Środa 28 listopada 2018 Znam chwile lęku, niepewności i napięć. I widzę, że najbliższy czas może przynieść wiele zamieszania, które nie ominie i nas Polaków. Nie jest to nic nowego, doświadczali tego ludzie przed nami.
Ufamy swojej wiedzy, zwłaszcza – niestety – tej czerpanej z Internetu, wierzymy w polisy i odszkodowania, montujemy coraz doskonalsze systemy ochrony i opłacamy osobistych lekarzy. To dobrze świadczy o naszej zapobiegliwości i trosce.
Nie jesteśmy jednak zależni tylko od siebie samych. Dobrze rozumiał to autor psalmu 37, polecam fragmenty tej modlitwy i na dzisiaj i na przyszłość. Niech nie zabraknie nam ufności. 
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj,
Pan umacnia kroki człowieka
na drodze, która dlań jest miła.
A choćby upadł, nie będzie leżał,
bo jego rękę Pan podtrzyma.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

