienne zmiany w pogodzie. I na wszystkie inne słabości nasze.

