Zdjęcie dołączone do dzisiejszego wpisu nie jest najlepsze. Raz dlatego, że nie jestem fotografem, dwa, że anioły nie są od tego, żeby dobrze wychodzić na zdjęciach.

Anioły mają strzec nas we dnie i w nocy, stać zawsze przy nas, śpieszyć z pomocą i zaprowadzić do żywota wiecznego. Dlatego warto je wzywać.
I uczyć się od nich troski o ludzi, zapytać o zdrowie, odciążyć w pracy, pozdrowić i pocieszyć, stróżować w trudnych chwilach, pomodlić się serdecznie. Być blisko.

